Finlandia, która do końca roku będą przewodniczyć posiedzeniom Rady Unii Europejskiej, pokieruje do tego czasu pracami nad unijnym ustawodawstwem, zadba też o współpracę państw członkowskich.

Prezentując priorytety fińskiej prezydencji przed unijnymi samorządowcami zasiadającymi w Europejskim Komitecie Regionów, fińska minister gospodarki nie uniknęła pytań o politykę spójności, szczególnie istotną dla miast i regionów UE. Srodki z tej puli przeznaczone są na inwestycje m.in. w miejską infrastrukturę i projekty społeczne.

„Jeśli chodzi o politykę spójności, prezydencja fińska jest gotowa wznowić negocjacje międzyinstytucjonalne z Parlamentem Europejskim. Priorytetowo potraktujemy kwestie najbardziej istotne dla programowania i niezwłoczne rozpoczęcie programów (unijnych – PAP) w 2021 r.” – powiedziała Kulmuni.

Fińska minister zapewniła, że odnotowała obawy wyrażone przez członków Komitetu Regionów w związku z propozycją Komisji Europejskiej. „Na podstawie moich dyskusji w lipcu z kolegami z komisji REGI Parlamentu Europejskiego (Komisja Rozwoju Regionalnego - PAP), jestem przekonana o ich wsparciu w szybkim dążeniu do akceptowalnego kompromisu między ustawodawcami” – powiedziała.

Reklama

Zawarcie kompromisu nie będzie jednak proste. Ostateczne decyzje zapadną prawdopodobnie dopiero podczas prezydencji niemieckiej w Radzie UE, czyli w drugiej połowie 2020 r. Wśród państw członkowskich nie ma zgody, co do kształtu przyszłego budżetu. Jeszcze przed upływem kadencji odmienne stanowiska zaprezentowały też Komisja Europejska i Parlament Europejski, który sprzeciwił zmniejszaniu środków na politykę spójności. Sprawę dodatkowo komplikuje brexit.

Kulmuni zapytana przez PAP, czy widzi możliwość uniknięcia cięć, które w związku z brexitem i nowymi priorytetami zaproponowała Komisja Europejska, odpowiedziała jedynie że „negocjacje trwają”.

Oczekuje się, że Parlament Europejski, Komisja i Rada UE wznowią rozmowy trójstronne w październiku. Według propozycji KE, pula środków dla Polski miałaby zostać zmniejszona niemal o jedną czwartą.

Samorządowców oprócz cięć w głównej polityce inwestycyjnej UE niepokoi brak środków na wkład własny do realizowanych projektów. Obawiają się też opóźnień programów.

Eksperci oceniają, że kolejna perspektywa unijna - podobnie jak obecna (2014-2020) - będzie wdrażana z poślizgiem. Nastręcza to problemy z realizacją unijnych inwestycji ponieważ zwiększą presję czasową. Do tego dochodzą sygnalizowane od dawna przez samorządy problemy z przetargami z racji podwyżek cen, co dodatkowo może prowadzić do opóźnień.

Jak wyjaśnił w rozmowie z PAP obecny w Turku b. prezes Związku Powiatów Polskich i członek Komitetu Regionów Ludwik Węgrzyn, rynek wykonawców jest „rozchwiany” z powodu braku rąk do pracy i wzrostu cen materiałów budowlanych. „Widać to już na przykładzie opóźniającej się budowy dróg i autostrad” – powiedział.

Jego zdaniem kolejnym problemem jest ograniczona zdolność samorządów do zabezpieczenia wkładu własnego do unijnych inwestycji. „Zwolnienie z PIT osób do 26 roku życia wpłynie na ubytek dochodów, a podniesienie wynagrodzeń w oświacie i służbie zdrowia +rozsadzi+ każdy budżet samorządowy” – ocenił Węgrzyn.

Przewodniczący Europejskiego Komitetu Regionów Karl-Heinz Lambertz powiedział w rozmowie z PAP, że współfinansowanie projektów generalnie jest problem dla samorządów w UE. „Jest wiele miejsc w Europie, gdzie mamy do czynienia z tym problemem. Pytanie, na ile kraj członkowski może pomóc samorządom w znalezieniu współfinansowania. Rozwiązaniem jest solidarność” – ocenił Belg.

Według Lambertza, sprawę komplikuje również pakt stabilności i wzrostu, który określa, że relacja długu publicznego do PKB nie może przekroczyć 60 proc. „To nawet problem niemieckich miast. Niemcy nie są biednym krajem, ale jeżeli przyjrzymy się szkołom w niektórych niemieckich miastach, to przekonamy się, że warunki w nich są skandaliczne, a przyczyny są te same. Potrzebujemy większej elastyczności” – podkreślił.

Podczas wymiany poglądów z fińską minister szef Komitetu Regionów zwrócił uwagę, że coraz ważniejszym czynnikiem spójności terytorialnej, społecznej i gospodarczej staje się cyfryzacja. „Mamy nadzieję, że nadchodząca propozycja Finlandii dotycząca kolejnego wieloletniego budżetu UE zapewni regionom i miastom środki do przyspieszenia transformacji cyfrowej” – podkreślił.

Komitet Regionów jest unijnym ciałem doradczym, w którym zasiadają samorządowcy ze wszystkich państw UE.

Z Turku: Mateusz Kicka (PAP)