Podczas wysłuchania w komisji europarlamentu Borrell podkreślił, że zamierza zaangażować się w reformy na Bałkanach Zachodnich, wspierać demokrację na Ukrainie, stawić czoło wyzwaniom w południowym sąsiedztwie, opracować nową strategię wobec Afryki, pracować nad stosunkami politycznymi z Azją, zacieśnić współpracę z Ameryką Łacińską i przywrócić stosunki transatlantyckie (USA-UE).

Eurodeputowani zapytali, w jaki sposób zamierza osiągnąć konsensus między państwami członkowskimi w sprawie podejścia np. do Rosji lub spraw ogólnie związanych z bezpieczeństwem i obroną. „Potrzebujemy wspólnej kultury strategicznej i empatii, aby zrozumieć różne punkty widzenia” - odpowiedział. Padło też pytanie o rolę, jaką UE może odegrać w tworzeniu globalnego bezpieczeństwa, gdy naruszane są umowy o nierozprzestrzenianiu broni. Europosłowie podnieśli również kwestię ochrony interesów morskich UE na całym świecie.

Zapytany o negocjacje Kosowo-Serbia, Borrell odpowiedział, że trwają one zbyt długo i Europa musi zaangażować się w pomoc w wyjściu z impasu. Zapowiedział, że pierwszą podróż zagraniczną odbędzie do Prisztiny.

Borrell pochodzi z Katalonii i jest związany z Hiszpańską Socjalistyczną Partią Robotniczą (PSOE). Był już przewodniczącym Parlamentu Europejskiego, a wcześniej dwukrotnie ministrem.

72-letni Borrell, z wykształcenia inżynier aeronautyki i doktor ekonomii, związał się z socjalistami w latach 80. Liderzy ugrupowania szybko docenili jego wszechstronną wiedzę i polityczny zmysł, a premier Felipe Gonzalez zaoferował mu funkcję sekretarza stanu w ministerstwie finansów.

W latach 1986-2004 Borrell zasiadał jako przedstawiciel PSOE w Kongresie Deputowanych. Do niższej izby hiszpańskiego parlamentu wszedł już z doświadczeniem wyniesionym z regionalnego parlamentu i władz samorządowych Madrytu.

W latach 1991-93 stał na czele ministerstwa robót publicznych i transportu, a następnie do 1996 roku był szefem zmodyfikowanego resortu robót publicznych, transportu i środowiska.

Z biegiem czasu zaskarbił sobie zaufanie również europejskich socjalistów i dzięki nim został przewodniczącym Parlamentu Europejskiego (2004-2007). W czerwcu 2018 roku został szefem hiszpańskiej dyplomacji.

W maju Borrell zdobył mandat do PE z ramienia PSOE, ale pod koniec czerwca zrzekł się miejsca w europarlamencie.

Uważany za sprawnego negocjatora Borrell zasłynął w ostatnich miesiącach z bezkompromisowej postawy wobec urzędujących w Katalonii zagranicznych dyplomatów przychylnie wypowiadających się na temat katalońskiego separatyzmu, a także wobec dziennikarzy.

Jako szef MSZ musiał się też zmierzyć z największą w historii kraju falą imigrantów. Wprawdzie początkowo Madryt optował za ułatwieniem procedur przyjmowania nielegalnych przybyszów, ale z czasem zaczęto ich coraz częściej deportować do Maroka, wprowadzono też restrykcje wobec prywatnych statków, na których pokładzie znajdowali się imigranci.

Jednym ze skutecznych działań hiszpańskiej dyplomacji pod kierownictwem Borrella było zabieganie w Brukseli o dotacje dla Maroka na walkę z napływem nielegalnych migrantów. W 2018 roku Rabat, głównie dzięki staraniom Madrytu, otrzymał od KE gwarancję wypłaty 140 mln euro z unijnego budżetu. W kwestiach dotyczących Unii Europejskiej Borrell optował jak dotąd za zbliżeniem Hiszpanii do niemiecko-francuskiego tandemu.

Jest postrzegany przez część hiszpańskich mediów jako polityk, który przyczynił się do umocnienia pozycji Hiszpanii we władzach Unii.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)