Na froncie wewnętrznym Greków czeka próba powrotu do zwykłego postbailoutowego życia gospodarczego, a także pierwsze wybory w czasie, gdy program pomocowy już nie obowiązuje. Z kolei za granicą Ateny mają narastający problem z Turcją oraz muszą się zmierzyć z napięciami w relacjach ze swoim północnym sąsiadem – Macedonią.

Od tego, czy i jak Alexis Tsipras poradzi sobie z tym wyzwaniami, będzie zależała przyszła stabilność Grecji oraz Bałkanów w nadchodzących latach. Działaniom tym uważnie przyglądają się zarówno Unia Europejska, Stany Zjednoczone, jak i NATO.

Niebezpieczna Turcja

„Najgorszym problemem dla Tsiprasa i greckiego rządu jest <<łobuzerskie>> zachowanie Turcji” – komentuje Aristides Hatzis, profesor prawa i ekonomii na Uniwersytecie w Atenach. „Słabnący wpływ Ameryki w regionie jest czynnikiem destabilizującym, a stawki w tej grze są naprawdę wysokie” – wyjaśnia Hatzis. Jak dodaje, co prawda Grecja nie jest głównym obiektem zainteresowania Turcji, ale jest częścią ogólnego planu prezydenta Erdogana, aby ustanowić turecką hegemonię w regionie.

Do wzrostu napięcia pomiędzy Grecją i Turcją doszło ostatni raz w marcu tego roku po tym, jak dwóch greckich żołnierzy, którzy patrolowali teren graniczny, zostali aresztowani przez tureckie służby. Grecja utrzymuje, że żołnierze odbywali rutynowy patrol i domaga się uwolnienia swoich obywateli. Liderzy innych państw europejskich także potępili zachowanie Turcji wobec obywateli UE i zażądali ich uwolnienia.

Reklama

Stosunki grecko-tureckie zawsze były napięte, ale pogorszyły się jeszcze bardziej po tym, jak w lipcu 2016 roku grecki sąd odmówił ekstradycji ośmiu żołnierzy tureckich, którzy mieli rzekomo brać udział w zamachu stanu z tego samego roku.

I choć „możliwość eskalacji napięcia jest stosunkowo niska”, to istnieje obawa, że przypadkowy incydent może doprowadzić do zaognienia sytuacji między dwoma krajami – ocenia Thanos Dokos, dyrektor Helleńskiej Fundacji Polityki Europejskiej i Zagranicznej w Atenach. W końcu greckie i tureckie jednostki wojskowe od zawsze operowały w bliskiej odległości od siebie.

Macedonia – wojna o nazwę

Grecy są także uwikłani w spór z sąsiadem z północy – Macedonią. Główne kraje Zachodu wiedzione chęcią zmniejszenia rosyjskich wpływów na Bałkanach, chcą, aby Macedonia dołączyła do NATO i UE. Krokom tym sprzeciwia się jednak Grecja, ponieważ Ateny nie zgadzają się na… nazywanie tego kraju Macedonią. W opinii Greków nazwa „Macedonia” jest zarezerwowana tylko dla północnego regionu Grecji, skąd wywodził się grecki przywódca Aleksander Wielki.

Grecki minister obrony Panos Kammenos, który jest liderem koalicyjnego ugrupowania Niezależni Grecy, zaznacza, że jego partia nie zgodzi się na żadną umowę ze strony UE i NATO, która zawierałaby nazwę „Macedonia”.

Niepokoje wyborcze

Tymczasem każde zachwianie dla wewnętrznego poparcia dla delikatnej większości parlamentarnej ugrupowania Alexisa Tsiprasa jest dla niego niebezpieczne, tym bardziej, że w przyszłym roku Grecy mają wybierać nowy parlament. Dodatkowym powodem do obaw jest fakt, że główna siła opozycyjna wobec partii Tsiprasa – Nowa Demokracja – prowadzi dziś w sondażach.

Polityczną niepewność wzmagają obawy o gospodarkę, która w sierpniu wyjdzie z ostatniego programu bailoutu. Po ośmiu latach i trzech bailoutach wierzyciele Grecji ze strefy euro oraz z Międzynarodowego Funduszu Walutowego zdecydują, że kraj ten będzie jeszcze potrzebował dodatkowego wsparcia.

Premier Tsipras chce, aby przegląd greckiego bailoutu, połączony z darowaniem części długów, został przeprowadzony przed lipcowym spotkaniem ministrów finansów strefy euro. Pozwoli to w jego ocenie całkowicie wyjść Grecji z bailoutów. Krytycy tego posunięcia nie są jednak przekonani, czy działanie takie spodoba się elektoratowi.

„Rząd popełnił duży błąd, grając kartą całkowitej rezygnacji z programu bailoutów, ponieważ nie istnieje żaden plan dla gospodarki Grecji po tym okresie” – ostrzega Wolfango Piccoli, konsultat z Teneo Intelligence w Londynie.

>>> Czytaj też: Jeszcze daleko do pokoju w Syrii. Oto mapa, która wiele wyjaśnia