Producent zaoferował autobusy za cenę brutto w wysokości 32,07 mln zł. Zadeklarował, że pierwszych 13 pojazdów dotrze do Bielska-Białej w ciągu 11 miesięcy od podpisania umowy, a pozostałe - pół roku później.

Bielski przewoźnik poinformował, że bezpośrednio przed otwarciem ofert podana została maksymalna kwota, jaką skłonny jest przeznaczyć na zamówienie. To 32,6 mln zł.

Prezes Beskidzkiego Związku Powiatowo-Gminnego Radosław Ostałkiewicz informował w maju, gdy ogłaszano przetarg, że PKS chce zakupić autobusy o długości 12 m. W pojazdach zainstalowany zostanie system dynamicznej informacji pasażerskiej. Swobodnie będą z nich mogli korzystać niepełnosprawni.

Ostałkiewicz mówił wówczas także, że 70 proc. kwoty na projekt, czyli ok. 22,6 mln zł, będzie pochodzić z funduszy UE. PKS zawarł z śląskim urzędem marszałkowskim umowę na dofinansowanie zakupu autobusów z Regionalnego Programu Operacyjnego.

Beskidzki Związek Powiatowo-Gminny powstał, by organizować publiczny transport pasażerski w powiecie bielskim – w gminach Bestwina, Buczkowice, Jasienica, Jaworze, Kozy, Porąbka, Szczyrk, Wilamowice i Wilkowice. Ma 100 proc. udziałów w PKS Bielsko-Biała, który dysponuje obecnie ok. 80 autobusami.

CNG to sprężony gaz ziemny o wysokich walorach ekologicznych. Według ekspertów wymiana taboru zasilanego olejem napędowym na jego rzecz pozwala na znaczną redukcję emisji zanieczyszczeń: tlenków azotu do 50 proc., dwutlenku węgla do ok. 15 proc. oraz przyczyniających się do powstawania smogu pyłów PM do 99 proc. Silniki zasilane CNG pracują także ciszej niż „diesle”.

Do końca br. w Bielsku-Białej powstanie stacja paliw CNG. W styczniu PKS podpisał w tej sprawie list intencyjny z PGNiG Obrót Detaliczny. Korzystały z niej będą nie tylko autobusy PKS, ale również mieszkańcy.