Od poniedziałku obowiązuje w stolicy sobotni rozkład jazdy z dodatkowymi kursami. Decyzja zapadła po tym, jak w związku z epidemią koronawirusa miasto odnotowało spadek liczby pasażerów korzystających z komunikacji.

W poniedziałek rano w mediach społecznościowych rozpowszechniane i udostępniane były, m.in. przez polityków PiS, zdjęcia zatłoczonych autobusów miejskich w Warszawie. Radni PiS wystosowali do Trzaskowskiego apel o wycofanie się z ograniczenia kursowania komunikacji miejskiej, oceniając, że ta decyzja naraża zdrowie i życie mieszkańców.

Prezydent stolicy w nagraniu opublikowanym w poniedziałek na Facebooku zapewnił, że decyzje podejmowane przez samorząd są racjonalne. Zaznaczył, że w zeszłym tygodniu 75 proc. warszawiaków zrezygnowało z poruszania się autobusami, a w metrze było 20 proc. ruchu w porównaniu z dniami sprzed epidemii.

"Przyjęliśmy taką decyzją, jak większość miast w Polsce, żeby przejść na weekendowy rozkład jazdy, ale oczywiście przez cały czas monitorujemy to, co się dzieje i w godzinach szczytu puszczamy znacznie więcej autobusów czy tramwajów. Reagujemy tutaj z godziny na godzinę" – powiedział Trzaskowski.

Prezydent Warszawy zaznaczył, że miasto otrzymuje komunikaty od kierowców, gdy w pojazdach znajduje się większa liczba pasażerów. Dodał, iż sam obserwuje, co się dzieje na ulicach, i dostrzega, że w większości autobusów lub tramwajów jest mało osób.

Reklama

Trzaskowski zapewnił, że pojazdy komunikacji miejskiej będą trafiały tam, gdzie są potrzebne. "Będziemy dostosowywali kursowanie autobusów i tramwajów do potrzeb naszego miasta tak, żeby zapewnić jak największy dystans pomiędzy pasażerami"– podkreślił.

Rzeczniczka Urzędu m. st. Warszawy Karolina Gałecka poinformowała w poniedziałek na Twitterze o korektach, jakie zostaną wprowadzone w obecnym funkcjonowaniu komunikacji. "Pierwsze korekty: od dzisiaj linia 707 - zostały wprowadzone autobusy przegubowe. Od jutra, linie 500 i 190 będą jeździły we wcześniejszym szczycie porannym, tj. przed godz. 6.00" - podała rzeczniczka ratusza.

W związku ze stanem epidemii w kraju ograniczenia i zmiany w funkcjonowaniu komunikacji miejskiej wprowadzają także inne polskie miasta, m.in. Łódź, Kraków, Gdańsk, Poznań, a także Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia. (PAP)

Autorka: Agnieszka Ziemska