Podróż samolotem szkodzi planecie – wszystko wskazuje na to, że klienci linii lotniczych zaczynają brać pod uwagę również środowiskowe koszty swoich podróży. Portal Fast Company powołuje się na wyniki ankiety przeprowadzonej przez szwajcarski bank UBS: okazuje się, że coraz więcej osób wstydzi się przed lataniem. Fakt, że podróże samolotem mają fatalny wpływ na środowisko jest szeroko nagłaśniany – a presja społeczna zbiera swoje żniwo. Podróżni z krajów rozwiniętych zastanawiają się dwa razy, zanim skorzystają z tanich lotów na weekendowy wypad.

UBS przeprowadziło ankietę wśród ponad 6 tys. osób z USA, Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii. Według badania 21 proc. ankietowanych ograniczyło liczbę lotów w ciągu ostatniego roku. Powód? Troska o środowisko.

>>> Czytaj też: Koniec tanich lotów? Wstyd przed lataniem rewolucjonizuje podróże w Europie

Dotychczas linie lotnicze odnotowywały stały wzrost na poziomie ok. 4,5 proc. rocznie. Przewoźnicy spodziewali się, że liczba pasażerów do 2035 r. się podwoi. Nie wzięli jednak pod uwagi rosnącej świadomości nt. kryzysu klimatycznego. UBS szacuje, że liczba lotów w Unii Europejskiej wzrośnie o zaledwie 1,5 proc. – o połowę mniej, niż oczekiwał tego Airbus.

Niektóre linie lotnicze już teraz zmieniają swoje strategie rozwoju, biorąc pod uwagę kryzys klimatyczny. Lufthansa i Edelweiss już oferują wykup kompensacji emisji dwutlenku węgla za swój lot, United Airlines testuje biopaliwo, JetBlue inwestuje w samoloty hybrydowe i ekopaliwa, KLM uruchamia usługę transportu kolejowego, a SAS pozwala klientom latać z biopaliwem. Według raportu UBS ok. trzech czwartych respondentów stwierdziło, że chętnie wybrałoby się w podróż samolotem elektrycznym lub hybrydowym.

>>> Czytaj też: 7,5 mld dolarów ceł odwetowych? Boeing wzywa Airbusa do stosowania norm WTO