Jet lag uznawany był za nieuniknione następstwo długich podróży samolotem. Zespół nagłej zmiany strefy czasowej to nie tylko objawy takie jak senność, dezorientacja czy ból głowy, ale i krańcowe zmęczenie oraz zaburzenia snu. Jakie efekty może mieć jet lag po 20-godzinnej podróży samolotem bez przerwy? Tego dowiedzą się w ten weekend podróżujący linią Qantas Airways na trasie z Nowego Jorku do Sydney – bezpośrednio. Jak pisze Bloomberg, to najdłuższy lot na świecie. Podróżni wsiadają do samolotu w USA w piątek i lądują w Australii w niedzielę rano. Będą pełnić rolę ludzkich świnek morskich – naukowcy mają zamiar monitorować pracę mózgu pilotów, a także aktywność pasażerów.

Wszystko po to, by opracować efektywne sposoby na walkę z jet lagiem. Już teraz podróżujący mają do wyboru m.in. tabletki melatoniny, przeciwlękowy Xanax i emitujące światło okulary Propeaq, które rzekomo pomagają wrócić do prawidłowego rytmu dobowego. Nie brakuje również aplikacji, które mają służyć jako potencjalny środek zaradczy: np. Timeshifter tworzy spersonalizowane plany przeciw jet lagowi i podpowiada, kiedy należy unikać (lub korzystać z) światła słonecznego, kofeiny lub snu; Uplift proponuje pięciominutowe plany akupresury zgodne ze strefą czasową; a ByeByeJetLag odtwarza 15-minutowy „audioprzewodnik”, który ma pomóc ustawić zegar biologiczny w miejscu docelowym.

>>> Czytaj też: Polska spółka chce wyprodukować lekki samolot. "Nowa jakość i miejsca pracy"

Kto z tego ma skorzystać? Potencjalnych klientów jest wielu. Szacunki Międzynarodowego Stowarzyszenia Transportu Lotniczego mówią o ok. 4,6 mld ludzi latających w 2019 r., a 8,2 mld pasażerów w 2037 r. Według BIS Healthcare popyt na przeciwjetlagowe terapie rośnie każdego roku o około 6 proc. Przemysł ten będzie wart 732 mln dolarów w 2023 roku. Dodatkowo, wg danych GlobalData, globalny rynek zaburzeń snu jest wart 1,5 mld dolarów, a do 2023 roku wzrośnie do 1,7 mld dolarów. Sektor ten jest jak na razie zmonopolizowany przez branżę farmaceutyczną.

Jak pisze Bloomberg, jet lag to nie tylko objawy zmęczenia. „W ludzkim organizmie każda z miliardów komórek ma swój własny zegar, a procesy życiowe, w tym funkcje serca, wchłanianie pokarmu i metabolizm, są zakłócane przez zmianę rytmu dobowego” – mówi  Carrie Partch, biochemik i profesor nadzwyczajny na University of California Santa Cruz. Według niej jest lag powoduje spore spustoszenie w organizmie: przy częstych podróżach łatwiej o przybranie na wadze, problemy z układem sercowo-naczyniowym i zmiany w zachowaniu. Naukowcy opracowali ćwiczenia oraz dietę, która może pomóc zsynchronizować ciało z nową strefą czasową, ale to światło słoneczne jest najpotężniejszym narzędziem. Badanie University of Boulder Colorado w 2017 roku wykazało, że dostosowanie zegara biologicznego można szybko osiągnąć poprzez samą ekspozycję na naturalne światło.

>>> Czytaj też: „Często latasz samolotem? Wstydź się”. Czy wytykanie nieekologicznych lotów działa?

Lot z Nowego Jorku do Sydney to kluczowy test dla Qantas, który przygotowuje się do uruchomienia bezpośrednich usług komercyjnych z NY i Londynu do Sydney już w 2022 roku. Linia lotnicza nazywa to Project Sunrise. Qantas ma w planach inne super długie trasy – np. ze wschodniego wybrzeża Australii do Ameryki Południowej i Afryki. Nowe samoloty dalekiego zasięgu ma w swojej flocie m.in. Airbus i Boeing.

Co jednak ze wstydem, którym okrywają się często podróżujący samolotem? Qantas twierdzi, że emisje dwutlenku węgla z lotów badawczych zostaną w pełni zrównoważone dzięki różnorakim projektom. Australijska firma chce np. zatrudniać rdzennych strażników rezerwatu do dbania o tereny przy użyciu tradycyjnych praktyk. Przewoźnik używa modelu Boeinga 787-9 Dreamliner, który ma zużywać o 20 proc. mniej paliwa niż samoloty podobnej wielkości. Qantas może też stać się ofiarą rosnących cen paliw.

Jednak to rozwiązanie problemu bardzo długich lotów dla zdrowia ma kluczowe znaczenie dla przewoźnika. Qantas musi uzyskać zgodę australijskiego regulatora lotnictwa cywilnego, by personel pokładowy mógł pełnić służbę dłużej niż 20 godzin. Linia lotnicza potrzebuje również nowej umowy z pilotami, którzy będą latać na bardzo długich trasach nowymi samolotami. Zgodnie z najnowszą instrukcją zarządzania zmęczeniem IATA, niektórzy członkowie personelu pokładowego mogą spędzić prawie 21 godzin bez snu w dniu lotu długodystansowego – nawet, jeśli okres służby jest krótszy niż 10 godzin.

>>> Czytaj też: Koniec tanich lotów? Wstyd przed lataniem rewolucjonizuje podróże w Europie