"Dotarł list od generała Mazluma (...), w którym napisał, że zrealizował wszystkie swoje zobowiązania wynikające z umowy, którą zawarliśmy z Turkami (...), by wycofać wszystkie siły (Ludowych Jednostek Samoobrony) YPG z kontrolowanej przez Turcję strefy bezpieczeństwa" - powiedział przedstawiciel władz dziennikarzom, odnosząc się do Mazluma Abdiego, dowódcy SDF, na których czele stoją Kurdowie.

Dodał, że Ankara i Waszyngton pozostają w kontakcie, by dwustronnie potwierdzić, że wycofanie miało miejsce i że przerwanie operacji Turcji w północnej Syrii przekształci się w trwałe zawieszenie ofensywy.

Drugi przedstawiciel władz, powołując się na dane wywiadu, przekazał, że siły SDF opuściły to terytorium.

Rozmówca agencji Reutera podkreślił, że Waszyngton uważnie przygląda się wizycie tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Erdoagana w Soczi, gdzie spotkał się z Władimirem Putinem.

Reklama

Po rozmowach z rosyjskim prezydentem Erdogan przekazał, że Turcja i Rosja zawarły porozumienie, które przewiduje wycofanie się sił YPG na odległość 30 km od granicy z Turcją w północno-wschodniej Syrii w ciągu 150 godzin. Porozumienie przewiduje, że od południa w środę rosyjska policja wojskowa i syryjska straż graniczna wejdą do strefy przygranicznej, by ułatwić wycofanie z niej kurdyjskich bojowników z YPG.

>>> Czytaj też: Jest porozumienie Rosja-Turcja o wycofaniu kurdyjskich bojowników