27-letni założyciel i szef Facebooka jest głównym udziałowcem firmy, która szykuje się do wejścia na giełdę. Posiada 533,8 mln akcji, czyli 28,4 proc. udziałów. Inwestycyjne firmy Accel Partners i Digital Sky Technologies mają w sumie 16,8 proc.

W swoim prospekcie emisyjnym Facebook podał, że planuje pozyskać na rynku co najmniej 5 mld dolarów. Kalifornijska firma szacuje całkowitą wycenę spółki w granicach 75-100 mld dolarów. Jeśli tak się stanie wówczas Zuckerberg znajdzie się na szczycie z akcjami wartości 28,4 mld dolarów, ale jego kontrola nad firmą idzie jeszcze dalej – udziały dają mu bowiem 56,9 proc. praw do głosowania.

Dla porównania Sergey Brin i Larry Page z Google mają udziały wartości po około 15 mld dolarów, natomiast 67-letni Ellison posiada akcje Oracle, producenta oprogramowania, którego założył w 1977 roku, wartości 31 mld dolarów.

Chociaż udziałowcy Facebooka są „skazani” na bogactwo, nie mogą oni pozbywać się akcji do czasu upływu okresu tzw. blokady sprzedaży, w pewnych przypadkach dopiero w sześć miesięcy od giełdowego debiutu. Z prospektu Facebooka natomiast wynika, że Zuckerberg może sprzedawać swoje akacje w ramach wstępnej oferty publicznej, IPO.

Współzałożyciel Facebooka Dustin Moskovitz, którego wkład w utworzenie firmy został przestawiony w filmie „Social Network:, posiada 133,8 mln akcji, czyli 7,6 proc. Kolejny współtwórca Facebooka, Eduardo Saverin, który pozwał Zuckerberga w sprawie własności firmy, nie został wymieniony we wczorajszym prospekcie. Podobnie jak nie ma nazwisk braci Tylera i Camorra Winklevoss’ów, których batalia w sądzie o Facebooka została przypomniana w filmie. Z kolei współzałożyciel Napstera, Sean Parker został wspomniany w prospekcie jako akcjonariusz Facebooka, ale nie podano wielkości jego udziałów.

Prospekt emisyjny wymienia tylko holdingi inwestorów, którzy posiadają przynajmniej 5 proc. akcji oraz udziały należące do członków rady Facebooka i kluczowych menedżerów.