Holding 1 utworzyły podmioty organizacyjnie i kapitałowo powiązane z największym polskim dilerem samochodów - Grupą PGD. Holding jest podmiotem nadrzędnym dla wszystkich jednostek biznesowych wchodzących dotychczas w skład Grupy PGD oraz dla nowych aktywności biznesowych, zwłaszcza w branży deweloperskiej.

Od teraz w ramach holdingu, równolegle z Grupą PGD prowadzącą działalność dilerską, funkcjonować będą grupa Express, skupiająca podmioty zajmujące się wynajmem samochodów i zarządzaniem flotami, oraz grupa Megapolis, prowadząca inwestycje w budownictwie mieszkaniowym i komercyjnym. Dla każdego segmentu przygotowywana jest nowa, trzyletnia strategia, która ma zagwarantować przynajmniej 50-proc. wzrost przez najbliższe trzy lata.

Wyniki tegoroczne to nadal tajemnica, ale już w zeszłym roku spółki należące do Pietkiewicza i Drogosza wypracowały ponad miliard złotych przychodów.

11,7 tys. nowych samochodów w 2011 r. sprzedała firma PGD

– Stwierdziliśmy, że dalszy rozwój jest nieodłącznie związany z powołaniem profesjonalnej struktury. Tym bardziej że przez ostatnie lata działalność niezwiązana ze sprzedażą samochodów mocno nam się rozrosła – mówi Adam Pietkiewicz.

Teraz on i Drogosz zasiądą w zarządzie Holdingu 1, a poszczególnymi dziedzinami zajmować się będą inni. – Przez 20 lat wychowaliśmy sobie młodych, zdolnych i ambitnych menedżerów, którzy mogą prowadzić firmę dalej – mówi Adam Pietkiewicz.

Zaczynali we dwóch na początku lat 90. – To były czasy, gdy wszyscy poszukiwali dla siebie miejsca w życiu – wspomina Pietkiewicz. Drogosz, z którym Pietkiewicz znał się od czasów młodości, wpadł na pomysł, by sprowadzać samochody z zagranicy. Od innych odróżniać ich miało to, że auta będą nowe, nieużywane. Na początek ściągnęli z Belgii osiem sztuk. W rok później potrafili już sprzedać w Polsce 400 takich samochodów.

958,9 mln zł wyniosły przychody PGD ze sprzedaży w 2011 r.

Nic dziwnego, że Ford sam ich znalazł i namówił do uruchomienia autoryzowanego punktu sprzedaży. Wystartowali w Krakowie. Dziś ich przedstawicielstwa rozsiane są po całym kraju, a nawet na Słowacji. Wejście na rynek słowacki traktują jednak jako jednorazową przygodę i nie zamierzają rozszerzać działalności na inne kraje, mimo propozycji choćby z Czech.

Postawili na Polskę, i słusznie, bo w ciągu 20 lat stali się tu największym sprzedawcą samochodów. W ich rękach jest 3 proc. rynku. – Są też prekursorami wielomarkowości, czyli sprzedaży wielu marek motoryzacyjnych przez jedną spółkę – ocenia Marek Konieczny, szef Związku Dealerów Samochodów.

Na przełomie wieków nikt nawet o tym nie myślał ze względu na niechęć do takiego rozwiązania ze strony koncernów motoryzacyjnych. Drogosz z Pietkiewiczem zaczęli od konsolidowania firm w ramach sieci Forda. – W pewnym momencie sprzedawaliśmy 20 proc. samochodów w sieci i pojawił się dylemat, czy poprzestać na tym, czy też iść dalej – wspomina Pietkiewicz.

1002 osoby pracują we wszystkich spółkach Holdingu 1

Szybko znaleźli pasujące do aut Forda marki. Postawili na Nissana i Suzuki. Teraz sprzedają osiem marek, w tym także luksusowe Infiniti.

– Są ludźmi renesansu. Niewiele jest dziedzin, które byłyby im obce, a jeżeli wchodzą w nowe, to szybko się uczą – mówi Radek Pszczółka, rzecznik prasowy PGD.

Świetnie się uzupełniają. Pietkiewicz prywatnie jest miłośnikiem kultury śródziemnomorskiej. Jego ukochanym krajem jest Chorwacja, w której mógłby przebywać bez przerwy. Drogosz natomiast uwielbia historię Polski, a zwłaszcza architektoniczne świadectwa jej świetności, czyli zamki, pałace i dwory. W czasie studiów na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie grali sportowo w brydża w jednym klubie.