Gdy pod koniec ubiegłego roku rozpoczynał kierowanie Exatelem (najpierw pełnił obowiązki prezesa, a później został prezesem firmy), operator był na zakręcie. Przychody spadały, bo klienci nie chcieli się wiązać z firmą o niejasnych perspektywach (niezbyt sprecyzowane plany mówiły o sprzedaży spółki). Dopiero nowy prezes Polskiej Grupy Energetycznej Krzysztof Kilian rozwiał wątpliwości, decydując, że Exatel zostaje w grupie, a Wojciechowi Pomykale powierzył nowe zadanie: odbudować biznes i wejść na nowe rynki.

Stworzona przez nowego prezesa i jego zarząd strategia na najbliższe dwa lata nie pozostawia złudzeń. Exatel, jako operator telekomunikacyjny dysponujący kilkudziesięcioma tysiącami kilometrów światłowodów w całej Polsce, będzie zapewniał technologiczne zaplecze informatyczno-telekomunikacyjne największej grupie energetycznej w Polsce, jaką jest jej właściciel. – Exatel ma być docelowo centrum kompetencji usług telekomunikacyjnych dla grupy kapitałowej. Ma również zarządzać wszystkimi obszarami związanymi z telekomunikacją w grupie kapitałowej i je rozwijać – tłumaczy Wojciech Pomykała.

A to tylko jeden z elementów strategii. Swoje atuty spółka ma wykorzystać także na nowych rynkach. Dotychczas konkurujący głównie z takimi firmami, jak GTS czy TK Telekom w sferze dużej infrastruktury dla dużych korporacji, Exatel ma wypłynąć na szersze wody. Nowa strategia zakłada wejście z usługami teleinformatycznymi tam, gdzie dotychczas firmy nie było – na rynek małych i średnich firm, a także podmiotów administracji publicznej. Exatel stawia więc na nowe usługi, wśród których znajdą się m.in. rozwiązania informatyczne w chmurze, wirtualne centra danych, kolokacja czy hosting.

Ruch Exatela oznacza więc ostre starcie z takimi podmiotami, jak: Orange Polska, T-Mobile, Plus i Play, a także Netia, UPC czy Multimedia, które od dawna konkurują o budżety małych i średnich przedsiębiorstw. Wojciech Pomykała tym się jednak nie przejmuje – już w przyszłym roku firma ma czerpać z segmentu małych i średnich kilkanaście procent przychodów, a średnio co roku zwiększać swoje wpływy o co najmniej 5 proc. Zmiany mają się przełożyć także na poprawę rentowności – ma ona znaleźć się pośrodku średniej europejskiej, której granice obecnie zamykają się między 15 a 25 proc.

Pomykała konkurentów zna dobrze, bo z branżą telekomunikacyjną związany jest od 2000 r. 38-letni dziś menedżer jest absolwentem Wydziału Elektroniki i Telekomunikacji oraz podyplomowych studiów telekomunikacja cyfrowa na Politechnice Wrocławskiej. Zrobił też MBA na Akademii Leona Koźmińskiego oraz general management program na Harvard Business School. Prywatnie intensywnie gra w tenisa oraz jest fanem wyścigów Formuły 1.

Pracował niemal od samego początku w obszarach związanych z infrastrukturą i jej rozwojem. Piął się po szczeblach kariery od specjalisty wsparcia sprzedaży firmy Siemens przez stanowiska menedżerskie w Nokii Siemens Networks, skąd trafił na drugą stronę, czyli do Polkomtelu, gdzie odpowiednio był menedżerem odpowiedzialnym za implementację technologii, zastępcą dyrektora wsparcia sprzedaży i ostatecznie szefem działu rozwoju serwisów. W kwietniu ub.r. trafił do zarządu spółki PGE Systems, gdzie odpowiadał za obszar infrastruktury teleinformatycznej, wdrażanie projektów oraz za zarządzanie świadczeniem i utrzymaniem usług, realizując równocześnie program centralizacji usług wspólnych w obszarze informatyki i telekomunikacji grupy kapitałowej PGE.

Głównym atutem Exatela ma być rozległa sieć światłowodów, dzięki której spółka będzie dostarczać nowe usługi. Dzięki niej firma chce przyciągać klientów możliwością tworzenia bezpiecznych sieci między wirtualnymi centrami danych oraz rozwiązaniami w chmurze.

Spółka rozwija też dużą infrastrukturę przesyłową, co porównać można do budowy wielkiej autostrady przez Polskę – za chwilę siecią o przepustowości co najmniej 100 GB połączy Wschód z Zachodem.