Forsal logo

Kiedy skończy się okres bezkrólewia? Perspektywy gospodarki światowej

Artykuł partnerski
dzisiaj, 10:29
Stany Zjednoczone tracą pozycję hegemona na arenie międzynarodowej, a tocząca się walka o miano nowego lidera destabilizuje sytuację gospodarczą na świecie. Gospodarka światowa przypomina zaś coraz bardziej średniowieczne okresy bezkrólewia, co znacząco osłabia kondycję organizacji międzynarodowych, które, aby dobrze pełnić swoją rolę.

"Potrzebują one mocnego osadzenia w interesie polityk międzynarodowych najsilniejszych państw” – powiedział dr hab. Adam Czerniak, prof. SGH, kierownik Zakładu Ekonomii Instytucjonalnej i Politycznej SGH, wiceprezes Krajowego Zasobu Nieruchomości w studiu Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie i „Dziennika Gazety Prawnej” w kuluarach XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu.

Współczesną gospodarkę światową, w której obserwowane są: wzmożona niepewność, wiele nakładających się wstrząsów oraz nawarstwiające się problemy globalne prof. Czerniak porównał do okresu interregnum. USA utraciły pozycję hegemona, czego odzwierciedleniem jest chociażby narastający trend do wdrażania polityk protekcjonistycznych. Jako potencjalnego kandydata do objęcia pozycji lidera gospodarki światowej, ekspert SGH wskazał Chiny. Zastrzegł przy tym, proces ten może potrwać nawet kilka dekad.

W wyniku tych przemian rola organizacji międzynarodowych osłabła, lecz według prof. Czerniaka nie oznacza to jeszcze kryzysu instytucji. Uważa on natomiast, że stoją przed nimi poważne wyzwania w postaci zdefiniowania na nowo celów i polityk oraz ponownego odnalezienia miejsca na świecie.

To będzie bardzo trudne przy tak multilateralnym charakterze dyskursu międzynarodowego dotyczącego kształtu światowej gospodarki, z jakim mamy do czynienia – zaznaczył ekspert SGH.

Naukowiec skomentował również wpływ zbliżających się wyborów w poszczególnych państwach wspólnoty transatlantyckiej na globalną koniunkturę. Podkreślił, że rezygnacja rządów ze współtworzenia międzynarodowego ładu na rzecz doraźnego zaspokajania lokalnych interesów wyborców może zwiększyć poziom niepewności w gospodarce. Prof. Adam Czerniak przestrzegł również przed licznymi punktami zapalnymi, np. rosnącym poziomem długu publicznego, które w okresie podwyższonego ryzyka mogą wywołać gospodarcze „trzęsienie ziemi”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Artykuł partnerski
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj