Ryzyko jest elementem każdej działalności gospodarczej, bez względu na to, czy mówimy o rynkowych gigantach, czy o podmiotach z sektora MŚP. Jak przekonuje Bartłomiej Opaliński, nie powinno ono jednak paraliżować menedżerów, lecz motywować ich do profesjonalnego przygotowania się do każdego przedsięwzięcia. Przedsiębiorcy nie powinni bać się dużych kontraktów, pod warunkiem, że potrafią ryzyko zlokalizować, oswoić i właściwie nim zarządzać. Podstawą jest dokładna analiza tego, z kim podpisuje się umowę. Poznanie partnera biznesowego pozwala bowiem rozegrać kontrakt tak, by zakończył się sukcesem.
Biały wywiad w biznesie
Pierwszym krokiem przed wejściem we współpracę musi być wszechstronny biały wywiad. Wiceprezes KUKE zwraca uwagę, że rozeznanie powinno dotyczyć zarówno konkretnego kontrahenta, jak i całej branży, w której on działa. W praktyce kluczowe jest dotarcie do przedsiębiorców, którzy wcześniej współpracowali z danym podmiotem, świadczyli mu usługi lub prowadzili z nim wymianę handlową. Niezbędnym działaniem jest także weryfikacja oficjalnych rejestrów, gdzie należy szukać odpowiedzi na pytania o ewentualne zadłużenie oraz o to, czy partner ma zachowaną płynność finansową.
Sąd polubowny zamiast wieloletnich sporów
Życie gospodarcze potrafi jednak zaskoczyć, a nieprzewidziane kłopoty kontrahenta przynieść kłopoty. Bartłomiej Opaliński podkreśla konieczność przygotowania się na najlepsze, przy jednoczesnym zabezpieczeniu się przed najgorszym scenariuszem. W kontraktach, zwłaszcza tych obarczonych podwyższonym ryzykiem, rekomenduje wprowadzanie klauzuli arbitrażowej, czyli zapisu na sąd polubowny.
Gdy relacje dochodzą do ściany, tradycyjne sądownictwo powszechne bywa obciążone przewlekłością postępowań i brakiem płynności orzekania. Z kolei trybunały arbitrażowe, wybierane za obopólną zgodą przez same strony, działają znacznie szybciej, sprawniej i przeważnie taniej. Taka formuła sprzyja też wcześniejszemu wypracowaniu porozumienia.
Gdy dojdzie do problemu z płatnościami
A co zrobić, gdy płatność za wykonany kontrakt nie wpływa na konto? Pierwszym krokiem nie powinien być natychmiastowy proces, lecz zapytanie o przyczyny opóźnienia, a następnie formalne wezwanie do zapłaty i pertraktacje. Jak przypomina wiceprezes KUKE, nawet w opinii sędziów najgorsza ugoda jest lepsza niż najlepszy wyrok.
Odporność firmy na kryzysy zaczyna się jednak znacznie wcześniej. Jeżeli kontrakt zakłada długie terminy płatności, powinno to znaleźć odzwierciedlenie we wstępnej kalkulacji, czyli im dłuższy termin – tym wyższa marża. Co najważniejsze, menedżerowie muszą dysponować odpowiednią poduszką finansową. Niedopuszczalna jest sytuacja, w której przedsiębiorstwo stawia wszystko na jedną kartę, ryzykując upadłość przy pierwszym zatorze.
Polisa to ograniczenie ryzyka
Bartłomiej Opaliński przestrzega przed fałszywym poczuciem bezpieczeństwa. Jak mówi, żadna firma nie powinna zakładać, że polisa całkowicie zdejmie z niej ryzyko gospodarcze. Instytucje takie jak KUKE dostarczają narzędzi do minimalizowania i ograniczania zagrożeń, jednak nie wykluczają ich w stu procentach.