Dla wielu mniejszych przedsiębiorców współpraca z portem lotniczym jawi się jako hermetyczny obszar zarezerwowany wyłącznie dla wyspecjalizowanych, globalnych graczy. Jak mówi Cezary Pacamaj, to tylko część prawdy. Choć tzw. twarda infrastruktura lotniskowa oraz usługi takie jak handling rzeczywiście wymagają wysoce specjalistycznego sprzętu, restrykcyjnych procedur oraz posiadają wysoki próg wejścia, współczesne lotnisko stanowi przede wszystkim potężny, wielobranżowy ekosystem biznesowy.
Local content w praktyce
Wiceprezes wrocławskiego portu podkreśla, że port lotniczy funkcjonuje jak małe miasto, w którym codziennie przecinają się potrzeby tysięcy pasażerów oraz zaplecze operacyjne. Poza drogami kołowania i drogą startową lotnisko tworzą parkingi, rozbudowane działy technologii informatycznych (IT), zaplecze obsługi pasażera oraz szeroko rozumiana gastronomia.
W tych obszarach port z definicji pozostaje otwarty na współpracę z mniejszymi podmiotami. Kluczowym pojęciem, które wybrzmiewa w tej kwestii jest local content. Jak mówi Cezary Pacamaj, władze wrocławskiego portu kładą nacisk na to, by rodzimi przedsiębiorcy z Dolnego Śląska znaleźli swoje stałe miejsce w infrastrukturze lotniska. Wskazuje też konkretne przykłady funkcjonującej już kooperacji: od obecności rzemieślniczego Browaru Stu Mostów w prestiżowej strefie Executive Lounge, przez dostawy wyrobów piekarniczych od lokalnej Chleboteki na potrzeby lotniskowej gastronomii, aż po partnerów technologicznych dostarczających rozwiązania informatyczne.
Szansa przy wielkich inwestycjach
Drugim naturalnym obszarem dla obecności mniejszych firm są przedsięwzięcia inwestycyjne. Airport Wrocław znajduje się w fazie intensywnego rozwoju. Po przebudowaniu strefy operacyjnej kolejnym krokiem jest rozbudowa oraz modernizacja budynku terminala pasażerskiego.
Choć w postępowaniach przetargowych na tak duże zadania startują przede wszystkim wielkie korporacje budowlane i inżynieryjne, to one z kolei budują swoje łańcuchy poddostawców. Dla sektora MŚP stanowi to bezpośrednią szansę na pozyskanie zleceń przy modernizacji regionalnego węzła komunikacyjnego.
Analiza produktów i usług
Jak zatem mała lub średnia firma powinna wykonać pierwszy krok? Cezary Pacamaj przestrzega przed przedwczesnym, ryzykownym ponoszeniem kosztów czy inwestowaniem w ciemno. Pierwszy etap powinien polegać na rzetelnej analizie własnego portfolio, podczas której przedsiębiorca musi ocenić, czy dany produkt bądź usługa mogą odpowiedzieć na zapotrzebowanie lotniska.
Brak aktualnego, formalnego ogłoszenia o naborze nie oznacza zamkniętych drzwi. Pierwszym adresem w strukturze portu jest dział sprzedaży, do którego należy bezpośrednio zgłosić swoją propozycję. Formalności, zgody czy licencje stają się istotne dopiero na kolejnych etapach, gdy oferta spotka się z zainteresowaniem. Kluczem pozostaje jednak niezawodność, bo specyfika lotnictwa opiera się na ścisłych procedurach i wymaga partnerów gwarantujących błyskawiczną reakcję w sytuacjach nieprzewidzianych zakłóceń.
PAO