Potencjał jest, brakuje produktywności
Kraków ma zasoby, by konkurować technologicznie z europejskimi metropoliami, ale nie potrafi ich skutecznie połączyć – wynika z diagnozy przedstawionej przez prof. Mazura. Naukowiec wraz z interdyscyplinarnym zespołem pracuje nad raportem o międzynarodowej pozycji konkurencyjnej miasta. Punktem odniesienia jest osiem europejskich ośrodków zbliżonych wielkością do Krakowa.
Wśród atutów polskiej metropolii wymienia wykształcenie mieszkańców, przedsiębiorczość, sprawny rynek pracy i niskie bezrobocie. Według najświeższej analizy, Kraków jest liderem grupy miast pod względem wykształcenia. Problemem pozostaje przełożenie imponujących zgromadzonych zasobów na dynamiczny i trwały rozwój.
Stanisław Mazur wskazuje, że produktywność krakowskiej gospodarki na tle innych analizowanych miast wynosi 55 proc. Dlatego specjalista od polityk publicznych ostrzega: bez poprawy produktywności trudno zapewnić dobrą pracę, wysokie wpływy podatkowe i stabilną przyszłość miasta. Nasz rozmówca wielokrotnie podkreślił, że oczekuje gruntownej zmiany miejskiej polityki gospodarczej, opartej na danych i racjonalnych argumentach, nie na populistycznych hasłach. Jak dodał, w czasie skróconej kadencji starał się zbudować fundamenty pod taką politykę, więc wybrany w przedterminowych wyborach na prezydenta miasta Łukasz Gibała nie musi startować od zera. Profesor zadeklarował, że jego środowisko jest w tym obszarze gotowe współpracować z nową ekipą – dla dobra miasta i jego mieszkańców.
Globalne korporacje odmieniły Kraków
Napływające w XXI wieku pod Wawel firmy świadczące globalne usługi dla biznesu odegrały, w opinii profesora Mazura, znaczącą rolę w budowaniu gospodarczej pozycji miasta. – Były wręcz niezbędne dla awansu Krakowa. Ale dziś miasto musi odpowiedzieć na pytanie o kolejny etap – stwierdził naukowiec. Dodał, że miasto powinno prowadzić bardziej aktywną politykę wobec centrów biznesowych, aby nie dało o sobie znać „przekleństwo świata korporacyjnego”. – Bez odpowiedniej polityki gospodarczej model napędzający dotąd rozwój miasta może stać się poważnym ograniczeniem, jeśli zabraknie nowych źródeł wzrostu – wyjaśnił.
Podkreślił przy tym, że nie chodzi wcale o odrzucenie korporacji, ale wspieranie ich stopniowej transformacji w kierunku ośrodków badań i rozwoju o coraz większym znaczeniu w świecie globalnych innowacji. Postuluje przy tym mocniejsze zakorzenienie globalnego biznesu w lokalnej gospodarce, a także rozwój technologicznych przedsiębiorstw, nowoczesnych fabryk i bazy wytwórczej z możliwie maksymalnym wkładem polskiego, w tym lokalnego, biznesu. Same miejsca pracy nie wystarczą, jeśli potencjał firm i uczelni pozostanie rozproszony.
- Miasto powinno być integratorem tego ekosystemu: zapewniać tereny inwestycyjne, łączyć biznes z nauką i wykorzystywać rolę regulatora oraz inwestora. Współpracę trzeba budować wokół przedsięwzięć, a nie deklaracji – tłumaczył prof. Mazur. Jako przykład przywołał przedstawianą przez siebie propozycję budowy największego parku technologicznego w Europie - z udziałem kapitału zagranicznego, krajowego i lokalnego.
Kraków jako test dla Polski: potrzeba wielkiej koalicji dobrej woli
Nasz rozmówca podkreślił, że samorząd nie przełamie bariery niskiej produktywności samodzielnie: miasto jak kania dżdżu potrzebuje współdziałania państwa, przedsiębiorców i uczelni. – Nie wyobrażam sobie rozwoju tak dużego ośrodka bez wsparcia rządu - stwierdził Stanisław Mazur. I przypomniał rządowe deklaracje dotyczące budowy metra. Ich realizacja byłaby dla niego sygnałem poważnego traktowania rozwoju drugiego co do wielkości miasta w Polsce.
W jego opinii, stawką jest coś więcej niż przyszłość jednej metropolii. Kraków, łączący wiedzę akademicką, przedsiębiorczość i doświadczenie globalnych firm, mógłby stać się miejscem testowania sposobów wyjścia z pułapki średniego dochodu dla całego kraju i regionu Europy Środkowej. Warunkiem jest wielka koalicja lokalnego i globalnego biznesu z władzami miasta oraz rządem. - Zamiast karczemnych niemerytorycznych sporów – ekosystem. Zamiast kolejnych deklaracji i obietnic – wspólne projekty, które pokażą, jak potencjał zamieniać w rozwój – skwitował prof. Stanisław Mazur.
ZB