Forsal logo

Polska lokalna pustoszeje. Skala wyludnienia gmin może zaskakiwać

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
55 minut temu
Polska lokalna pustoszeje. Skala wyludnienia gmin może zaskakiwać
Polska lokalna pustoszeje. Skala wyludnienia gmin może zaskakiwać/Shutterstock
Polska lokalna kurczy się szybciej, niż mogłoby się wydawać. W ciągi dwóch dekad liczba mieszkańców spadłą w 70 proc. polskich gmin. Wydatki jednostkowe na usługi publiczne w gminach depopulacyjnych stale rosną, a ich dochody własne wraz z kurczeniem się gospodarki lokalnej maleją – wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Depopulacja dotknęła 70 proc. gmin. Problem będzie narastał

Raport „Znikająca Polska lokalna; Finansowe skutki depopulacji gmin” opracował Polski Instytut Ekonomiczny. Depopulacja oznacza trwały lub długookresowy spadek liczby mieszkańców na danym obszarze.

Twórcy raportu podkreślili, że od 2004 do 2024 roku depopulacja dotknęła 70 proc. gmin, a proces ten będzie postępował na skutek ujemnego przyrostu naturalnego, w części gmin także odpływu migracyjnego. Jak zaznaczyli, nie wyludniają się głównie strefy podmiejskie miast regionalnych, a głębokość depopulacji rośnie wraz z odległością od największych ośrodków miejskich.

„W latach 2004–2020 wyludniało się 58 proc. gmin, a do 2024 r. – już 70 proc. z nich” – czytamy w raporcie.

Wydatki jednostkowe na usługi publiczne rosną

Autorzy zwrócili również uwagę na paradoks — w gminach, w których liczba ludności malała, wydatki jednostkowe na usługi publiczne rosły szybciej niż w gminach, w których liczebność populacji rosła.

„Każda jednostka świadczonej usługi staje się droższa wraz z malejącą liczbą odbiorców” - podkreślili.

Dowodem są, chociażby wydatki na administrację w przeliczeniu na mieszkańca. Z raportu wynika, że w gminach najgłębiej depopulacyjnych w latach 2015–2024 rosły one o 84 proc. szybciej niż w gminach o rosnącej liczbie mieszkańców. Z kolei wydatki oświatowe w przeliczeniu na ucznia wzrosły o 19 proc. szybciej w gminach najgłębiej wyludniających się w porównaniu z gminami o rosnącej liczbie mieszkańców.

Twórcy raportu podkreślili, że różnica w jednostkowych kosztach usług publicznych ponoszonych przez gminy wyludniające się i tych, w których mieszkańców przybywa, z czasem się pogłębia. Ponadto rozstęp powiększył się w analizowanym okresie szybciej niż wzrosły wydatki w wybranych obszarach.

Jak czytamy, różnica w wydatkach na administrację w przeliczeniu na mieszkańca między tymi grupami gmin wzrosła niemal czterokrotnie – z ok. 102 zł w 2015 r. do 395 zł w 2024 r. Wzrost różnicy jest zauważalny również w wydatkach na oświatę — w przeliczeniu na ucznia wzrósł z 727 zł do 2100 zł. Największy, ponad szesnastokrotny wzrost rozstępu wydatków jest jednak w pomocy społecznej — z ok. 12 zł do ok. 194 zł.

Dochody gmin słabną

Eksperci zwrócili również uwagę na spowolnienie dynamiki budżetowej gmin depopulacyjnych – dochody gmin słabną wraz z kurczeniem się lokalnej gospodarki. Powodem jest m.in. utrata osób aktywnych zawodowo i lokalnych firm. Jak podkreślili, spadek liczby mieszkańców o 1 proc. wiązał się przeciętnie z obniżeniem poziomu dochodów własnych gminy o ok. 0,3 proc. To, jak stwierdzili, powoduje tzw. efekt nożyc, a więc w gminach wyludniających się nie tylko maleją dochody własne, ale również rosną koszty usług publicznych.

„W efekcie w 2024 r. w 24 proc. polskich gmin koszty podstawowych usług publicznych (administracji, oświaty i pomocy społecznej) przekraczały już wartość wszystkich dochodów własnych” – podkreślili autorzy raportu.

Wynika z niego, że najwięcej gmin, w których koszty podstawowych usług są obecnie większe niż dochody własne, znajduje się w województwie lubelskim, świętokrzyskim i podkarpackim

Zdaniem ekspertów, międzynarodowe doświadczenia pokazują, że nie ma jednego uniwersalnego modelu reagowania na depopulację.

„Wspólnym elementem wielu strategii jest jednak stopniowe przesuwanie punktu ciężkości z działań nastawionych na odwrócenie trendów demograficznych na działania służące adaptacji do nowych warunków” - zaznaczyli.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Tomasz Lipczyński

W mediach pracuje od ćwierćwiecza. Absolwent Politechniki Warszawskiej. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w Agencji Informacyjnej Boss. Później były dzienniki ekonomiczne, Nowa Europa, Prawo i Gospodarka i Puls Biznesu. Z Inforem związany od 2008 r. Redaktor i wydawca strony głównej redakcji Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl). Zajmuje się tematyką motoryzacji, transportu, budownictwa, surowców, makroekonomii, a także technologii, demografii, pracy oraz polityki i bezpieczeństwa.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolacy wskazali, co dziś jest dla nich najważniejsze. Nowe badanie CBOS »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj