Forsal logo

Ten zawód miał zniknąć w trzy lata. Co zmienia sztuczna inteligencja

Sztuczna inteligencja zabiera się za tłumaczenie
Osoba pracująca nad tłumaczeniem dokumentu przy laptopie/Shutterstock
Sztuczna inteligencja miała sprawić, że ludzie przestaną być potrzebni do tłumaczeń. Niemal dwa lata po tej prognozie są nowe dane: część badanych freelancerów mówi o utracie klientów, a branżowy raport opisuje obawy o przyszłość pracy. Do wskazanego terminu pozostał jeszcze około rok. Zmienia się też to, za co klienci płacą człowiekowi.

Tłumacze mieli przestać być potrzebni. Skąd wzięła się prognoza?

W listopadzie 2024 r. Vasco Pedro, ówczesny szef Unbabel, przekonywał w rozmowie z CNBC, że trudno mu uwierzyć, aby za trzy lata ludzie nadal byli potrzebni do tłumaczenia czegokolwiek. Wypowiedź towarzyszyła premierze narzędzia Widn.AI, wykorzystującego model językowy Tower.

Była to prognoza przedsiębiorcy rozwijającego technologię tłumaczeniową, a nie ustalona data końca zawodu. Jej horyzont sięgał jesieni 2027 r. Dziś można więc sprawdzić kierunek zmian, lecz na ostateczną ocenę tej zapowiedzi jest jeszcze za wcześnie.

Ponad 4 na 10 badanych mówi o utracie klienta na rzecz AI

19 października 2026 r. Corinne McKay opublikowała wyniki lipcowej ankiety wśród odbiorców swojego newslettera. Uczestniczyło w niej 337 freelancerów utrzymujących się głównie z usług językowych.

Na pytanie, czy według ich wiedzy stracili klienta na rzecz AI, odpowiedzieli:

Odpowiedź

Odsetek odpowiedzi

Tak

41,5 proc.

Nie

40,6 proc.

Nie wiem

10,1 proc.

Inna odpowiedź

7,7 proc.

To ankieta ochotnicza obejmująca różne usługi językowe. Wyniki opierają się na deklaracjach i nie opisują całego rynku ani sytuacji w Polsce. Niemal równie wielu odpowiadających nie potwierdziło utraty klienta.

Tylko 22 proc. badanych pewnie patrzy na przyszłość freelancingu

Szerszy obraz daje European Language Industry Survey 2026. W całym badaniu uczestniczyło ponad tysiąc osób z 45 państw, w tym 564 niezależnych specjalistów językowych. To branżowa ankieta opisująca doświadczenia i opinie uczestników, bez gwarancji reprezentatywności dla całego rynku.

Zaledwie 22 proc. badanych freelancerów odpowiedziało jednoznacznie twierdząco na pytanie, czy widzą w tej działalności trwałą perspektywę zawodową. 17 proc. rozważało zakończenie działalności freelancerskiej. To deklarowane plany, a nie liczba osób, które już odeszły z zawodu.

Autorzy raportu opisują też frustrację związaną z zastępowaniem tłumaczenia od podstaw poprawianiem tekstów maszynowych, presją czasu i poczuciem spadku wartości pracy.

Zamiast tłumaczyć od początku, człowiek poprawia tekst po maszynie

Na czym polega ta zmiana? Klient może dostarczyć gotową wersję w innym języku i poprosić specjalistę o jej sprawdzenie. Taka praca nazywa się postedycją: człowiek weryfikuje i poprawia tłumaczenie przygotowane automatycznie.

Zmianę roli tłumacza w kierunku redaktora i korektora opisywał również Marek Łukasik z Uniwersytetu Pomorskiego w publikacji naukowej z 2024 r. Wskazywał przy tym na utrzymujące się problemy tłumaczenia maszynowego, związane m.in. z rozumieniem kontekstu i niuansów kulturowych.

Dla zamawiającego przekład płynie z tego praktyczny wniosek: płynne brzmienie tekstu nie wystarcza, by uznać go za poprawny. Przy zamawianiu usługi warto ustalić, czy cena obejmuje tłumaczenie od podstaw, czy sprawdzenie wersji maszynowej, oraz jaki zakres kontroli wykona człowiek.

Przykładowo w instrukcji istotna będzie zgodność kolejności czynności, a w ofercie handlowej — poprawne oddanie warunków i ograniczeń. To elementy, które odbiorca powinien sprawdzić przed wykorzystaniem gotowego tekstu.

Firma stojąca za prognozą zmieniła właściciela. W opisie nadal są ludzie

Dalszy ciąg ma również historia Unbabel. 22 sierpnia 2025 r. TransPerfect ogłosił przejęcie firmy. Zapowiedział włączenie jej technologii, w tym TowerLLM i narzędzia oceny jakości COMET, do swojego portfolio.

W tym samym komunikacie platformę Unbabel przedstawiono jako rozwiązanie łączące sztuczną inteligencję z wiedzą i doświadczeniem ludzi. To opis firmy i jej oferty, a nie niezależny pomiar skuteczności.

Samo przejęcie nie rozstrzyga trafności wcześniejszej prognozy. Pokazuje jednak, że w późniejszym opisie platformy pozostawiono miejsce dla ludzkich kompetencji obok automatyzacji.

Co to oznacza dla pracowników w Polsce? NASK wskazuje na konkretne zadania

Polski kontekst daje raport NASK i Międzynarodowej Organizacji Pracy z czerwca 2025 r. Autorzy oszacowali, że 30,3 proc. miejsc pracy w Polsce, czyli około 5,08 mln stanowisk, wykazuje pewien stopień podatności na wpływ generatywnej AI.

To wynik analizy potencjału technologii, wykorzystującej m.in. dane o zatrudnieniu od IV kwartału 2023 r. do III kwartału 2024 r. Nie jest to liczba zlikwidowanych stanowisk ani prognoza zwolnień w 2026 r. Podatność oznacza możliwość automatyzacji lub przekształcenia zadań przypisanych do zawodu.

W opracowaniu ILO z maja 2025 r. wskazano, że ze względu na utrzymującą się potrzebę udziału ludzi bardziej prawdopodobna jest zmiana większości objętych wpływem AI zawodów niż ich całkowite zastąpienie. To ocena potencjalnych skutków, nie gwarancja bezpieczeństwa zatrudnienia.

Zebrane badania nie potwierdzają końca zawodu tłumacza. Pokazują za to, że zmiany mogą dotknąć jego pracy wcześniej: przez utratę części zleceń i zmianę obowiązków. Dla freelancera taki scenariusz może mieć znaczenie dla dochodów, nawet jeśli sam zawód nadal istnieje.

Co to oznacza dla pracowników w Polsce? NASK wskazuje na konkretne zadania

Polski kontekst daje raport NASK i Międzynarodowej Organizacji Pracy z czerwca 2025 r. Autorzy oszacowali, że 30,3 proc. miejsc pracy w Polsce, czyli około 5,08 mln stanowisk, wykazuje pewien stopień podatności na wpływ generatywnej AI.

To wynik analizy potencjału technologii, wykorzystującej m.in. dane o zatrudnieniu od IV kwartału 2023 r. do III kwartału 2024 r. Nie jest to liczba zlikwidowanych stanowisk ani prognoza zwolnień w 2026 r. Podatność oznacza możliwość automatyzacji lub przekształcenia zadań przypisanych do zawodu.

W opracowaniu ILO z maja 2025 r. wskazano, że ze względu na utrzymującą się potrzebę udziału ludzi, bardziej prawdopodobna jest zmiana większości objętych wpływem AI zawodów niż ich całkowite zastąpienie. To ocena potencjalnych skutków, nie gwarancja bezpieczeństwa zatrudnienia.

Zebrane badania nie potwierdzają końca zawodu tłumacza. Pokazują za to, że zmiany mogą dotknąć jego pracy wcześniej, na przykład, przez utratę części zleceń i zmianę obowiązków. Dla freelancera taki scenariusz może mieć znaczenie dla dochodów, nawet jeśli sam zawód nadal istnieje.

FAQ. Pytania i odpowiedzi

Czy tłumacze przestaną być potrzebni w 2027 roku?

Nie ma podstaw, by przedstawiać taki termin jako pewnik. Trzyletnią prognozę sformułował w 2024 r. ówczesny szef Unbabel.

Co oznacza postedycja tłumaczenia?

To sprawdzanie i poprawianie przekładu przygotowanego przez system automatyczny. Warto ustalić z wykonawcą zakres takiej usługi.

Czy 41,5 proc. polskich tłumaczy straciło klientów przez AI?

Ten wynik pochodzi z ochotniczej ankiety odbiorców newslettera Corinne McKay. Nie jest wskaźnikiem dla Polski.

Jak sprawdzić, które zadania w moim zawodzie może zmienić AI?

Można skorzystać z wyszukiwarki ILO–NASK Index. Narzędzie pozwala sprawdzić podatność zadań zawodowych na GenAI, nie przewiduje indywidualnego zwolnienia.

Źródła: Corinne McKay, Training for Translators, European Language Industry Survey 2026, Marek Łukasik, TransPerfect, NASK i ILO.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Dominik Kulig
Dominik Kulig

Dziennikarz i redaktor specjalizujący się w tematyce konsumenckiej, nowych technologiach oraz zmianach wpływających na codzienne życie i finanse Polaków. Pisze o cenach produktów i usług, kosztach życia, prawach konsumentów, bankowości, telekomunikacji, sztucznej inteligencji, cyberbezpieczeństwie i technologiach użytkowych. Przygotowuje również rankingi, porównania ofert oraz analizy rynku, pokazując różnice, które mogą mieć realne znaczenie dla domowego budżetu.

Szczególną uwagę poświęca zmianom cen, warunkom ofert, opłatom, regulacjom i nieoczywistym różnicom między usługami. Stara się przedstawiać złożone dane i przepisy w przystępny sposób, wskazując ich praktyczne konsekwencje dla konsumentów.

Publikuje w serwisach Grupy INFOR, m.in. Dziennik.pl, Forsal.pl, INFOR.pl i GazetaPrawna.pl. W swoich artykułach koncentruje się na pytaniach istotnych dla czytelników: ile coś kosztuje, gdzie można zaoszczędzić, jakie prawa przysługują konsumentom i jak zmiany na rynku, w przepisach czy technologiach wpływają na codzienne życie.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj