Forsal logo

Zamieszki we Francji. Rząd chce wprowadzić godzinę policyjną

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
41 minut temu
Zamieszki we Francji. Rząd chce wprowadzić godzinę policyjną
Zamieszki we Francji. Rząd chce wprowadzić godzinę policyjną/PAP/EPA
Początkowe demonstracje we Francji coraz bardziej przekształcają się w zamieszki, a niepokojące sceny z ulic francuskich miast pojawiają się światowych mediach. Aby "przywrócić porzadek publiczny", premier Francji Sebastien Lecornu poinformował w poniedziałek, że zwrócił się do prefektów, by w niektórych miejscach wprowadzano częściową godzinę policyjną.

Godzina policyjna ma „przywrócić porządek publiczny”

Działania te mają nastąpić od wieczora w poniedziałek. Lecornu zapewnił, że jest zdeterminowany, aby „przywrócić porządek publiczny”. W czasie weekendu doszło we Francji do zamieszek na tle rosnących kosztów życia.

Stan wyjątkowy

Pytany o ewentualne wprowadzenie stanu wyjątkowego premier odparł, że „jeśli będzie to konieczne”, to władze mogłyby go ogłosić. Jednak obecnie – zastrzegł - „bardziej dostosowana do sytuacji” wydaje się godzina policyjna. Wykluczył przy tym np. wprowadzenie godziny policyjnej w całym Paryżu.

Zamieszki we Francji

Lecornu przyznał, że wydarzenia w sobotę, gdy w miastach Francji doszło do zamieszek, były „trudne” i oświadczył, że „jest cudem, że bilans nie jest poważniejszy”, tj. nie było ofiar śmiertelnych.

Premier oskarżył „ruch skrajnej lewicy”, że ma on zamiar organizować w kraju „chaos” aż do wiosennych wyborów prezydenckich.

Lecornu zapewnił, że ma zaufanie do szefa MSW Laurenta Nuneza. Minister, który wraz z premierem wziął udział w konferencji prasowej, powiedział, że siły policji i żandarmerii zostaną wzmocnione w najbliższy weekend.

Zakaz zgromadzeń i demonstracji w Marsylii

Wcześniej w poniedziałek w Marsylii, drugim co do wielkości mieście Francji, zakazano zgromadzeń i demonstracji do godz. 20. Nunez miał udać się po południu do Marsylii, ale wizyta została odwołana.

W sobotę demonstracje w całym kraju przeciwko rosnącym kosztom życia przerodziły się w zamieszki. Ich sprawcy atakowali budynki publiczne, plądrowali sklepy i punkty handlowe. Do starć z policją i prób grabieży doszło również w niedzielę w Paryżu i Marsylii; oddziały policji nie wszędzie zdołały powstrzymać te ataki.

Z Paryża Anna Wróbel

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Kamil Nowak

Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZamieszki we Francji. Rząd chce wprowadzić godzinę policyjną »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj