Historyczna większość dla ugrupowania Miedwiediewa
Kremlowska partia władzy Jedna Rosja, według wstępnych danych, otrzyma 355 mandatów w 450-osobowej Dumie Państwowej, co zapewni jej większość konstytucyjną – podał w poniedziałek niezależny rosyjski portal Meduza.io, powołując się na dane Centralnej Komisji Wyborczej (CKW).
Po przeliczeniu 95,18 proc. protokołów partia uzyskała 57,83 proc. głosów - poinformował portal. Według wstępnych niepełnych wyników, przedstawionych przez przewodniczącą CKW Ełłę Pamfiłową Jedna Rosja będzie miała 355 mandatów w 450-osobowej Dumie Państwowej. Do uzyskania większości konstytucyjnej potrzeba 301 miejsc - zaznaczyła Meduza.
Oznacza to, że ugrupowanie kierowane przez Dmitrija Miedwiediewa, uzyska największą w swojej historii frakcję w Dumie. Dotychczas najwięcej mandatów partia zdobyła po wyborach w 2016 roku, kiedy jej klub liczył 343 deputowanych.
Podział mandatów w okręgach i rola „systemowej opozycji”
Drugie miejsce zajęła Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej (KPRF), która zdobyła 13,81 proc. głosów. Na kolejnych miejscach znalazły się populistyczna Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji (LDPR) – 8,98 proc. głosów, Nowi Ludzie – 7,96 proc. oraz Sprawiedliwa Rosja – 4,96 proc. Pamfiłowa oceniła, że ostatnia partia ma „duże szanse” na przekroczenie pięcioprocentowego progu wyborczego.
Wszystkie te siły są uznawane za „systemową opozycję”, w rzeczywistości zachowującą lojalność wobec Kremla.
W jednomandatowych okręgach kandydaci Jednej Rosji zajmują pierwsze miejsce w 208 z 225 okręgów. Kandydaci KPRF prowadzą w pięciu okręgach, Sprawiedliwej Rosji – w czterech, kandydaci niezależni – w czterech, LDPR – w dwóch, a nacjonalistycznej Rodiny – w jednym.
Plebiscyt w regionach: Zaskakujący wynik Kadyrowa
W części regionów odbywały się również wybory gubernatorów. We wszystkich prowadzą dotychczasowi przywódcy regionów.
Najwyższy wynik odnotował Ramzan Kadyrow, który zdobył 99,85 proc. głosów w wyborach na szefa Czeczenii – wynika z danych CKW po przeliczeniu 100 proc. protokołów, cytowanych przez media państwowe.
Głosowanie w cieniu wojny i bez prawdziwej opozycji
Do krytykowanych za niespełnianie standardów demokratycznych wyborów nie została dopuszczona żadna partia opozycyjna. W połowie sierpnia rosyjski Sąd Najwyższy odrzucił apelację antywojennej partii Jabłoko w sprawie dopuszczenia jej do wyborów.
Były to pierwsze wybory parlamentarne w Rosji od czasu rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji tego kraju na Ukrainę. Analitycy podkreślają, że głosowanie odbywało się w warunkach niedemokratycznych. W warunkach nasilonej kontroli państwa, represji wobec niezależnych mediów i bezwzględnego tłumienia krytyki, zwłaszcza tej związanej z prowadzoną wojną, zwycięstwo partii władzy ma być plebiscytem poparcia dla obecnych władz, potwierdzeniem stabilności systemu i zdyscyplinowania elit polityczno-gospodarczych.
Poprzednie wybory do Dumy odbyły się w 2021 roku. Jak zauważył New York Times w artykule poświęconym wyborom, od tego czasu z rosyjskiego systemu politycznego praktycznie zniknęły siły polityczne reprezentujące punkt widzenia odmienny od oficjalnego stanowiska władz. Większość antyrządowych mediów została zmuszona do zakończenia działalności lub przeniesienia swojej aktywności za granicę. Równolegle, większość liderów i aktywistów środowisk opozycyjnych wyjechała z kraju. Dla rosyjskich władz wybory są istotne z punktu widzenia ich dalszej legitymizacji i zaprezentowania wysokiego poparcia społecznego dla trвающей piąty rok wojny z Ukrainą.
Ostra reakcja Polski, Ukrainy i Unii Europejskiej
Głosowanie w wyborach do Dumy trwało od piątku do niedzieli; zostało przeprowadzone również na obszarach Ukrainy zajętych i nielegalnie wcielonych do Rosji.
W piątek Komisja Europejska oceniła, że sposób przeprowadzenia wyborów pokazuje „pogłębiającą się erozję demokracji w Rosji”, a Kreml pozbawia wyborców możliwości dokonania „prawdziwego wyboru”. KE podkreśliła, że Rosja nie zaprosiła obserwatorów Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie na wybory.
Kijów potępił organizację wyborów na nielegalnie zajętych terenach Ukrainy. Również polskie MSZ stanowczo potępiło przeprowadzenie przez Rosję wyborów na okupowanych terytoriach Ukrainy, a także utworzenie komisji wyborczych w Naddniestrzu, Osetii Południowej i Abchazji. „Stanowczo potępiamy przeprowadzenie przez Federację Rosyjską nielegalnych wyborów na czasowo okupowanych terytoriach Ukrainy w obwodach donieckim, ługańskim, zaporoskim, chersońskim oraz Autonomicznej Republice Krymu i mieście Sewastopol” - głosi niedzielne oświadczenie MSZ zamieszczone na stronie resortu.
Jestem absolwentem ekonomii na Wydziale Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego. Od lat tworzę treści o tematyce prawnej i gospodarczej. Doświadczenie zdobywałem w redakcjach takich serwisów jak bankier.pl czy gazeta Fakt. Przez kilka lat pełniłem funkcję redaktora naczelnego portalu biznesinfo.pl. W mojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i praktyczne podejście do prawa.
