Czy będą dymisje po aferze Amber Gold?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 września 2012, 08:44
Prokurator generalny Andrzej Seremet i szef ABW, największej służby specjalnej, generał Krzysztof Bondaryk mogą się stać ofiarami afery Amber Gold. Ich los znajduje się w rękach premiera Tuska.

Oficjalnie wiadomo jedynie, że premier oczekuje od szefa prokuratury przedstawienia planu naprawczego instytucji, która najbardziej zawiodła. – Wszystko zależy, czy będzie to program konkretnych zmian umocowanych w konkretnym kalendarzu, i to krótkoterminowym, a nie długoterminowym, a na ile będą to pobożne życzenia bez konkretnej treści – tłumaczy wiceszef PO Jacek Protasiewicz.

Choć prokuratura jest niezależna od rządu, to premier może odrzucić sprawozdanie z rocznej pracy prokuratury. W ślad za nim zrobi to Sejm i fotel prokuratora generalnego się zwolni. – Seremet to sędzia przyzwyczajony do długiego roztrząsania spraw i dopiero potem wyrokowania. W prokuraturze nie ma na to czasu. Nikt nie wierzy, że szef przygotuje plan zmian, który rozwiąże wieloletni problem prokuratury ze śledztwami gospodarczymi – mówi nasz rozmówca z Prokuratury Generalnej i dodaje: – Tu już wielu przygotowuje się na przyjście prokuratora Edwarda Zalewskiego, dziś przewodniczącego Krajowej Rady Prokuratury.

Po czwartkowym wystąpieniu w Sejmie premiera Tuska wiadomo również, że zmiany czekają ABW. Z jego słów wynikało, że ma ewoluować w kierunku służby analityczno-informatycznej. Obserwatorzy, w tym posłowie z sejmowej komisji do spraw służb specjalnych, odebrali to jako zapowiedź rychłej dymisji gen. Krzysztofa Bondaryka. Plotki są o tyle pewniejsze, że w ostatnim dniu września nabywa on prawa emerytalne.

– Premier jest zły na ABW, że nie ustrzeżono go przed problemami związanymi z pracą syna. Ale jednocześnie wcześniej dawał do zrozumienia, że nie chce ochrony służb. Sam również nie zwykł czytać informacji służb – mówi DGP jeden z polityków PO. Wiadomo również, że premier ma zastrzeżenia do nadzorującego ABW ministra spraw wewnętrznych Jacka Cichockiego. Choć jego pozycja nie jest zagrożona, zmiany mogą nastąpić na niższych szczeblach ministerstwa.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj