Forsal logo

Szara strefa hazardu online w Polsce sięga 73 mld zł rocznie. „Graj legalnie”: Przepisy zostały w tyle za technologią

dzisiaj, 15:43
Roczne obroty nielegalnego hazardu online w Polsce szacowane są na 73 mld złotych – wynika z szacunków stowarzyszenia Graj Legalnie. Jak przekonuje prezes organizacji Zdzisław Kostrubała, źródłem problemu są regulacje sprzed dekady, które nie nadążają za tempem zmian technologicznych. O skali zjawiska, jego skutkach dla budżetu państwa i bezpieczeństwa graczy gość DGP opowiadał podczas XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu.

Przepisy sprzed dekady w erze cyfrowej rewolucji

Zdaniem Zdzisława Kostrubały obowiązujące w Polsce regulacje dotyczące hazardu online mają już około 10 lat i – choć w momencie wprowadzenia były adekwatne – dziś nie przystają do rzeczywistości ukształtowanej przez szybki rozwój technologii. - To właśnie ta luka między prawem a tempem zmian technologicznych sprawia, że państwo nie jest w stanie skutecznie odpowiedzieć na rosnącą skalę szarej strefy. Problem nielegalnego hazardu nie jest nowy, ale nigdy wcześniej nie osiągnął takich rozmiarów jak obecnie. Trudno przy tym winić za tę sytuację urzędników czy decydentów, bo egzekwowanie prawa odbywa się w granicach możliwości, jakie dają obecne przepisy, które po prostu nie nadążają za dynamiką rynku - mówił.

Kapitał z rajów podatkowych i powiązania przestępcze

Skutkiem luki regulacyjnej jest gwałtowny wzrost przychodów podmiotów działających w Polsce nielegalnie. Jak zaznacza Zdzisław Kostrubała, wiele z nich zarejestrowanych jest w rajach podatkowych, a ich działalność nosi znamiona przestępczej. - Część tych podmiotów dysponuje kapitałem rosyjskim i w ogóle nie stosuje się do obowiązków nakładanych przez polskie prawo, w tym przepisów dotyczących przeciwdziałania praniu pieniędzy (AML), ochrony danych osobowych czy zasad odpowiedzialnej gry - przestrzega.

Ryzyka: uszczuplony budżet i gracze bez ochrony

Lokowanie pieniędzy w nielegalnych e-kasynach niesie ze sobą kilka poważnych zagrożeń. Pierwszym jest destabilizacja płynności finansowej państwa – wskutek braku odpowiednich regulacji z Polski odpływają, jak mówi Zdzisław Kostrubała, olbrzymie środki, z których część nigdy nie wraca. W efekcie budżet traci wielomiliardowe kwoty z tytułu nieodprowadzanych podatków.

Drugi wymiar problemu to bezpieczeństwo i skutki społeczne. Z nielegalnego hazardu online korzysta w Polsce ok. 3 mln osób, które, jak podkreśla prezes Graj Legalnie, pozostają bez jakiejkolwiek ochrony prawnej. W przypadku wycieku ich danych osobowych polskie instytucje nie są w stanie im pomóc. Co więcej, w razie kontroli sami gracze mogą zostać ukarani przez Urząd Skarbowy za udział w grze w nielegalnym kasynie.

Zapraszamy do obejrzenia rozmowy wideo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Michał Perzyński
Michał Perzyński

Dziennikarz DGP. Zajmuje się głównie tematami energetyki i polityki klimatycznej. Wcześniej m.in. w BiznesAlert.pl i Instytucie Jagiellońskim.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSzara strefa hazardu online w Polsce sięga 73 mld zł rocznie. „Graj legalnie”: Przepisy zostały w tyle za technologią »
Tematy: karpacz 2026
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj