Forsal logo

Francja i Niemcy zawarły sojusz motoryzacyjny. Chcą złagodzenia zasad

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
56 minut temu
Francja i Niemcy zawarły sojusz motoryzacyjny. Chcą złagodzenia zasad
Francja i Niemcy zawarły sojusz motoryzacyjny. Chcą złagodzenia zasad/Shutterstock
Rządy Francji i Niemiec poinformowały w piątek, że osiągnęły porozumienie ws. wspólnego stanowiska dotyczącego przemysłu motoryzacyjnego. Dwa kraje chcą złagodzenia unijnych  limitów dotyczących emisji CO2 z nowych aut do 2035 roku, a także ustaliły kryteria dotyczące produkcji „Made in Europe”.

Propozycje KE

Komisja Europejska proponowała ostatnio, by poziom emisji CO2 z nowych samochodów spadł w 2035 roku o 90 proc. w porównaniu z rokiem 2021. Warunkiem przy tym dla producentów aut miałoby być używanie alternatywnych paliw (e-paliw i biopaliw) i używanie stali niskowęglowej. Decyzja ta miała pomóc europejskiemu przemysłowi motoryzacyjnemu w konkurencji z Teslą i chińskimi pojazdami elektrycznymi.

Porozumienie Francji i Niemiec

Teraz Francja i Niemcy porozumiały się, że cel zostanie wyznaczony na poziomie 90 proc. emisji, ale bez tych zakładanych przez KE rekompensat. Jak zauważa agencja Reutera, złagodzenie wymogów spełnia w zasadzie postulaty niemieckich producentów aut.

Agencja AFP podkreśla, że porozumienie jest przy tym kompromisem: Francja zgodziła się na elastyczność w sprawie aut spalinowych, zaś Niemcy zaakceptowały bardziej restrykcyjne kryteria preferencji europejskiej, które określają, które auta będą dopuszczane do przetargów publicznych czy dopłat.

Niemcy zmieniły zdanie

Wcześniej Berlin bronił zasady „Made with Europe ” (wyprodukowane wspólnie z Europą),  która włączałaby liczne kraje partnerskie. Teraz Niemcy zgodziły się na ostrzejsze kryteria, których żądał Paryż - „Made in Europe”. W przypadku przemysłu motoryzacyjnego „Made in Europe” miałoby oznaczać, że producentem jest firma z Unii Europejskiej bądź kraju, który na dzień 1 stycznia 2020 roku był częścią wspólnego rynku UE. Oznacza to, że porozumienie otwiera drzwi np. dla Wielkiej Brytanii.

Prezydent Francji Emmanuel Macron w komentarzu na serwisie X zapewnił, że cel, jakim jest radykalne zmniejszenie emisji CO2 jest niezmienny. Drugim niezmiennym celem - jak dodał - jest to, by we Francji i UE powstawało w przyszłości więcej aut elektrycznych. Wyraził nadzieję, że francusko-niemieckie ustalenia doprowadzą szybko do porozumienia z innymi partnerami. Paryż i Berlin będą musiały przekonać do niego inne kraje „27”, a także Parlament Europejski.

Z Paryża Anna Wróbel

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Tomasz Lipczyński

W mediach pracuje od ćwierćwiecza. Absolwent Politechniki Warszawskiej. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w Agencji Informacyjnej Boss. Później były dzienniki ekonomiczne, Nowa Europa, Prawo i Gospodarka i Puls Biznesu. Z Inforem związany od 2008 r. Redaktor i wydawca strony głównej redakcji Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl). Zajmuje się tematyką motoryzacji, transportu, budownictwa, surowców, makroekonomii, a także technologii, demografii, pracy oraz polityki i bezpieczeństwa.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraFrancja i Niemcy zawarły sojusz motoryzacyjny. Chcą złagodzenia zasad »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj