20 tysięcy pionierów nowego modelu edukacji
Szkoła w Chmurze nie miała być krytyką publicznego systemu edukacji, lecz próbą sprawdzenia, czy naukę można zorganizować inaczej. Jak wyjaśnia Mariusz Truszkowski, pomysł poprzedziły lata podróży i odwiedzania szkół w różnych krajach. Z jego obserwacji wynikało, że zdecydowana większość placówek działa według podobnego schematu: lekcje odbywają się w klasie, nauczyciel prowadzi zajęcia przy tablicy, a uczniowie uczą się według ustalonego planu.
Założyciel Szkoły w Chmurze chciał sprawdzić, czy można stworzyć model, który pozwoli młodym ludziom skutecznie zdobywać wiedzę, a jednocześnie pozostawi im więcej czasu na własne pasje i zainteresowania. Początkowo zespół pracował nad platformą, która miała wspierać naukę także w tradycyjnych szkołach. Z czasem zaczęli zgłaszać się uczniowie korzystający z edukacji domowej, zainteresowani narzędziem do samodzielnej nauki. W ten sposób powstały podstawy projektu, który – jak mówi Truszkowski – rozwinął się w społeczność liczącą około 20 tys. uczniów.
Po siedmiu latach działalności założyciel przyznaje jednak, że początkowe założenia wymagały korekty. Zakładał, że większość młodych ludzi po uzyskaniu większej swobody będzie samodzielnie inicjować działania i rozwijać zainteresowania. W praktyce okazało się, że część uczniów potrzebuje więcej wsparcia, wskazówek i struktury.
– To dla mnie wielka lekcja pokory - przyznaje. Dlatego Szkoła w Chmurze stopniowo zmienia sposób rekrutacji. Rozmowy z uczniami i rodzicami mają pomóc ustalić, dlaczego rodzina wybiera edukację domową i czy ma konkretny pomysł na wykorzystanie tego modelu. Nie chodzi o to, by każdy uczeń od razu realizował ambitne projekty, lecz by decyzja o zmianie modelu była przemyślana.
– Pomyłką byłoby proponowanie tego wszystkim albo nawet szerokiej grupie. Nie. To powinno być dla wąskiej grupy tych, którzy rzeczywiście potrafią wziąć odpowiedzialność za ten proces – podkreśla Truszkowski. W jego ocenie nie oznacza to oceny potencjału uczniów, lecz wskazuje, że edukacja domowa wymaga określonego podejścia do organizacji nauki i zaangażowania rodziny.
Samodzielność, ale z dostępem do wsparcia
Podstawą modelu jest postawienie ucznia w centrum i zapewnienie mu szerokiego spektrum wsparcia. Platforma edukacyjna umożliwia uczniom samodzielne przechodzenie przez materiał. Truszkowski wskazuje, że mniej więcej od piątej lub szóstej klasy szkoły podstawowej część młodych ludzi jest już w stanie samodzielnie organizować sobie naukę i przygotowywać się do egzaminów.
Nie oznacza to jednak rezygnacji z pomocy dorosłych. Rodzice nadal odgrywają istotną rolę, a uczniowie mogą korzystać z konsultacji z nauczycielami. Szkoła w Chmurze zatrudnia ponad 300 nauczycieli, którzy, jak opisuje jej założyciel, nie prowadzą codziennych lekcji dla całych klas, lecz pomagają wtedy, gdy uczeń czegoś nie rozumie lub napotyka trudności.
To model określany przez Truszkowskiego jako “odwrócona klasa”. Uczeń pracuje z materiałem w wybranym przez siebie czasie i tempie, a nauczyciel pomaga tam, gdzie potrzebne jest wyjaśnienie lub konsultacja. Nie ma obowiązku codziennego logowania się o określonej godzinie na zajęcia online.
Edukacja domowa wiąże się z konkretnymi wymaganiami. Uczniowie muszą zdawać egzaminy z poszczególnych przedmiotów. Samodzielność nie oznacza więc dowolności, lecz większą odpowiedzialność za organizację nauki, przy udziale rodziców i wsparciu szkoły.
Choć nauka w Szkole w Chmurze jest w dużej mierze samodzielna, jej model nie musi oznaczać izolacji od rówieśników. Fundacja rozwija sieć miejsc, w których uczniowie mogą spotykać się na żywo, wspólnie realizować projekty i uczestniczyć w warsztatach.