Autor prognozy, Roman Ziruk, główny strateg rynku walutowego w Ebury prezentuje kilka tez dotyczących złotego. Po pierwsze, PLN pozostaje pod presją przez wojnę w Iranie i silniejszego dolara. Skutkiem czego poziom inflacji przekroczył 4% w obliczu wyższych kosztów energii, trzeba zaznaczyć, że Działania rządowe do pewnego stopnia ograniczyły szkody.
Autor, wraz ze swoim zespołem spodziewają się, że RPP w kolejnych miesiącach utrzyma stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Siłą złotego pozostaje wzrost gospodarczy, nawet mimo braku konsolidacji fiskalnej. Co do relacji złotego w głównej parze walutowej, ekspert z Ebury spodziewa się spadku kursu EUR/PLN, ale jesteśmy nieco mniej optymistyczni względem PLN, niż byliśmy.
Złoty, waluta pod presją czynników zewnętrznych
Waluta jest pod presją z kilku powodów: szerokiego spadku apetytu na ryzyko, silniejszego dolara i – jako że Polska jest importerem netto ropy i gazu – negatywnego szoku w warunkach handlu ze względu na gwałtowny wzrost cen ropy spowodowany wojną w Iranie. Uważamy również, że ze względu na wysoką płynność złotemu może zagrażać pogorszenie sentymentu do ryzyka ze względu na problemy fiskalne i polityczne w strefie euro. Ponadto może być narażony na rosnącą premię za ryzyko geopolityczne płynące ze wschodu – Rosja eskaluje wojnę w Ukrainie i nasila wrogie działania względem krajów europejskich.
Słaby złoty szansą na wzrost eksportu z Polski
Polska jako stosunkowo duża, otwarta gospodarka europejska i importer netto surowców, nie uniknęła skutków wojny z Iranem, co jest coraz wyraźniej widoczne w danych. Główna miara inflacji we wrześniu wyniosła 4,1%, przekraczając górną granicę celu. Narodowego Banku Polskiego (2,5% ± 1 pp.). Wiadomości dotyczące miary bazowej są nieco bardziej optymistyczne – wstępne szacunki wskazują na jej nieoczekiwany spadek do ok. 3% w ubiegłym miesiącu.
Wraz z nasilającymi się skutkami szoku energetycznego rząd wprowadził trzecią odsłonę programu redukcji cen paliw (CPN), który ma obowiązywać do końca roku i ograniczać wpływ szoku na gospodarstwa domowe. Ścieżka inflacji będzie zależała zarówno od rozwoju sytuacji w Iranie, jak i przyszłego zakresu działań władz mających na celu mitygowanie wyższych kosztów energii.
Wykres 2: Stopa referencyjna NBP i inflacja CPI w Polsce (2017 – 2026)
Rozwój sytuacji inflacyjnej i niepewność dotycząca perspektyw stawiają Radę Polityki Pieniężnej w trudnym położeniu. Prezes Adam Glapiński sygnalizował, że po letniej przerwie może naciskać na dalsze rozluźnianie polityki monetarnej, ton jego wypowiedzi zmieniał się jednak wraz z przedłużaniem się wojny w Iranie. Zamiast tego we wrześniu wyraził opinię, że stopy procentowe „będą przez dłuższy czas stabilne, być może do połowy 2027 r.”, podkreślając jednocześnie gotowość do działania, jeśli będą tego wymagały rosnące ryzyka inflacyjne. W październiku powiedział, że nie spodziewa się podwyżki stóp w listopadzie, ale jej nie wykluczył. Istnieje wyraźna rozbieżność między sygnałami płynącymi z banku centralnego a wycenami rynkowymi – stawki FRA wskazują na trzy podwyżki stóp procentowych w ciągu najbliższych sześciu miesięcy. Tak agresywna wycena jest naszym zdaniem jednym kluczowych z czynników łagodzących wyprzedaż złotego. Choć zgadzamy się, że ryzyka są coraz silniej przechylone w stronę wyższych stóp, nasze krótkoterminowe oczekiwania są zbieżne ze stanowiskiem Glapińskiego, a biorąc pod uwagę, że efekty drugiej rundy mają być ograniczone, nie spodziewamy się ich zmian w tym roku. Ryzyka wydają się w przyszłym roku bardziej zrównoważone. Szansę na cięcie stóp analitycy przewidują na drugą połowie roku, w zależności od rozwoju konfliktu w Iranie.
Złoty, waluta z szansą na wzrost wartości i poprawę kursu
Wojna w Iranie stwarza pewne ryzyka spadkowe dla wzrostu, jak dotąd jednak gospodarka okazała się odporna, a rzeczywisty wpływ konfliktu będzie zapewne ograniczony. Wzrost zbliżający się do 4% w tym roku ma szerokie podstawy dzięki absorpcji środków unijnych oraz wciąż silnemu eksportowi i konsumpcji gospodarstw domowych. W kilku kolejnych latach dynamika wzrostu ma jednak zwolnić do ok. 3%, gdy impuls ze środków unijnych będzie wygasać, a konsumpcja normować się. W dłuższym terminie gospodarce będzie prawdopodobnie ciążyć dodatkowo konieczna konsolidacja fiskalna.
Wciąż solidnemu wzrostowi gospodarczemu towarzyszyły ograniczona inflacja i jedna z najniższych stóp bezrobocia w Unii Europejskiej. Fundamenty makroekonomiczne Polski również są silne, choć pogorszenie warunków handlu może zwiększyć deficyt na rachunku obrotów bieżących, który oscyluje wokół 1% PKB. Kraj cieszy się solidnymi rezerwami walutowymi i nie wykazuje istotnych nierównowag makroekonomicznych.
Jak twierdzimy od jakiegoś czasu, jedynym budzącym wątpliwości aspektem jest wysoki deficyt fiskalny Polski (obecnie ok. 7% PKB, częściowo ze względu na wydatki związane z dozbrojeniem), którego obniżenie nie jest planowane przed 2028 r., a w istotniejszy sposób dopiero później. Oczekuje się, że doprowadzi to do szybkiego wzrostu stosunku długu publicznego do PKB do 75% do 2029 r. z ok. 55% w 2024 r. Agencje ratingowe biją na alarm. Ostatnio Moody's po raz pierwszy w historii Polski obniżyła jej rating, do A3, po zmianie oceny perspektyw na negatywną w zeszłym roku. W następstwie tego ruchu oceny całej Wielkiej Trójki (czyli również S&P i Fitch) znajdują się na tym samym poziomie.
Złoty, kurs w parze z euro i agencje ratingowe w ocenie zadłużenia. Co najbardziej wpływa na kurs waluty?
Dalsze korekty ratingów są możliwe, szczególnie po wyborach parlamentarnych w 2027 r., zwłaszcza ze strony agencji Fitch, która również zmieniła swoją ocenę perspektyw Polski na negatywną we wrześniu 2025 r. Uważamy jednak, że wspomniane obniżenie ratingu przez Moody's nie jest specjalnie istotne, ponieważ jest to ruch o charakterze retrospektywnym, który w dużej mierze jedynie dogania dynamikę fiskalną uwzględnianą już w wycenach rynkowych. Warto również zaznaczyć, że Polska dysponuje zabezpieczeniami fiskalnymi ograniczającymi narastanie zadłużenia (w tym konstytucyjny limit długu według metodologii krajowej na poziomie 60% PKB).
Nasza ocena perspektyw dla złotego uległa nieznacznemu pogorszeniu. Obecnie uważamy, że będzie on nieco słabszy, niż zakładaliśmy wcześniej. Wynika to w dużej mierze ze zmiany naszych oczekiwań dotyczących dalszego zacieśniania polityki monetarnej w głównych gospodarkach, przedłużającego się impasu w Iranie oraz związanego z nim szoku energetycznego. Coraz uważniej przyglądamy się również rozwojowi sytuacji fiskalnej w kraju, jako że konsolidacja została odsunięta dalej w przyszłość, nie spodziewamy się jednak, by było to szczególnie istotne dla złotego w horyzoncie naszej prognozy.
Dziennikarz z zawodu i zamiłowania. Zajmuje się tematyką gospodarczą, prawną i finansową, szczególnie nowymi technologiami, i komunikacją oraz mediami. Poza dziennikarstwem zajmuje się fotografią, jeździ na nartach i uwielbia Hiszpanię. Z marką INFOR związany wcześniej, zaczynał przygodę z dziennikarstwem w Gazecie Prawnej. Od kwietnia 2026 r. już jako dziennikarz internetowy przygotowuje i publikuje artykuły na portalu Forsal.pl.
