Forsal logo

Dlaczego inwestycja w złoto może zakończyć rok stratą. Co trzeba wziąć pod uwagę by zarobić przy potencjalnej cenie między 4350 a 4650 USD za uncję

Ten tekst przeczytasz w 6 minut
56 minut temu
Złoto to kruszec, którego cena zależy też od notowań innych instrumentów inwestycyjnych. Dlaczego inwestycja w złoto może zakończyć rok stratą. Co trzeba wziąć pod uwagę by zarobić przy potencjalnej cenie między 4350 a 4650 USD za uncję.
Złoto to kruszec, którego cena zależy też od notowań innych instrumentów inwestycyjnych. Dlaczego inwestycja w złoto może zakończyć rok stratą. Co trzeba wziąć pod uwagę by zarobić przy potencjalnej cenie między 4350 a 4650 USD za uncję./Shutterstock
Złoto może kosztować na koniec 2026 roku 4350-4650 USD za uncję. Oznaczałoby to zmianę od spadku o ok. 0,4 proc. do wzrostu o 6,5 proc. względem końca poprzedniego roku, po zwyżce o 67,4 proc. w 2025 roku. Zakup fizycznego złota z zamiarem odsprzedaży przed końcem roku może jednak przynieść stratę nawet przy realizacji górnej granicy prognozy.

Ceny mogą wspierać zakupy banków centralnych. Natomiast wzrost realnych rentowności obligacji i umocnienie dolara mogą hamować zwyżkę. Zakup fizycznego złota z zamiarem odsprzedaży przed końcem roku może jednak przynieść stratę nawet przy realizacji górnej granicy prognozy. Tak twierdzą i tak zakładają w scenariuszu bazowym, analizy cen złota, eksperci z UCE RESEARCH i Briju. Dlaczego?

Cena rośnie złoto zyskuje, a inwestor nie koniecznie

W modelowej kalkulacji wzrost notowań z 4500 do 4650 USD oznaczałby ok. 1,7 proc. straty przy premii zakupu wynoszącej 3 proc. ponad wartość kruszcu, cenie odkupu o 2 proc. poniżej tej wartości i niezmienionym kursie USD/PLN. – Prognoza dotyczy ceny jednej uncji trojańskiej, czyli około 31,1 g złota, na rynku międzynarodowym. Taki przedział przedstawiał również w jednym z opublikowanych komentarzy zespół Global Investment Strategy Group w J.P. Morgan Wealth Management. - Scenariusz dopuszcza korekty w ostatnim kwartale. Cena docelowa nie oznacza nieprzerwanego wzrostu notowań – mówi Piotr Biela, ekspert rynku złota z firmy Briju.

Podstawą porównania rok do roku jest cena na zakończenie 2025 roku, wynosząca około 4368 USD za uncję, według benchmarku LBMA Gold Price PM, przywołanego przez World Gold Council. Dolna granica prognozy jest od niej niższa o 18 USD, a górna wyższa – o 282 USD. Oznacza to scenariusz stabilizacji lub umiarkowanej zwyżki w ujęciu rocznym. Dla porównania, według tego samego benchmarku, złoto zyskało w 2025 roku 67,4 proc.

– Taki przedział cen oznacza znacznie mniejszą zmianę roczną niż ubiegłoroczna zwyżka. Popyt banków centralnych może wspierać złoto, natomiast wzrost realnych rentowności obligacji może w zasadzie osłabiać notowania. Zakończenie roku na poziomie 4350-4650 USD nie wyklucza wcześniejszej przeceny – komentuje Piotr Biela.

Złoto to kruszec, którego cena zależy też od notowań innych instrumentów inwestycyjnych

Jednym z głównych czynników pozostanie dochód z amerykańskich obligacji po uwzględnieniu oczekiwanej inflacji. Złoto nie wypłaca odsetek, dlatego wzrost realnych rentowności zwiększa atrakcyjność konkurencyjnych aktywów. Ich spadek może wspierać kruszec. Rynek reaguje również na oczekiwania dotyczące polityki amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Zwrot w stronę niższych stóp i rentowności sprzyjałby złotu, a presja na ich wzrost ograniczałaby potencjał zwyżki.

– Drugim istotnym czynnikiem jest dolar. Jego umocnienie zwiększa koszt zakupu złota dla odbiorców rozliczających się w innych walutach i może osłabiać popyt. Słabszy dolar zwykle sprzyja cenom kruszcu. W okresach silnych obaw o bezpieczeństwo finansowe lub sytuację międzynarodową zainteresowanie złotem może jednak wzrosnąć pomimo niesprzyjających warunków na rynku walutowym i obligacyjnym – dodaje ekspert z Briju.

Złoto: ceny się zmieniają, ale to trzyma je w widełkach

Wsparciem dla cen pozostają zakupy banków centralnych. Instytucje te wykorzystują złoto do różnicowania rezerw i ograniczania ryzyka walutowego oraz geopolitycznego, co opisuje Europejski Bank Centralny. World Gold Council w opublikowanej analizie zakłada znaczące zakupy tej grupy w 2026 roku, choć ich całoroczna skala może być niższa niż w 2025 roku. Popyt banków centralnych nie wyznacza jednak ceny, poniżej której kruszec nie może spaść.

Na krótszych odcinkach czasu znaczenie mają przepływy kapitału do funduszy zabezpieczonych fizycznym złotem. Napływ środków zwiększa zapotrzebowanie na kruszec, a odpływ może nasilać presję na sprzedaż. Dla cen do końca roku istotne będzie więc również to, czy inwestorzy finansowi zwiększą zaangażowanie, czy zaczną realizować zyski i przenosić kapitał do innych aktywów.

Pogorszenie perspektyw gospodarczych i nasilenie ryzyka geopolitycznego mogłyby wspierać notowania. Uspokojenie sytuacji międzynarodowej oraz mocniejsza gospodarka mogą zmniejszać popyt na zabezpieczenie. Wyższa inflacja może zwiększać zainteresowanie ochroną wartości oszczędności, ale równocześnie prowadzić do oczekiwań wyższych stóp procentowych. Dla złota istotny będzie bilans tych oddziaływań.

– Ograniczeniem dla szybkiego wzrostu podaży są długie cykle uruchamiania kopalń i zwiększania wydobycia. Wysoka cena może zachęcać do sprzedaży złota z recyklingu, ale nie powoduje natychmiastowego przyrostu produkcji. Jednocześnie ogranicza ilościowy popyt jubilerski. W ostatnim kwartale równowaga podaży i popytu będzie zależała w dużej mierze od zakupów inwestycyjnych i decyzji dotyczących rezerw – mówi Piotr Biela.

Inwestycja w złoto opłaca się gdy inwestor ma na nie plan

Opłacalność zakupu z zamiarem sprzedaży przed końcem roku zależy przede wszystkim od ceny wejścia. W hipotetycznym porównaniu zakup przy notowaniach 4500 USD za uncję i sprzedaż przy 4650 USD oznaczałyby wzrost wartości kruszcu o 3,3 proc. Jeśli cena zakończyłaby rok na poziomie 4350 USD, spadek wyniósłby 3,3 proc. Ten sam prognozowany przedział przy notowaniach 4100 USD w momencie zakupu oznaczałby natomiast wzrost od 6,1 do 13,4 proc. Poziomy 4500 i 4100 USD są hipotetycznymi notowaniami w momencie zakupu, przed doliczeniem premii za sztabkę lub monetę.

– W przypadku sztabek i monet znaczenie ma różnica między ceną zakupu a ceną odkupu. W modelowej kalkulacji przyjęto premię zakupu wynoszącą 3 proc. ponad wartość kruszcu oraz cenę odkupu o 2 proc. niższą od tej wartości. Przy niezmienionym kursie dolara złoto musiałoby zdrożeć o około 5,1 proc., aby transakcja zakończyła się bez straty, przed dodatkowymi kosztami. Są to założenia obliczeniowe, a nie średnie stawki rynkowe – wskazują analitycy z UCE RESEARCH.

Złoto wycenia się w USD i w inwestycji trzeba też wziąć pod uwagę i wliczyć w koszty ryzyko kursowe

Przy tych założeniach i niezmienionym kursie USD/PLN wzrost notowań z 4500 do 4650 USD oznaczałby stratę około 1,7 proc. kwoty wydanej na złoto. Ruch z 4100 do 4350 USD dawałby około 0,9 proc. zysku, a do 4650 USD – około 7,9 proc. Są to wyniki nominalne, przed ewentualnymi kosztami dostawy, przechowywania, ubezpieczenia i podatkiem. Ten sam poziom ceny na koniec roku może więc oznaczać stratę lub zysk, zależnie od warunków zakupu.

– Przy notowaniach bliskich 4500 USD potencjał wynikający z bazowej prognozy może być zbyt mały, aby pokryć koszty obrotu fizycznym złotem. Niższa cena wejścia zwiększa ten margines, o ile nadal aktualne są przesłanki oczekiwanego odbicia. Sama przecena nie przesądza o opłacalności, ponieważ może towarzyszyć pogorszeniu perspektyw rynku – wyjaśnia ekspert z Briju.

Dla wyniku liczonego w złotych znaczenie ma także kurs USD/PLN. W przykładowej sytuacji wzrost dolarowej ceny złota o 10 proc. i równoczesny spadek kursu dolara o 8 proc. podniosłyby wartość kruszcu w polskiej walucie tylko o 1,2 proc. przed kosztami transakcji. Umocnienie złotego może ograniczyć lub zniwelować korzyść ze zwyżki światowych notowań, a jego osłabienie może działać odwrotnie.

– Nasza prognoza nie wskazuje konkretnego miesiąca, w którym zakup będzie najtańszy. Późniejsza transakcja poprawiłaby oczekiwany wynik przy niższej cenie zakupu, o ile utrzymałyby się perspektywy ceny sprzedaży i porównywalne koszty. Jeśli złoto wcześniej zdrożeje, oczekiwanie zmniejszy potencjał zysku. Zakup przed końcem roku może przynieść stratę, mimo realizacji prognozy. Zmiana rok do roku opisuje rynek, lecz nie jest stopą zwrotu osoby kupującej złoto w ostatnim kwartale – podsumowują analitycy z UCE RESEARCH.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Bartosz Biskupski
Bartosz Biskupski

Dziennikarz z zawodu i zamiłowania. Zajmuje się tematyką gospodarczą, prawną i finansową, szczególnie nowymi technologiami, i komunikacją oraz mediami. Poza dziennikarstwem zajmuje się fotografią, jeździ na nartach i uwielbia Hiszpanię.  Z marką INFOR związany wcześniej, zaczynał przygodę z dziennikarstwem w Gazecie Prawnej. Od kwietnia 2026 r. już jako dziennikarz internetowy przygotowuje i publikuje artykuły na portalu Forsal.pl.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDlaczego inwestycja w złoto może zakończyć rok stratą. Co trzeba wziąć pod uwagę by zarobić przy potencjalnej cenie między 4350 a 4650 USD za uncję »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj