Forsal logo

Cała sieć komórkowa w Polsce zostanie wyłączona. W telefonach nie będzie internetu, aplikacji i banku. Czeka nas lawinowa wymiana smarfonów

Ten tekst przeczytasz w 6 minut
57 minut temu
Cała sieć komórkowa w Polsce zostanie wyłączona. W telefonach nie będzie internetu, aplikacji i banku. Czeka nas lawinowa wymiana smarfonów
Cała sieć komórkowa w Polsce zostanie wyłączona. W telefonach nie będzie internetu, aplikacji i banku. Czeka nas lawinowa wymiana smarfonów/Shutterstock
Bez powiadomień z messengera, bez mapy, bez banku w kieszeni. Tak może wyglądać codzienność tysięcy Polaków, którzy mają starsze modele telefonów komórkowych. Jeszcze działają, jeszcze pokazują zasięg, jeszcze da się zadzwonić — ale internet? Ten niebawem zniknie.

To nie jest już odległa perspektywa. Najwięksi operatorzy w Polsce rozpoczęli proces wygaszania tej technologii, a w przypadku części sieci został on już zakończony. Dla korzystających ze starszych modeli telefonów oznacza to konieczność sprawdzenia, czy ich urządzenie jest przygotowane na nową rzeczywistość.

3G odchodzi do historii. Operatorzy potrzebują miejsca na nowe technologie

Wyłączanie sieci 3G jest częścią szerszej technologicznej transformacji rynku telekomunikacyjnego. Technologia trzeciej generacji jest dziś uznawana za przestarzałą i mniej efektywną niż rozwiązania, które zastąpiły ją na rynku.

Problemem jest między innymi wykorzystywane przez nią pasmo częstotliwości. Operatorzy chcą przeznaczać je na nowsze technologie, przede wszystkim 4G/LTE oraz 5G. To właśnie one pozwalają przesyłać znacznie większe ilości danych i zapewniają wyższą przepustowość.

Nowsze standardy oferują także szybszy transfer danych, stabilniejsze połączenia i lepszą jakość rozmów. Ich utrzymanie jest również bardziej efektywne z punktu widzenia operatorów, a nowoczesne rozwiązania są bardziej energooszczędne. Dlatego 3G jest stopniowo wyłączane, a ruch przenoszony do sieci nowszej generacji.

To już się dzieje

Wyłączenie 3G nie jest już tylko zapowiedzią dotyczącą przyszłości. Proces został rozpoczęty i w zależności od operatora znajduje się na innym etapie.W praktyce oznacza to, że użytkownik telefonu może znaleźć się w zupełnie innej sytuacji w zależności od tego, z usług jakiej sieci korzysta.

T-Mobile należy do operatorów, którzy przeprowadzili proces wyłączania 3G najszerzej. Zgodnie z oficjalnymi komunikatami oraz informacjami publikowanymi przez Urząd Komunikacji Elektronicznej (uke.gov.pl), sieć 3G została w tej sieci całkowicie wyłączona w skali całego kraju.

Dla użytkowników oznacza to, że urządzenia, które nie obsługują nowszych technologii, nie mogą już korzystać z infrastruktury 3G T-Mobile.

Ze starą technologią pożegnali się także klienci Orange. Proces wyłączania 3G dobiegł końca, a sieć trzeciej generacji została definitywnie wyłączona na terenie całej Polski. Informacje na ten temat operator publikował na swojej stronie orange.pl.

Inaczej wygląda sytuacja klientów Play. Operator znajduje się w okresie przejściowym, a proces wyłączania sieci 3G odbywa się etapami. Jak informuje serwis branżowy gsmonline.pl, technologia jest sukcesywnie wyłączana w kolejnych miejscach. Oznacza to, że w wielu regionach kraju sygnał 3G nie jest już dostępny, a następne nadajniki są stopniowo wyłączane.

Najwięcej czasu na przygotowanie się do zmian mają obecnie użytkownicy Plusa. Zgodnie z zapowiedziami operatora sieć 3G ma jeszcze funkcjonować w wybranych częściach Polski. Jej całkowite wyłączenie zostało odłożone na późniejszy, określony przez operatora termin. Oznacza to, że klienci Plusa korzystający ze starszych urządzeń mogą mieć jeszcze czas na sprawdzenie telefonu i przygotowanie się do zmiany.

Nie każdy stary telefon przestanie działać. Problemem będzie przede wszystkim internet

Wyłączenie 3G nie oznacza automatycznie, że każdy starszy telefon przestanie być telefonem. Kluczowe jest to, jakie technologie obsługuje konkretne urządzenie. Największe problemy mogą mieć użytkownicy modeli wyprodukowanych przed 2012 rokiem. Chodzi między innymi o pierwsze smartfony z systemem Android w wersji 4.0 i starszych, wczesne modele iPhone’a – do iPhone’a 4 włącznie – a także klasyczne telefony komórkowe i starsze tablety wyposażone wyłącznie w modem 3G.

Problem może dotyczyć również części urządzeń wyprodukowanych przed 2016 rokiem, jeżeli nie obsługują one technologii 4G/LTE. I właśnie tutaj pojawia się największe zagrożenie. Po wyłączeniu 3G taki telefon może stracić możliwość korzystania z mobilnego internetu. A to oznacza znacznie więcej niż tylko brak możliwości przeglądania stron internetowych.

Bez internetu nie będzie bankowości, komunikatorów i nawigacji online

Dla współczesnego użytkownika smartfona mobilny internet jest podstawą działania wielu usług. Jeżeli urządzenie nie będzie mogło połączyć się z siecią za pomocą 4G/LTE lub nowszej technologii, przestaną działać aplikacje wymagające dostępu do internetu.

Problem może więc dotyczyć komunikatorów internetowych, aplikacji bankowych, serwisów społecznościowych czy usług wykorzystujących połączenie online.

Kłopotliwa może okazać się również nawigacja korzystająca z internetu. Telefon może nadal wykonywać podstawowe funkcje, ale użytkownik straci dostęp do wielu usług, do których przez lata przyzwyczaił się na co dzień.

To właśnie dlatego wyłączenie 3G dla części osób będzie oznaczało znacznie większą zmianę, niż mogłoby się początkowo wydawać.

Wymiana telefonu może okazać się koniecznością

Jeżeli posiadane urządzenie nie obsługuje 4G/LTE, samo ustawienie telefonu czy aktualizacja oprogramowania nie rozwiąże problemu. W takim przypadku konieczna może być wymiana sprzętu. Dla użytkownika oznacza to oczywiście dodatkowy wydatek. Najtańsze smartfony obsługujące sieć 4G kosztują obecnie około 400–500 zł. Jeżeli ktoś zdecyduje się na urządzenie wyposażone w obsługę 5G, musi liczyć się z wydatkiem rzędu około 1000–1500 zł.

Nie wszyscy użytkownicy starszych telefonów będą więc musieli kupować najnowsze i najdroższe modele. W wielu przypadkach wystarczający będzie stosunkowo niedrogi smartfon obsługujący 4G/LTE.

Operatorzy nie zapowiadają dopłat do nowych telefonów

Dla osób, które korzystają ze starego telefonu od wielu lat, przymusowa wymiana urządzenia oznacza dodatkowy koszt. Operatorzy nie przewidują jednak systemowych dopłat ani rekompensat dla osób, które muszą zmienić sprzęt w związku z wyłączeniem sieci 3G.

Transformacja technologiczna rynku telekomunikacyjnego postępuje niezależnie od tego, czy użytkownik jest gotowy na zmianę. Właściciele starszych urządzeń muszą więc sprawdzić, czy ich telefon będzie nadal kompatybilny z siecią operatora.

Jak sprawdzić, czy telefon będzie działał po wyłączeniu 3G?

Nie warto czekać do momentu, w którym telefon nagle straci dostęp do internetu. Zwłaszcza osoby starsze, które od wielu lat korzystają z tego samego urządzenia, powinny wcześniej sprawdzić jego możliwości.

Warto zacząć od dwóch podstawowych rzeczy. Przede wszystkim należy sprawdź kartę SIM. Problemem nie musi być wyłącznie sam telefon. Bardzo stare karty SIM, wydawane kilkanaście lat temu, również mogą nie obsługiwać technologii LTE/4G. W takiej sytuacji należy pójśc do salonu swojego operatora. W większości przypadków konsultanci mogą bezpłatnie wymienić starą kartę SIM na nowoczesny wariant.

To prosty krok, który warto wykonać jeszcze przed pojawieniem się problemów z połączeniem. Drugim krokiem jest sprawdzenie specyfikacji konkretnego modelu telefonu. Jeżeli urządzenie obsługuje 4G/LTE, samo wyłączenie 3G nie powinno oznaczać utraty mobilnego internetu z powodu braku tej technologii.

Jeżeli natomiast telefon działa wyłącznie w standardzie 3G, jego możliwości po wyłączeniu sieci będą mocno ograniczone. Dlatego zanim stary smartfon trafi do szuflady, warto najpierw sprawdzić zarówno jego możliwości techniczne, jak i kartę SIM. W wielu przypadkach może się okazać, że wymiana samej karty wystarczy. Jeżeli jednak telefon nie obsługuje 4G/LTE, bez wymiany urządzenia się nie obejdzie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jagienka Michalik
Jagienka Michalik

Absolwentka politologii i dziennikarstwa na  Uniwersytecie Jagiellońskim, także PR-owiec.  Przez blisko dziesięć lat jej pasją było radio, gdzie prowadziła audycje i robiła reportaże,  ostatecznie zwyciężyła magia mediów  internetowych. Bliskie są jej tematy związane z rynkiem pracy i przedsiębiorczością. Lubi rozmawiać z ludźmi i opisywać ich historie, także  te biznesowe, prowadzące do sukcesu. Prywatnie wielbicielka psów i kotów, górskich wędrówek, jazdy na nartach i podróży w miejsca nieoczywiste. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTo już koniec z takim pelletem. Bez tego dokumentu opału nie będzie można kupić »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj