Forsal logo

W USA ruszyło głosowanie przedterminowe. Stawką kontrola nad Kongresem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
40 minut temu
usa wybory wyniki
Rozpoczęło się przedterminowe głosowanie w wyborach do Kongresu/shutterstock
W kilku stanach USA w piątek ruszyło przedterminowe głosowanie przed listopadowymi wyborami do Kongresu. Ich wynik zdecyduje o układzie sił w obu izbach i może mieć znaczenie dla dalszego przebiegu prezydentury Donalda Trumpa.

Jak podała AP administratorzy wyborów zapewniają, że są przygotowani do przeprowadzenia głosowania i że proces będzie bezpieczny i wiarygodny. Jednocześnie prezydent Trump kontynuuje działania kwestionujące niektóre metody głosowania i zabiega o większy wpływ władz federalnych na organizację wyborów poprzez działania prawne oraz dochodzenia dotyczące rzekomych przypadków udziału w głosowaniu osób niebędących obywatelami USA.

Wybory w USA. Trump chce większego wpływu władz federalnych

Ingerencja prezydenta budzi kontrowersje. W systemie amerykańskim odpowiedzialność za organizowanie i nadzorowanie wyborów spoczywa na władzach stanowych.

W piątek głosowanie przedterminowe rozpoczęło się m.in. w Wirginii, a w kolejnych tygodniach zostanie rozszerzone na następne stany.

Wybory odbędą się 3 listopada. Oprócz wyborów stanowych rozstrzygną, czy Republikanie utrzymają kontrolę nad Izbą Reprezentantów i Senatem. Ewentualne przejęcie Kongresu przez Demokratów mogłoby znacząco wpłynąć na przebieg końcowej części kadencji Trumpa.

Wybory do Kongresu USA. Spór o głosowanie osób niebędących obywatelami

Kampania toczy się w atmosferze silnych podziałów politycznych. Wśród najważniejszych tematów wymieniane są rosnące koszty życia, wojna z Iranem, polityka imigracyjna oraz zmiany granic okręgów wyborczych.

Według AP, tej jesieni jeden na dziesięciu Amerykanów mieszka w innym okręgu wyborczym niż podczas poprzednich wyborów.

Demokratyczny prokurator generalny Wirginii ostrzegł w czwartek, że administracja Trumpa mogła naruszyć stanowe przepisy podczas działań mających wykrywać osoby niebędące obywatelami USA na listach wyborczych.

Jak podkreśla AP, badania od lat wskazują, że przypadki nielegalnego głosowania przez osoby nie posiadające obywatelstwa amerykańskiego są wyjątkowo rzadkie. Dla części elektoratu decyzja o wcześniejszym oddaniu głosu była związana z polityką prezydenta.

– Te wybory są kluczowe. Musimy powstrzymać agendę Trumpa – powiedział wyborca z Wirginii Stephen Gura. Z kolei 77-letni John Thomas z Dakoty Południowej ocenił, że polityka imigracyjna Trumpa jest „w pełni słuszna”.

Rozlega się wiele apeli o jak najwcześniejsze oddawanie głosów korespondencyjnych z powodu obaw o możliwe opóźnienia w doręczaniu przesyłek. Szef poczty USA David Steiner zaznaczył, że „wszystkie problemy znikają, jeśli ludzie głosują odpowiednio wcześnie”.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

ad/ jm/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zdjęcie - Łukasz Dobrzyński
oprac. Łukasz Dobrzyński

Wydawca z kilkunastoletnim doświadczeniem. Z Gazetą Prawną związany od 4 lat. Prywatnie miłośnik motocykli i podróżowywania. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj