Forsal logo

Szkody górnicze zniszczyły "Zajazd u Danusi"? Właściciele od ponad pięciu lat walczą o naprawę

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
44 minut temu
Zajazd u Daniusi
Zajazd u Daniusi/Źródło zewnętrzne
Jeszcze kilka lat temu niemal każdego tygodnia odbywały się tu wesela oraz inne rodzinne uroczystości. Później pojawiły się pękające ściany, uszkodzone kominy i problemy z instalacjami. Właściciele "Zajazdu u Danusi" w Jankowicach twierdzą, że za zniszczenia odpowiadają szkody górnicze. O naprawę szkód walczą od 2020 roku.

Pękające ściany, uszkodzone kominy, problemy z ogrzewaniem, instalacją przeciwpożarową i kanalizacją – tak właściciele opisują stan obiektu. Twierdzą, że z powodu uszkodzeń nie mogą bezpiecznie organizować wesel oraz innych dużych imprez. Zimą temperatura na sali miała spadać nawet do około 7 stopni Celsjusza. Obiekt działał jednak w ograniczonym zakresie. Rodzina utrzymywała działalność przede wszystkim dzięki cateringowi.

Zajazd był rodzinnym biznesem od 1978 roku

Historia lokalu sięga 1978 r., kiedy Danuta otworzyła zakład gastronomiczny. Z czasem "Zajazd u Danusi" stał się rozpoznawalnym miejscem organizacji wesel i innych uroczystości. Zajazd był jednym z charakterystycznych obiektów gastronomicznych w Jankowicach.

Po śmierci założycielki biznes przejęły dzieci. Rodzina wspomina, że wesela odbywały się tam praktycznie w każdy piątek, sobotę i niedzielę, a czasami także w tygodniu. Nowy obiekt został wybudowany po uzyskaniu pozwolenia w 2003 r. i oddany do użytku w 2013 r.. Właściciele twierdzą, że niedługo później zaczęły pojawiać się pierwsze uszkodzenia.

Woda lała się z żyrandola

Jednym z najbardziej pamiętnych zdarzeń była awaria podczas przygotowań do wesela. Sala była już udekorowana, a goście przebywali w kościele, gdy z żyrandola zaczęła lać się woda.

– Lało się normalnie jak z hydrantu. Zespół miał już rozstawiony sprzęt, a my zdejmowaliśmy żyrandol i na nowo nakrywaliśmy stoły – relacjonowała właścicielka.

Dodała, że z czasem problemy obejmowały kolejne elementy budynku. Pojawiły się m.in. uszkodzenia kominów, przeciekające stropy, problemy z ogrzewaniem i instalacją elektryczną oraz niesprawne drzwi przeciwpożarowe. – Nie mogliśmy brać odpowiedzialności za ludzi – podkreśliła.

Spór o szkody górnicze trwa od 2020 r.

Właściciele twierdzą, że za uszkodzenia odpowiadały szkody górnicze i w 2020 roku wystąpili na drogę sądową. Według ich relacji, postępowanie przedłużało się m.in. z powodu kolejnych opinii biegłych. Twierdzili również, że od dłuższego czasu nie przeprowadzano oględzin budynku, mimo pogarszającego się – ich zdaniem – stanu technicznego. Jedna z wycen zakładała przeznaczenie około 530 tys. zł na remont. Właściciele ocenili jednak, że kwota ta nie wystarczała na kapitalną naprawę obiektu.

– My nawet nie musimy dostać pieniędzy. Chcemy tylko, żeby szkody zostały naprawione. Jak budynek będzie naprawiony, sami na siebie zapracujemy – powiedzieli.

Problemy z działalnością i rosnące zadłużenie

Właściciele twierdzą, że prowadzone były wobec nich postępowania egzekucyjne, część majątku została zajęta, a problemy finansowe uniemożliwiały pozyskanie kredytu na dalsze funkcjonowanie firmy. Mimo trudnej sytuacji nie zdecydowali się na całkowite zamknięcie działalności. Uważali, że mogłoby to dodatkowo utrudnić dochodzenie roszczeń związanych ze szkodami.

Co mówią przepisy o szkodach górniczych?

Zgodnie z ustawą – Prawo geologiczne i górnicze – właściciel nieruchomości nie może sprzeciwić się legalnie prowadzonej eksploatacji górniczej, ale ma prawo domagać się naprawienia szkody wyrządzonej ruchem zakładu górniczego. Co do zasady, odpowiedzialność ponosi przedsiębiorca prowadzący zakład górniczy, którego działalność doprowadziła do powstania szkody. Naprawienie szkody może polegać na przywróceniu stanu poprzedniego albo – w określonych przypadkach – wypłacie odszkodowania.

Podstawa prawa

Ustawa z 9 czerwca 2011 r., Prawo geologiczne i górnicze

Art. 147. [Sposób naprawienia szkody]

1. Przywrócenie stanu poprzedniego może w szczególności nastąpić przez dostarczenie gruntów, obiektów budowlanych, urządzeń, lokali, wody lub innych dóbr tego samego rodzaju.

2. Naprawienie szkody w gruncie rolnym lub leśnym zdegradowanym lub zdewastowanym na skutek ruchu zakładu górniczego następuje w sposób określony przepisami o ochronie tych gruntów.

3. Obowiązek przywrócenia stanu poprzedniego ciąży na tym, kto jest odpowiedzialny za szkodę. Poszkodowany, za zgodą podmiotu odpowiedzialnego za szkodę, może wykonać obowiązek w zamian za zapłatę odpowiedniej kwoty pieniężnej.

29 lipca 2026 r. redakcja zwróciła się do Polskiej Grupy Górniczej z pytaniami dotyczącymi sprawy, w tym przebiegu postępowania oraz stanowiska spółki wobec roszczeń właścicieli. Do momentu publikacji PGG nie odpowiedziała na pytania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
oprac. Oliwia Zielińska

Specjalizuje się w tematach z pogranicza bezpieczeństwa, finansów i technologii. Publikuje w serwisach Grupy INFOR, m.in. na Dziennik.pl i Forsal.pl.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSzkody górnicze zniszczyły "Zajazd u Danusi"? Właściciele od ponad pięciu lat walczą o naprawę »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj