Forsal logo

Polska zależna od kapitału zagranicznego? Tak jak Niemcy, Wielka Brytania, Szwajcaria, USA i Korea Płd. Inwestorzy napędzają gospodarkę

Ten tekst przeczytasz w 10 minut
59 minut temu
[aktualizacja 18 września 2026, 07:00]
Polska zależna od kapitału zagranicznego? Tak jak Niemcy, Wielka Brytania, Szwajcaria, USA i Korea Płd. Inwestorzy napędzają gospodarkę
Polska zależna od kapitału zagranicznego? Tak jak Niemcy, Wielka Brytania, Szwajcaria, USA i Korea Płd. Inwestorzy napędzają gospodarkę/Forsal.pl
Firmy z kapitałem zagranicznym odpowiadają za… 68 proc. eksportu towarów z Polski i zatrudniają blisko jedną trzecią pracowników sektora przedsiębiorstw, oferując zarobki o 30 procent wyższe od rodzimych odpowiedników. Czy polska gospodarka jest od nich silnie zależna? Tak. Ale identycznie jest w innych krajach rozwiniętych. Sami zobaczcie.

Na forum w Karpaczu miałem okazje rozmawiać z autorami raportu „Zagraniczne inwestycje bezpośrednie w Polsce”.   Dr hab. Eliza Przeździecka, prof. SGH, dr hab. Paweł Folfas, prof. SGH, dr Rafał Wilczopolski i dr Maciej Cygler pokazali, jaką role w polskiej gospodarce odgrywa dziś obcy kapitał:

  • W Polsce działa 36,8 tys. firm z udziałem kapitału zagranicznego, których wartość aktywów wynosi 657 mld dolarów, a inwestycji – 257 mld USD.
  • Firmy te pochodzą głównie z Niemiec (385 tys. zatrudnionych), USA (292 tys.) i Francji; w co piątej firmie zagranicznej w Polsce kapitał pochodzi z Ukrainy
  • Firmy z kapitałem zagranicznym stanowią wprawdzie zaledwie ok. 1 proc. wszystkich przedsiębiorstw niefinansowych działających w Polsce, ale zatrudniają blisko jedną trzecią pracowników sektora przedsiębiorstw i odpowiadają za 68 proc. eksportu towarów.
  • Wartość kapitału firm z kapitałem zagranicznym w Polsce wynosi obecnie 1 bln złotych; to więcej niż wydatki budżetu państwa planowane na 2026 r. 
  • Tylko w 2024 r. do Polski napłynęło 14,2 mld dolarów kapitału zagranicznego. Ale chodzi nie tylko o pieniądze – ważniejsze bywają technologie, know-how, miejsca pracy; dzięki inwestorom zagranicznym polskie przedsiębiorstwa włączane są w międzynarodowe łańcuchy dostaw i rosną.
  • Inwestorzy zagraniczni widoczni są szczególnie w handlu, usługach biznesowych, budownictwie, energetyce czy przemyśle motoryzacyjnym.

Przedsiębiorstwa wielonarodowe częściej inwestują z kraju, w którym faktycznie nie rezydują właściciele kapitału. Zamiast tego kapitał przepływa przez rozbudowane łańcuchy pośredniczących spółek zależnych, zarejestrowanych w jurysdykcjach oferujących korzystne warunki podatkowe lub prawne – tłumaczą eksperci. W efekcie Holandia, Luksemburg, Cypr czy Malta figurują jako ważni inwestorzy w Polsce, chociaż w rzeczywistości w większości przypadków pełnią funkcję krajów tranzytowych dla kapitału pochodzącego z innych krajów, głównie z USA i Niemiec, ale także z Japonii czy z Chin.

Raport SGH stał się dla prawicowych komentatorów „kolejnym dowodem na silne uzależnienie Polski od kapitału zagranicznego, w tym niemieckiego”. Niektórzy nazywają wręcz Polskę „kolonią Zachodu”. Tyle, że takimi samymi „koloniami" są inne kraje rozwinięte: od Niemiec przez Szwajcarię po Wielką Brytanię, od USA po Koreę Południową. Wszędzie tam kapitał zagraniczny odgrywa olbrzymią rolę. Ba, każdy z tych krajów silnie zabiega o nowe inwestycje z zewnątrz. Podstawowa różnica polega na tym, że polski kapitał jest wciąż słabo obecny w świecie – ale to zrozumiałe: nasi przedsiębiorcy kumulują go, na tle UK czy Szwajcarii, od bardzo niedawna. Równocześnie ekspansja polskich firm, zwłaszcza w naszej części Europy, silnie się rozpędza. W Czechach mamy już bardzo solidną pozycję, umacniamy ją na Słowacji, w Niemczech i krajach bałtyckich, zwłaszcza na Litwie.

A jaki dokładnie jest wpływ kapitału zagranicznego na poszczególne gospodarki? Przygotowałem dla Was mały przegląd.

Kapitał zagraniczny w Niemczech: 18 proc. PKB i 20 proc. eksportu

Od zjednoczenia Niemiec kapitał zagraniczny lokował swe inwestycje przede wszystkim na Zachodzie, co jeszcze pogłębiało nierównowagę w rozwoju terenów dawnej RFN i uśmierconej NRD; zaczęło się to zmieniać dopiero niedawno.  

Dziś firmy kontrolowane przez podmioty zagraniczne (tzw. Inward FATS), stanowiące liczebnie – podobnie jak w Polsce – nieco ponad 1 proc. ogółu zarejestrowanych przedsiębiorstw, odgrywają niezwykle ważną rolę w niemieckiej gospodarce i eksporcie oraz na rynku pracy:

  • Firmy z kapitałem zagranicznym zatrudniają w Niemczech około 12 proc. wszystkich pracowników, czyli około 4,7 miliona osób
  • Odpowiadają za blisko 18 proc. całkowitej wartości dodanej brutto wygenerowanej w niemieckiej gospodarce
  • W sektorach ściśle eksportowych (takich jak przemysł samochodowy, chemiczny czy maszynowy) korporacje zagraniczne generują ponad 20 proc. wartości niemieckiego eksportu towarów.
  • Ponad 70 proc. inwestorów zagranicznych pochodzi z innych krajów europejskich, a reszta przede wszystkim z USA.

Nadrenia Północna-Westfalia (Nordrhein-Westfalen) przyciąga najwięcej inwestycji zagranicznych (szczególnie z sąsiedniej Holandii, Belgii oraz z USA). Obcy kapitał wytwarza tu ponad jedną piąto PKB i zatrudnia 14 proc. wszystkich pracowników.

Bawaria (Bayern) jest tradycyjnym magnesem dla zaawansowanych technologii (IT, elektronika, lotnictwo) oraz przemysłu motoryzacyjnego. Swoje centrale (np. na Europę Środkową) lokują tu giganci z USA i Azji (m.in. Microsoft, Apple, Intel czy koncerny japońskie). Udział firm zagranicznych w tworzeniu PKB Bawarii sięga ok. 20 proc., ze szczególnym uwzględnieniem sektora usług biznesowych i nowoczesnych technologii.

Badenia-Wirtembergia (Baden-Württemberg), najbardziej proeksportowy i innowacyjny land w Niemczech, wkład firm powiązanych z kapitałem zagranicznym w PKB należy do najwyższych w kraju – według IW Köln wynosi ponad 17 proc. samej wartości dodanej brutto. Przedsiębiorstwa z kapitałem zagranicznym są tu kluczowymi poddostawcami lub partnerami w klastrach motoryzacyjnych i maszynowych, silnie napędzając eksport.

We wschodnich landach (jak Saksonia, Turyngia czy Brandenburgia) udział firm z kapitałem zagranicznym jest wyraźnie niższy. Choć w ostatnich latach pojawiły się tam spektakularne inwestycje (np. fabryka Tesli w Brandenburgii czy fabryki mikroprocesorów w Saksonii), to udział ten oscyluje między 5 a 8 proc. Ekonomiści wskazują to jednoznacznie jako jeden z głównych powodów słabszego rozwoju gospodarczego, mniejszych dochodów ludności i niższej jakości życia.

USA jak… Niemcy: firmy zagraniczne dają dobrą pracę 8,5 mln Amerykanów i mają 20 proc. udziału w eksporcie

W Stanach Zjednoczonych rola inwestorów zagranicznych w gospodarce jest uderzająco podobna tej, jaka odgrywają oni w Niemczech. Firmy z kapitałem zagranicznym (tzw. U.S. affiliates of foreign multinational enterprises) stanowią 1 proc. ogółu przedsiębiorstw, ale – wedle oficjalnych danych U.S. Bureau of Economic Analysis (BEA) - ich wkład w gospodarkę USA jest ogromny:

  • Zagraniczne podmioty zatrudniają ponad 8,5 miliona Amerykanów, co stanowi 6,1 proc. całkowitego zatrudnienia w sektorze prywatnym.
  • Wygenerowana przez obce podmioty wartość dodana sięga 1,52 biliona dolarów, odpowiadając za około 6,7 proc. wkładu do PKB Stanów Zjednoczonych.
  • Firmy z kapitałem zagranicznym odpowiadają za ponad 20 proc. całkowitego eksportu towarów z USA.
  • Najwięcej miejsc pracy i kapitału generują firmy z Wielkiej Brytanii, Japonii i Niemiec.

Inwestycje zagraniczne w USA koncentrują się w stanach o największych gospodarkach, rozwiniętej infrastrukturze portowej lub silnym sektorze przemysłowym. Liderami pod względem bezwzględnej liczby miejsc pracy są Kalifornia, Teksas i Nowy Jork, a w każdym z nich kluczowym sektorem napędzanym przez kapitał zagraniczny jest przetwórstwo przemysłowe.

Liderem przyciągania inwestycji zagranicznych jest Kalifornia, największa stanowa gospodarka w USA. Inwestorzy z Azji (zwłaszcza Japonii) oraz Europy napędzają tamtejszy sektor technologiczny, rozrywkowy i biotechnologiczny. Firmy zagraniczne zatrudniają tu ponad 885 tys., generując 7 proc. stanowego PKB i 15 proc. eksportu towarów.

Teksas (gospodarka nr 2 w USA) w ostatnich latach szczyci się wręcz agresywnym pozyskiwaniem nowych inwestycji zagranicznych, zwłaszcza produkcyjnych typu greenfield (budowa fabryk od zera). Przyciąga kapitał niskimi podatkami, taniejącą energią i ogromną infrastrukturą petrochemiczną. W efekcie zagraniczne korporacje zatrudniają już w Teksasie 717,4 tys. i generują aż 25 proc. wartości całego teksańskiego eksportu, głównie w sektorze chemicznym, rafineryjnym, maszynowym oraz motoryzacyjnym (inwestycje m.in. z Japonii i Niemiec). Teksas jest dzięki temu największym stanem-eksporterem w całej Ameryce.

Nowy Jork (gospodarka nr 3 w USA) przyciąga zupełnie inny profil kapitału. Zamiast wielkich fabryk, inwestycje koncentrują się wokół Manhattanu w sektorach: finansowym, ubezpieczeniowym, modowym oraz w usługach profesjonalnych. Z kolei północna część stanu (Upstate NY) przyciąga przemysł precyzyjny i technologiczny. W firmach z kapitałem zagranicznym pracuje tu 557 tys. osób. Wkład w PKB sięga 8 proc. ze względu na ogromną wartość generowaną przez zagraniczne banki inwestycyjne i fundusze. Udział w eksporcie towarowym wynosi ok. 15 proc., jednak Nowy Jork dominuje w handlu usługami finansowymi.

W stanach takich jak Karolina Południowa, Kentucky czy Indiana międzynarodowe koncerny (głównie motoryzacyjne, jak BMW w Karolinie Południowej czy Toyota w Kentucky) zapewniają nawet 10 proc. wszystkich miejsc pracy w sektorze prywatnym i mają nawet 40 proc. udziałów w eksporcie towarów.

Wielka Brytania: firmy zagraniczne mają 56 proc. udziału w eksporcie

Również w Wielkiej Brytanii firmy kapitałem zagranicznym odgrywają kluczową rolę w gospodarce. Wedle Office for National Statistics (ONS), podmioty takie stanowią, jak w Polsce czy Niemczech, około 1 proc. ogółu firm, ale już wśród firm dużych (zatrudniających ponad 250 osób) ich udział sięga 28 proc. i w sumie:

  • korporacje międzynarodowe zatrudniają niemal co szóstego pracownika w brytyjskim sektorze prywatnym (16 proc.).
  • ich udział w tworzeniu brytyjskiego PKB sięga 29 proc.
  • ich udział w obrotach przemysłu wynosi aż 53 proc., a udział w wartości dodanej (PKB) tego sektora - 44 proc.
  • ich udział w eksporcie towarów przekracza 56 proc. (dominują tu wielkie koncerny motoryzacyjne, lotnicze i farmaceutyczne w rękach kapitału z USA czy UE), podobny jest w eksporcie usług niefinansowych

Analizy Banku Anglii wskazują, że firmy z kapitałem zagranicznym działające w Wielkiej Brytanii są średnio dwukrotnie bardziej produktywne niż przedsiębiorstwa rodzime. Odpowiadają one za około 30 proc. całkowitego wzrostu produktywności kraju, co wynika z łatwiejszego dostępu do międzynarodowych rynków zbytu, nowoczesnych technologii oraz dużej skali operacji. Podobnie jak w Polsce i USA, podmioty takie oferują też pracownikom wyższe wynagrodzenia i benefity.

Szwajcaria: ponad 50 proc. udziału obcych firm w eksporcie, 66 proc. – w obrotach korporacyjnych

Wedle powszechnej wiedzy gospodarka Szwajcarii opiera się na potężnych rodzimych korporacjach międzynarodowych, jak Nestlé, Roche, Novartis czy UBS). Tymczasem równie ważnym motorem rozwoju są  koncerny zagraniczne, które chętnie przenoszą tam swoje centrale. Jasno pokazują to dane Szwajcarskiego Federalnego Urzędu Statystycznego (FSO). Podobnie jak w Polsce, Niemczech czy UK, podmioty zagraniczne stanowią w Szwajcarii ok. 1 proc. ogółu firm, ale:

  • Zatrudniają 550 tys. pracowników, czyli 11 proc. ogółu
  • Generują 45 proc. PKB (w obrotach korporacyjnych ich udział wynosi 66 proc.)  
  • Udział firm z kapitałem zagranicznym w wartości wytwarzanej przez przemysł oraz w eksporcie Szwajcarii przekracza 50 proc.

Największą część rynku zawojowali inwestorzy z Niemiec, USA i Francji, ale w ostatnich latach najszybciej rosną inwestycje firm z Chin - systematycznie zwiększają zatrudnienie w przejmowanych lub nowo zakładanych przez siebie spółkach zależnych.

Korea Południowa: 33 proc. udziałów zagranicy w kapitalizacji giełdy i… czebolach

Ponoć Republika Korei zbudowała wzorcową suwerenną gospodarkę. No to popatrzmy. W Korei Południowej gospodarka jest faktycznie silnie zdominowana przez potężne rodzinne konglomeraty krajowe, czyli tzw. czebole, jak Samsung, Hyundai, LG czy SK. Z tego powodu udział firm z czysto zagranicznym kapitałem jest tu wyraźnie niższy niż w Wielkiej Brytanii, Szwajcarii czy nawet w USA. Abstrahujmy tu od tego, czy to się przekłada na lepsze warunki pracy i płacy oraz życia. Spójrzmy na suche dane:

  • Firmy z kapitałem zagranicznym stanowią poniżej 1 proc. ogółu
  • Zatrudniają ok. 10 proc. ogółu pracowników, czyli dokładnie tyle, ile… rodzime czebole
  • Ich udział w całkowitych przychodach ze sprzedaży wynosi ok. 21 proc., a udział w PKB ok. 15 proc.; dla porównania, Samsung generuje 20 proc. PKB Korei.
  • Udział zagranicznych podmiotów w eksporcie Korei Południowej przekracza 21 proc.

A teraz ważna UWAGA: ze względu na specyfikę Korei Południowej, zagraniczne firmy rzadziej budują tam swoje niezależne fabryki od zera, ale zagraniczni inwestorzy posiadają aż ok. 33 proc. kapitalizacji rynkowej na głównej koreańskiej giełdzie (KOSPI); chodzi tu m.in. o ogromne pakiety akcji w takich firmach jak Samsung Electronics czy SK Hynix. Kapitał zagraniczny wchodzi więc do Korei głównie „drzwiami kapitałowymi”, kupując udziały w czebolach.

Prawda, że te dane rzucają nieco inne światło na rolę, jaką kapitał zagraniczny odgrywa w Polsce? Nasz kraj dojrzewa po prostu w gronie państw rozwiniętych. I jest to bardzo dobre towarzystwo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zbigniew Bartuś
dziennikarz i felietonista Zbigniew Bartuś

Dziennikarz, publicysta, felietonista Forsal.pl i Dziennika Gazety Prawnej, laureat wielu nagród i wyróżnień dziennikarskich, m.in. Nagrody Grabskiego i Nagrody Kwiatkowskiego.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolska zależna od kapitału zagranicznego? Tak jak Niemcy, Wielka Brytania, Szwajcaria, USA i Korea Płd. Inwestorzy napędzają gospodarkę »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj