Eksplozja blisko polskiej granicy
Bardzo blisko polskiej granicy, koło ukraińskiego Jagodzina, zaatakowano prawdopodobnie stację benzynową, była bardzo masywna eksplozja; nasze samoloty zostały poderwane do akcji - powiedział premier Donald Tusk.
Poderwane myśliwce, alert RCB
Nieco wcześniej w czwartek Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o poderwaniu myśliwców, a RCB wysłało do mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego alerty o zagrożeniu atakiem z powietrza.
Podczas konferencji prasowej po spotkaniu z kanclerzem Austrii Christianem Stockerem, premier Tusk mówił o zakończonym niedawno „masywnym, bardzo brutalnym” rosyjskim ataku na zachodnią część Ukrainy. - Bardzo blisko polskiej granicy, niedaleko Jahodyna, to jest koło Dorohuska, znowu zaatakowano prawdopodobnie stację benzynową, była bardzo masywna eksplozja, nasze samoloty zostały poderwane też do akcji – powiedział szef rządu.
Dodał, że podobny nalot miał miejsce dwa dni temu i także w nocy z środy na czwartek. Dlatego – powiedział Tusk – 17 września, rocznica agresji ZSRR na Polskę, „niestety jest wyjątkowym dniem także pod względem dzisiejszego bezpieczeństwa”.
Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci.

