Kanada „członkiem stowarzyszonym” UE?
Orędzie o stanie Unii to doroczne uroczyste wystąpienie przewodniczącej Komisji Europejskiej przed Parlamentem Europejskim, w którym wyznacza ona priorytety Unii na nadchodzący rok. W środę, podczas State of the Union szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, w PE obecny był zaproszony premier Kanady Mark Carney. On sam swoje przemówienie będzie miał następnego dnia.
Chcemy zacieśnić stosunki z Kanadą tak jak to możliwe. Drogi Marku, powiedziałam, że musimy w sposób pilny określić nasze partnerstwo na nowo. Dlatego chciałabym współpracować z Tobą nad otwarciem drzwi dla Kanady, aby mogła stać się pierwszym członkiem stowarzyszonym Unii Europejskiej – zapowiedziała podczas orędzia von der Leyen.
Wcześniej szefowa KE wskazywała, że więzi kulturowe, historyczne i osobiste między Kanadą a UE są głęboko zakorzenione w strukturze społeczeństw. Jak wymieniała, państwa członkowskie oraz Kanada postrzegają świat z tej samej perspektywy zarówno w kwestii sztucznej inteligencji czy zmiany klimatu, ale także obszarów związanych z obronnością, bezpieczeństwem czy geopolityką.
Jednak nade wszystko Europa i Kanada wierzą w demokrację. Wierzymy, że władza nie należy do najsilniejszego, najbogatszego czy najgłośniejszego, lecz do nas wszystkich. Demokracja ma swobodę wyboru partnerów do współpracy, dlatego dobrowolnie łączymy nasze siły – podkreśliła.
Sojusz na rzecz przyszłości; Arktyka sztandarowym projektem UE i Kanady
Znaczenie w relacjach Kanada-UE ma również CETA (Comprehensive Economic and Trade Agreement), czyli kompleksowa umowa gospodarczo-handlowa pomiędzy Unią Europejską a Kanadą. Podpisana w 2016 roku po latach negocjacji zniosła większość ceł i ułatwiła wymianę towarów oraz usług. Dzięki CETA w ciągu niecałej dekady wymiana towarowa między Europą i Kanadą zwiększała się o 75 proc.
Jednak, jak wskazywała szefowa KE, dziesięć lat po przyjęciu CETA nadchodzi czas na sojusz na rzecz przyszłości.
Aby stworzyć wspólny obszar dobrobytu i bezpieczeństwa, będziemy pracować nad inteligentnym systemem produkcyjnym, sojuszem technologicznym. Zintegrujmy bazy przemysłowe sektora obronnego – wymieniała.
Pojawia się także kwestia Arktyki. Arktyka przez swoje położenie jest bramą do północnego Atlantyku zapewniającą ważne połączenie handlowe, transportowe i komunikacyjne. Z roku na rok jej znaczenie tylko rośnie, do czego przyczyniają się m.in. zmiany klimatu. Ułatwiają one bowiem dostęp do surowców, w tym ogromnych pokładów ropy oraz umożliwiają korzystanie z arktycznych szlaków morskich. Można mówić o ośmiu państwach arktycznych, czyli państwach, których terytoria leżą w regionie Arktyki i które tworzą Radę Arktyczną. Są to Kanada, Dania (reprezentująca też Grenlandię i Wyspy Owcze), Finlandia, Islandia, Norwegia, Rosja, Szwecja i USA. Siedem z nich należy do NATO, a trzy (Dania, Finlandia i Szwecja) do UE.
Uczynimy z Arktyki sztandarowy wspólny projekt – wskazała von der Leyen.
„Wyjątkowy sojusz między Kanadą i UE”
O zacieśnianiu więzi z UE premier Kanady Mark Carney mówił w niedzielę. Pytany przez dziennikarzy o doniesienia „Wall Street Journal” podkreślił, że Kanada dąży do bezprecedensowej zacieśniania więzi z Unią Europejską, aby zmniejszyć zależność kraju od wrogiego gospodarczo sąsiada. Jednocześnie podkreślił, że Kanada nie dąży do członkostwa w Unii Europejskiej.
To, czego szukamy – i o czym rozpoczniemy rozmowy – to wyjątkowy sojusz między Kanadą a Unią Europejską. Dzielimy te same wartości, mamy te same priorytety i nasze mocne strony bardzo się uzupełniają – powiedział.
Według źródeł „WSJ”, Carney polecił swojemu specjalnemu wysłannikowi do UE zbadanie najbardziej ambitnych możliwości, wykraczających jednak poza pełne członkostwo w sojuszu lub jej wspólny rynek. Szczegóły są wciąż opracowywane przez techniczne grupy robocze, a premier powiedział swoim współpracownikom, że będzie to reorientacja gospodarki i społeczeństwa, które przez pół wieku było zdominowane przez Stany Zjednoczone. Skutkiem byłoby utworzenie statusu „członka stowarzyszonego”. Choć obecnie w UE nie ma takiej instytucji – nie ma też powodu, by nie została stworzona specjalnie dla nowego partnera.
Wśród tematów o potencjalnej współpracy pojawiają się takie kwestie jak ułożenie podwodnych kabli łączących Europę i Kanadę oraz wspólna budowa centrów danych, pamięci masowej w chmurze i nowych sieci satelitarnych, które są poza zasięgiem amerykańskich gigantów technologicznych. Kanada ma też odpowiedź na zastąpienie przez państwa UE rosyjskiej energii. Mogłoby się to odbywać poprzez wybudowanie nowych rurociągów, którymi Kanada mogłaby przekierowywać gaz do europejskich sojuszników.
Kanadyjsko-amerykańska wojna handlowa nabiera tempa
Zbliżenie na linii UE-Kanada związane jest z działaniami USA pod rządami Donalda Trumpa. Napięcia między dwoma sąsiadami narastają, odkąd ponownie objął urząd. Kanada była jednym z pierwszych krajów, na które administracja Trumpa nałożyła podatki, i jest jednym z dwóch krajów, które odpowiedziały własnymi środkami wzajemnymi.
Jeszcze w grudniu 2024 roku Trump stwierdził, że Kanada powinna zostać 51 stanem USA. „Nikt nie potrafi powiedzieć, dlaczego subsydiujemy Kanadę kwotą ponad 100 000 000 dolarów rocznie? To nie ma sensu! Wielu Kanadyjczyków chce, aby Kanada stała się 51. stanem. Potężnie zaoszczędziliby na podatkach i ochronie wojskowej. Uważam, że to świetny pomysł. 51. stan!!!" - napisał na swoim portalu społecznościowym Truth Social. W kolejnych miesiącach prezydent USA określał swojego sąsiada „stanem”, a urzędującego premiera – gubernatorem.
Obecnie obowiązują nałożone przez Stany Zjednoczone cła na najważniejsze sektory Kanady, takie jak stal, aluminium, drewno i motoryzacja. W sierpniu Trump nałożył dodatkowe cło w wysokości 50 proc. na kanadyjskie towary o wartości około 28 mld dolarów kanadyjskich (20 mld USD).
Kanada odpowiedziała cłami odwetowymi na towary amerykańskie. Obejmują one ponad 700 amerykańskich produktów, w tym nabiał, stal, aluminium, sklejkę, filtry przeciwsłoneczne i odzież, ze stawkami wynoszącymi 15, 25 lub 50 procent.
W konsekwencji Trump podpisał proklamacje zakazujące importu niektórych kanadyjskich produktów mlecznych, napojów alkoholowych i motocykli. Zakazy te mają wejść w życie 29 września.
Orędzie o stanie Unii – podobne do amerykańskiego State of the Union, ale na własnych zasadach
Orędzie należy do najważniejszych wydarzeń w roku. Jest okazją, by podsumować miniony rok, zaprezentować priorytety UE i zapowiedzieć nowe inicjatywy. Zostało wprowadzone na wzór amerykańskiego State of the Union, które wynika bezpośrednio z Konstytucji USA i zobowiązuje prezydenta do informowania Kongresu o stanie państwa.
Jednak w przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, gdzie są one wymogiem Konstytucji, orędzia o stanie Unii wygłaszane przez Przewodniczącego Komisji Europejskiej nie są przewidziane w traktatach UE. Zostały one ustanowione na mocy Porozumienia Ramowego z 2010 roku. w sprawie stosunków między Parlamentem Europejskim a Komisją Europejską
Jeszcze przed przyjęciem umowy ramowej z 2010 r., ówczesny przewodniczący Komisji José Manuel Barroso wygłosił w Parlamencie Europejskim pierwsze orędzie o stanie Unii. Oświadczył wówczas, że „od tej pory orędzie o stanie Unii będzie okazją do wyznaczenia kierunków naszych działań na kolejne 12 miesięcy”.
Redaktorka Forsal.pl. Absolwentka stosunków międzynarodowych ze specjalizacją bezpieczeństwo i studia strategiczne na Uniwersytecie Warszawskim, a z pasji dziennikarka. W przeszłości związana z Polską Press i Polską Agencją Prasową.
Specjalizuje się w tematach związanych z bezpieczeństwem krajowym i międzynarodowym oraz tematyką społeczną. Od lat przygląda się przestrzeganiu praw człowieka w Polsce i na świecie. W wolnym czasie ogląda mecze siatkówki i czyta kolejne reportaże.
