O rozpoczęciu operacji poinformował dowódca 3. Korpusu Armii Ukrainy Andrij Bilecki. Z jego relacji wynika, że ukraińskie jednostki działają w warunkach ścisłej ciszy informacyjnej. W ostatnim czasie miały wyprzeć rosyjskie oddziały z Nowosiłiwki, Ołeksandriwki, Jarowej oraz okolic Korowego Jaru.
Ukraiński kontratak w rejonie Łymanu
Ukraińskie wojsko miało również całkowicie wyzwolić miejscowość Srednie w gminie Łyman. Według Bileckiego zajęcie tej miejscowości było jednym z kluczowych etapów przygotowawczych całej operacji.
– Nie powiem, że ta uwaga sprzyja naszym działaniom, które dopiero nabierają tempa. Co można w tej chwili powiedzieć: rzeczywiście, Trzeci Korpus Armii rozpoczął operację ofensywną na tym kierunku. Na razie proszę po prostu zapamiętać to słowo. Operacja ta przebiega w warunkach maksymalnej ciszy informacyjnej. […]. Wyzwolenie Sredniego stało się kluczowym etapem przygotowawczym operacji – oświadczył Bilecki.
Dowódca zaznaczył, że osiągnięcie brzegu rzeki Czarny Żerebec nie oznaczałoby zakończenia działań. W ostatnich dniach w otwartych źródłach pojawiały się informacje, według których właśnie ta rzeka miałaby stanowić główny cel ukraińskiego natarcia.
– Nasza operacja nosi nazwę Vivaldi, a Vivaldi, jak wiadomo, ma cztery pory roku. A to dopiero pierwsza z nich. […] Będą dobre wiadomości, ale obecnie nasze działania wymagają dyskrecji – powiedział Bilecki.
Rosjanie mieli stracić kontrolę nad kolejnym obszarem
Ukraiński dowódca dodał, że operacja doprowadziła do oczyszczenia z rosyjskich oddziałów obszaru o powierzchni około 75 km². Kolejne 10 km² miało zostać wyzwolone przez siły ukraińskie.
Strona ukraińska poinformowała także o stratach po stronie wroga. Do tej pory w walkach Rosja miała stracić około 1500 żołnierzy, ponad 12 tys. dronów oraz setki pojazdów opancerzonych i systemów artyleryjskich. Ukraińskie jednostki bezzałogowe miały również uderzać w rosyjskie szlaki logistyczne. Według Bileckiego działania te doprowadziły do przeniesienia przez Rosjan dostaw paliw poza terytorium Ukrainy.
Rosyjski przyczółek pod presją
Informacje o sukcesach ukraińskiej armii w rejonie Łymanu pojawiały się wcześniej. 15 września serwis Deep State poinformował o wyzwoleniu miejscowości Srednie oraz zepchnięciu rosyjskich oddziałów w rejonie Szandrygoło w gminie Łyman.
Ważne
Według wcześniejszych doniesień ukraińskie działania w tym rejonie rozpoczęły się już na początku maja. Operacja przez kilka miesięcy pozostawała poza szerszym obiegiem informacyjnym. W tym czasie ukraińskie jednostki miały odzyskać kontrolę nad kolejnymi miejscowościami, a następnie odciąć rosyjski przyczółek i zmusić część rosyjskich sił do wycofania się za rzekę Żerebec.
Rosyjskie źródła ujawniają problemy na froncie
Na znaczenie ukraińskich kontrataków na kierunku łymańskim zwracali uwagę analitycy OSINT. W przestrzeni informacyjnej pojawiały się szacunki mówiące o odzyskaniu przez Ukrainę setek kilometrów kwadratowych terenu, choć dokładna skala zmian na froncie pozostaje przedmiotem analiz.
W raporcie z 9 września analitycy Instytutu Badań nad Wojną (ISW) wskazywali, że rosyjscy korespondenci wojskowi informowali o ukraińskich kontratakach w rejonie Łymanu. Według ISW część rosyjskich źródeł coraz częściej krytykowała również praktykę przekazywania nieprawdziwych informacji dotyczących sytuacji na froncie.
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.
