Forsal logo

Google ogranicza darmowy dostęp do swojego AI. Miliony osób odczują nowe zmiany

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
48 minut temu
Google Gemini
Google Gemini/ShutterStock
Google postanowiło ograniczyć darmowy dostęp do swojej sztandarowej usługi, czyli AI Gemini. Począwszy od 9 października 2026, użytkownicy w ramach bezpłatnego dostępu mogą liczyć wyłącznie na korzystanie z najmniejszego i najlżejszego modelu.

Google zabiera dostęp do większych modeli Gemini

Do tej pory użytkownicy bez aktywnego abonamentu - poza Gemini 3.5 Flash-Lite - mogli korzystać także z wariantów 3.6 Flash oraz 3.1 Pro, choć te objęte były konkretnymi limitami. Od 9 października 2026 roku do ich dyspozycji pozostanie jedynie wersja Flash-Lite, a więc najlżejszy oraz najmniej zaawansowany model w ofercie.

To jednak nie są jedyne zmiany, które nastąpią, bo podobne roszady dotkną plan AI Plus kosztujący 23,99 zł miesięcznie. Osoby opłacające ten najniższy wariant muszą liczyć się z utratą dostępu do modelu Pro, który po zmianach dostępny będzie od abonamentu AI Pro, kosztującego 97,99 zł miesięcznie. Tutaj jednak trzeba pamiętać, że zmiana nie musi nastąpić od razu, bo samo Google zapowiada, że o dokładnych terminach zmian informować będzie mailowo.

Zmiany dotknął każdego, kto korzysta z aplikacji Gemini na telefonach, ale także w przeglądarce. Co jednak bardzo ważne, nie obejmują one kont firmowych ani narzędzi dla programistów. Google wprowadza je stopniowo, więc część użytkowników może je zobaczyć później.

Czy opłaca się wykupić Google Gemini?

W gruncie rzeczy pytanie o zasadność takiej subskrypcji bardzo mocno zależne jest od tego do czego i jak często korzystamy z AI. Jeśli jest ono nam potrzebne okazjonalne i służy raczej krótkiemu wyszukiwaniu informacji, streszczaniu dokumentów i drobnej korekcie tekstów, to darmowy model Flash-Lite nadal będzie służyć nam względnie dobrze.

Jeśli jednak AI pomagało nam przy trudniejszych zadaniach, jak np. analiza długich dokumentów, tworzenie dłuższych i zniuansowanych tekstów, warto zastanowić się nad zakupem. Dodatkowo model Pro stanowić może dość odczuwalne i przydatne wsparcie dla każdego, kto wspomaga się AI przy programowaniu.

Nie warto też też zapominać o dodatkowych bonusach, które Google dodaje do swoich modeli AI. Wariant abonamentu AI Plus, poza samym dostępem do sztucznej inteligencji gwarantuje dodatkowe 400 GB miejsca na dane w chmurze, czy 200 punktów w programie Google Flow. AI Pro zaś podnosi miejsce na dysku do 5 TB oraz zapewnie 1000 punktów programu partnerskiego i dostęp do YouTube Premium. To jednak ok. 1176 zł rocznie, więc dla większości okazjonalnych użytkowników to za drogo.

Wychodzi więc na to, że najlepiej jest po prostu ocenić, jak często potrzebujemy AI i jakie zdania mu zlecamy. W końcu nie warto przepłacać za coś, czego potencjału nie wykorzystamy nawet w połowie.

Czy są alternatywy do Google Gemini?

Odpowiedź na to pytanie jest oczywista - tak, a co więcej jest ich na rynku całkiem sporo. Bezpłatne wersje swoich LLM-ów mają m.in. ChatGPT, Microsoft Copilot czy Claude. Każdy z nich pozwala użytkownikowi korzystać do pewnego poziomu bez żadnych opłat.

Tym jednak, co sprawia, że Gemini jest tak popularny, to przede wszystkim kwestia integracji AI z systemem Android oraz innymi usługami Google. To dla wielu może stanowić nie lada wsparcie, zwłaszcza kiedy weźmiemy pod uwagę, że AI od Googla można bez żadnych przeszkód wykorzystać do pracy na Gmailu, dokumentach czy arkuszach kalkulacyjnych. Dlatego też odejście od Gemini może być dla niektórych dość bolesne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj