Instytut Studiów nad Wojną zwrócił uwagę na rosnącą częstotliwość rosyjskich ataków wymierzonych w ukraińską infrastrukturę graniczną. Jednocześnie Moskwa zwiększa liczbę przypadków, w których rosyjskie drony pojawiają się w pobliżu lub naruszają europejską przestrzeń powietrzną.
Atak Rosji przy granicy z Polską. ISW: Kreml chce zastraszyć NATO
Według analityków ISW działania te są elementem szerszej strategii mającej zastraszyć państwa NATO i skłonić je do ograniczenia pomocy wojskowej dla Ukrainy. Rosja ma w ten sposób testować reakcję Sojuszu i zwiększać presję na jego państwa członkowskie.
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdził, że w niedzielę doszło do ataku rosyjskich dronów blisko granicy z Polską. Wicepremier dodał, że nad ranem polskie systemy wykryły atak kilkunastu odrzutowych dronów Geran-5 w zachodniej Ukrainie. Jeden z nich uderzył 1 km od granicy z Polską, drugi 5 km.
Jak informował "Der Spiegel", w trakcie rosyjskich uderzeń doszło również do ewakuacji pociągu znajdującego się w pobliżu granicy Ukrainy z Polską. Wśród pasażerów byli m.in. były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson oraz doradca kanclerza Niemiec Friedricha Merza Günter Sautter.
ISW wzywa NATO do zmiany polityki wobec rosyjskich ataków
ISW wskazuje, że NATO powinno dokonać "ponownej oceny obecnej polityki", zgodnie z którą rosyjskie pociski i drony są przechwytywane dopiero po wkroczeniu do europejskiej przestrzeni powietrznej.
"Coraz bardziej agresywna aktywność Rosji wymierzona w państwa członkowskie NATO powinna skłonić NATO do ponownej oceny swojej obecnej polityki przechwytywania rosyjskich celów powietrznych tylko wtedy, gdy wejdą w europejską przestrzeń powietrzną, a nie nad Ukrainę, gdy zbliżają się do granic NATO" – pisze ISW.
Analiza ISW wskazuje, że działania Rosji wobec infrastruktury znajdującej się w pobliżu granic NATO mogą być elementem szerszej strategii presji na Zachód. Moskwa ma wykorzystywać ryzyko rozszerzenia działań poza Ukrainę, aby wpływać na decyzje państw wspierających Kijów.
ISW: Ukraina potrzebuje większych zdolności obrony powietrznej
W raporcie amerykańskiego think tanku podkreślono również potrzebę szybkiego zwiększenia możliwości ukraińskiej obrony powietrznej. Chodzi nie tylko o przechwytywanie pocisków i dronów, lecz także o zdolność do niszczenia rosyjskich bezzałogowców oraz wyrzutni rakietowych.
ISW ocenia przy tym, że ukraińskie wojska nadal są zdolne do podejmowania działań pozwalających na przejęcie inicjatywy na poziomie strategicznym i operacyjnym. Ma to podważać rosyjską narrację, według której zwycięstwo Moskwy w wojnie jest nieuniknione.
"Kreml próbuje przekonać Stany Zjednoczone, by zmusiły Ukrainę do oddania terytoriów, których siły rosyjskie nie były w stanie zdobyć na polu bitwy" – wskazuje ISW.
W tym kontekście przedstawiciele Kremla sygnalizują gotowość do udziału w rozmowach trójstronnych z Ukrainą i Stanami Zjednoczonymi. Spotkanie miałoby odbyć się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
ISW zaznacza jednak, że na obecnym etapie nie ma jasności co do terminu takich rozmów ani składu delegacji. Jednocześnie kwestia ewentualnych negocjacji pozostaje powiązana z rosyjskimi próbami wywarcia presji na Ukrainę i jej zachodnich partnerów.
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.
