Forsal logo

Nie chcą sprzedać im myśliwców. Patrzą w stronę Polski

Nie chcą sprzedać im myśliwców. Patrzą w stronę Polski
Nie chcą sprzedać im myśliwców. Patrzą w stronę Polski/PAP
Bułgaria miała otrzymać odmowę w sprawie zakupu używanych myśliwców F-16 i JAS 39 Gripen. Minister obrony Dimitar Stojanow wskazuje, że w tej sytuacji Sofia musi skupić się na utrzymaniu w służbie posiadanych MiG-29. W tle pozostaje także kwestia części zamiennych, o które Bułgarzy mieli pytać Polskę.

Bułgaria szuka sposobu na wypełnienie luki w swoich siłach powietrznych, ale kolejne możliwości mają się zamykać. Minister obrony Dimitar Stojanow poinformował, że Sofia nie będzie w stanie pozyskać używanych myśliwców F-16 ani JAS 39 Gripen. Jak podaje bułgarska agencja BTA, Stany Zjednoczone i Szwecja miały przekazać, że nie są zainteresowane rozmowami dotyczącymi sprzedaży używanych samolotów.

MiG-29 kluczowe dla bułgarskiego lotnictwa

W tej sytuacji Bułgaria musi skoncentrować się na utrzymaniu w gotowości posiadanej floty MiG-29. Minister obrony Dimitar Stojanow uważa, że obecnie "jedyną pozostałą opcją jest zakup części zamiennych i utrzymanie bułgarskich myśliwców MiG-29". Ostrzegł przy tym, że "jeśli Bułgaria zrezygnuje z poszukiwań części zamiennych, nie będzie miała samolotów do ochrony przestrzeni powietrznej".

Bułgarskie siły powietrzne nadal posiadają kilkanaście MiG-29. Tamtejsze media informowały jednak już w lipcu, że w stanie operacyjnym pozostaje jedynie kilka z tych maszyn. To sprawia, że utrzymanie sprawności pozostałych samolotów staje się jednym z najważniejszych problemów bułgarskiego rządu.

Bułgaria pytała Polskę o części do MiG-29

W lipcu pojawiły się informacje, że do Warszawy trafiło oficjalne zapytanie dotyczące możliwości pozyskania części zamiennych z polskich MiG-ów. Zainteresowanie Sofii zbiegło się z procesem wycofywania tych samolotów ze służby w polskich siłach zbrojnych.

Dla Bułgarii mogłoby to mieć duże znaczenie. Dostęp do części zamiennych pozwoliłby przedłużyć eksploatację MiG-29, które nadal pozostają ważnym elementem systemu ochrony bułgarskiej przestrzeni powietrznej. Kwestia polskich samolotów pozostaje jednak otwarta. W ostatnich miesiącach pojawiały się informacje dotyczące rozmów o przekazaniu wycofywanych z polskiej służby MiG-29 Ukrainie.

Sytuacji Bułgarii nie ułatwia tempo wdrażania nowych myśliwców F-16 zakupionych w Stanach Zjednoczonych. Dostawy tych samolotów realizowane są z opóźnieniem, a dodatkowym problemem okazały się nieoczekiwane awarie w części maszyn, które utrudniają ich szybkie wprowadzenie do służby.

Druga partia F-16 miała pierwotnie zostać dostarczona w 2027 roku. Lockheed Martin przekazał jednak stronie bułgarskiej, że należy liczyć się z opóźnieniem, które może sięgnąć nawet drugiego kwartału 2030 roku. Oznacza to, że Bułgaria może być zmuszona do utrzymywania MiG-29 w gotowości znacznie dłużej niż pierwotnie zakładano. Sofia nie znalazła bowiem na razie alternatywy w postaci używanych F-16 lub Gripenów.

Co stanie się z polskimi MiG-29?

Zainteresowanie bułgarskiej strony polskimi MiG-29 pojawiło się również po doniesieniach o komplikacjach w rozmowach między Warszawą a Kijowem. Przedstawiciele polskiego resortu obrony wskazywali, że negocjacje dotyczące transferu myśliwców utknęły w martwym punkcie z powodu niewywiązania się przez stronę ukraińską z umowy dotyczącej technologii dronowych.

Po kilku tygodniach rozmowy miały zostać wznowione. Kijów miał również wyrazić większą gotowość do współpracy, jednak przyszłość wycofywanych ze służby w Polsce MiG-29 nadal pozostaje niejasna. Dla Bułgarii rozstrzygnięcie tej kwestii może mieć istotne znaczenie. Sofia potrzebuje czasu, aby nowe F-16 osiągnęły pełną gotowość bojową, a do tego momentu podstawowym zadaniem pozostaje utrzymanie sprawnych samolotów MiG-29.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jakub Laskowski
Jakub Laskowski

Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.

Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNie chcą sprzedać im myśliwców. Patrzą w stronę Polski »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Bezpieczeństwo” i otrzymuj najważniejsze informacje dotyczące bezpieczeństwa w Polsce i na świecie.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj