Nie ma się co oszukiwać, ograniczona ilość zasobów i czysta ekonomia podpowiadają, że oszczędności trzeba zacząć szukać w mniej oczywistych miejscach. Oszczędności dla biura dosłownie mogą spadać z nieba. Choć w Polsce wciąż nie jest rozwiązaniem powszechnym, pozwala znacznie zmniejszyć pobór wody z sieci – w budynkach biurowych nawet o ok. 40 proc. rocznego zużycia. Kluczowe są jednak właściwy projekt, opomiarowanie, regularny serwis i dopasowanie instalacji do rzeczywistych potrzeb nieruchomości. Można też poszukać, czy modernizacja w tym kierunku nie pozwala sięgnąć po środki publiczne lub europejskie.
Woda jest jak surowce, to dobro deficytowe więc każda kropla ma znaczenie
Znaczenie systemów retencji, odzysku i wykorzystania wody opadowej rośnie wraz ze zmianą warunków klimatycznych. W tej chwili w Polsce niedobór szacuje się na 3,8 mld m3 czyli 100m3 na osobę, a osoba zużywa ok. 3 metrów sześciennych miesięcznie.
Z najnowszego raportu World Meteorological Organization (WMO) „Global Annual to Decadal Climate Update 2026-2035” wynika, że lata 2026-2030 mogą należeć do najcieplejszych w historii pomiarów. Globalna temperatura ma być w tym okresie od 1,3°C do 1,9°C wyższa względem średniej z epoki przedprzemysłowej, a prawdopodobieństwo, że przynajmniej jeden rok przekroczy próg 1,5°C, wynosi 91 proc.
Każdy dodatkowy ułamek stopnia zwiększa ryzyko fal upałów, susz, intensywnych opadów i innych ekstremalnych zjawisk pogodowych. Dla budynków przemysłowych oznacza to konieczność bardziej elastycznego podejścia do gospodarki wodnej. Dłuższe okresy bez opadów zwiększają presję na ograniczanie poboru wody z sieci, natomiast gwałtowne deszcze wymagają skuteczniejszego zatrzymywania, magazynowania i wykorzystywania wody opadowej wtedy, gdy jest dostępna. W tym kontekście deszczówka staje się nie tylko zasobem środowiskowym, lecz także elementem zarządzania kosztami, infrastrukturą techniczną i odpornością operacyjną budynku.
– W obiektach przemysłowych woda opadowa może wspierać wybrane procesy techniczne, takie jak m.in. chłodzenie, o ile pozwalają na to wymagania technologiczne, sanitarne i projektowe. W odpowiednio dobranych obiektach takie rozwiązania mogą ograniczyć pobór wody z sieci nawet o ok. 40 proc. rocznego zużycia. Takie doświadczenia mamy z obiektów biurowych Kluczowe jest jednak wcześniejsze przeanalizowanie, w których obszarach niezbędna jest woda pitna, a gdzie można bezpiecznie zastosować wodę o innych parametrach. Ocena powinna obejmować również możliwości techniczne związane ze zbieraniem, filtracją, magazynowaniem i dystrybucją wody opadowej. Dopiero na tej podstawie można rzetelnie określić, czy wdrożenie takiego systemu będzie uzasadnione technicznie i ekonomicznie – podkreśla Dorota Włodarczyk-Strugalska, kierownik grupy projektów w SPIE Building Solutions.
Woda przeznaczona do spożycia pozostaje niezbędna w punktach poboru, kuchniach, zapleczach socjalnych czy instalacjach wymagających określonej jakości. Nie musi jednak zasilać każdego procesu technicznego lub eksploatacyjnego.
Woda płynie od analizy zużycia do decyzji inwestycyjnej i oszczędności
Potencjał wykorzystania deszczówki zależy od parametrów konkretnego obiektu. Znaczenie mają m.in. powierzchnia dachów, lokalna suma opadów, dostępne miejsce na zbiorniki, układ instalacji oraz realne zapotrzebowanie na wodę do zastosowań niepitnych. Inaczej wygląda to w biurowcu z dużą powierzchnią dachu i rozbudowaną zielenią, inaczej w obiekcie usługowym w gęstej zabudowie, a jeszcze inaczej w zakładzie przemysłowym.
W praktyce decyzję o inwestycji powinna poprzedzać kalkulacja techniczna i ekonomiczna. Zarządca powinien zestawić możliwy wolumen odzyskanej wody z kosztem wykonania instalacji, jej opomiarowania, serwisu oraz ewentualnej przebudowy istniejącej infrastruktury. W nowych inwestycjach takie systemy łatwiej uwzględnić już na etapie projektu. W starszych obiektach również są możliwe, ale zwykle wymagają większej ingerencji w istniejące instalacje.
Ważna jest także jakość wody. Deszczówki nie należy traktować jako wody „z definicji czystej”. Jej parametry zależą od miejsca zbierania, rodzaju powierzchni, z której spływa, warunków atmosferycznych i sposobu magazynowania. - Najlepsze parametry ma zwykle woda zbierana z czystych, płaskich dachów o metalowym pokryciu, odprowadzana systemem rynnowym wyposażonym w filtry i gromadzona w szczelnych zbiornikach, najlepiej w zacienionym miejscu. Inne wymagania będzie miała woda przeznaczona do podlewania zieleni, inne ta wykorzystywana do spłukiwania toalet, a jeszcze inne woda stosowana w procesach technicznych – dodaje Dorota Włodarczyk-Strugalska.
Najlepsze efekty przynoszą rozwiązania dopasowane do funkcji obiektu, wdrażane równolegle z monitoringiem zużycia i działaniami ograniczającymi straty. W obiektach logistycznych i biurowych deszczówkę można magazynować i wykorzystywać m.in. do podlewania terenów zielonych, spłukiwania toalet czy – po spełnieniu odpowiednich wymagań – do celów przeciwpożarowych. W obiektach przemysłowych zakres zastosowań może być jeszcze szerszy i obejmować wybrane procesy technologiczne, np. produkcję betonu, chłodzenie agregatów czy zasilanie wież chłodniczych. W takim modelu woda opadowa nie jest dodatkową instalacją proekologiczną, lecz elementem kompleksowej gospodarki wodnej budynku.
Woda deszczowa to oszczędność dla budynku, korzyść dla miasta
Biurowce, obiekty usługowe i budynki komercyjne często funkcjonują w gęstej zabudowie miejskiej, gdzie duży udział powierzchni utwardzonych ogranicza naturalne wsiąkanie wody. W takich warunkach retencja i wykorzystanie deszczówki na poziomie nieruchomości mają znaczenie nie tylko dla bilansu zużycia wody w samym budynku, ale również dla jego otoczenia.
Systemy zatrzymujące lub spowalniające odpływ wody opadowej mogą ograniczać ilość deszczówki trafiającej jednorazowo do kanalizacji podczas intensywnych opadów. Zmniejsza to ryzyko przeciążenia infrastruktury miejskiej i lokalnych podtopień. Jednocześnie woda zatrzymana na terenie nieruchomości może zostać ponownie wykorzystana, m.in. do podlewania zieleni, spłukiwania toalet lub wybranych procesów technicznych.
Takie rozwiązania wspierają bardziej zrównoważone gospodarowanie wodą: ograniczają presję na zasoby wody pitnej, zwiększają retencję i pomagają łagodzić skutki gwałtownych zjawisk pogodowych. Dla właścicieli budynków oznaczają natomiast lepszą kontrolę nad zużyciem mediów, większą odporność operacyjną i możliwość ograniczenia części kosztów eksploatacyjnych.
– Woda opadowa może ograniczyć pobór wody z sieci i wspierać cele środowiskowe, ale tylko wtedy, gdy jest elementem szerszej strategii zarządzania wodą w budynku. Kluczowe są: ograniczenie strat, opomiarowanie najważniejszych obiegów, regularna analiza zużycia oraz prawidłowy serwis instalacji – wskazuje Dorota Włodarczyk-Strugalska.
Choć wykorzystanie deszczówki nie jest jeszcze w Polsce standardem, jego potencjał oszczędnościowy i znaczenie dla efektywnego utrzymania obiektów będą coraz trudniejsze do pominięcia. Kluczowe stanie się dobre zaplanowanie systemu, odpowiednie dobranie jego skali do potrzeb obiektu oraz poprzedzenie inwestycji analizą kosztów i okresu zwrotu. Wówczas zagospodarowanie wody opadowej może przynieść wymierne korzyści finansowe i środowiskowe, a jednocześnie stać się ważnym elementem efektywnego gospodarowania zasobami w budynku.
Dziennikarz z zawodu i zamiłowania. Zajmuje się tematyką gospodarczą, prawną i finansową, szczególnie nowymi technologiami, i komunikacją oraz mediami. Poza dziennikarstwem zajmuje się fotografią, jeździ na nartach i uwielbia Hiszpanię. Z marką INFOR związany wcześniej, zaczynał przygodę z dziennikarstwem w Gazecie Prawnej. Od kwietnia 2026 r. już jako dziennikarz internetowy przygotowuje i publikuje artykuły na portalu Forsal.pl.
