Rosyjscy oligarchowie Aliszer Usmanow i Michaił Fridman mają zostać wykreśleni z tzw. unijnej czarnej listy, o co zabiegały Francja i Słowacja - poinformowało PAP źródło unijne. W zamian sankcje wobec prawie 3 tys. osób i podmiotów mają zostać przedłużone nie o pół roku, lecz o trzy lata.
Jak zastrzegło źródło, porozumienie nie jest przesądzone, a rozmowy ambasadorów w Brukseli nadal trwają. O godz. 18 w poniedziałek ma się rozpocząć procedura pisemna, która ma formalnie zakończyć proces przedłużania sankcji.
Kluczowe ustępstwa i miliardy do odzyskania
W ramach tej procedury obostrzenia nałożone w związku z agresją Rosji przeciwko Ukrainie na łącznie prawie 3 tys. osób i podmiotów mają zostać przedłużone na trzy lata, zamiast - jak dotąd - na pół roku. Na unijnej czarnej liście, po jej przedłużeniu, nie znajdą się jednak Usmanow i Fridman, popleczników przywódcy Rosji Władimira Putina, którzy dzięki temu odzyskają dostęp do swojego majątku i kont w bankach na terytorium UE.
Ostry sprzeciw Ukrainy: "To błędny sygnał dla Moskwy"
Wykreśleniu Usmanowa i Fridmana sprzeciwiła się Ukraina. Szef MSZ tego kraju Andrij Sybiha zaapelował o zaostrzenie restrykcji wobec Rosji i wydłużenie ich obowiązywania z sześciu miesięcy do roku.
„Usmanow i Fridman zostali umieszczeni na listach sankcyjnych ze względu na przynależność do agresywnego reżimu rosyjskiego, który prowadzi wojnę agresywną przeciwko Ukrainie. Co się zmieniło? Nic. Wykreślenie ich z list sankcyjnych jest nie do przyjęcia i będzie stanowiło błędny sygnał dla Moskwy w czasie, gdy presja (na nią) powinna być wzmacniana” - napisał Sybiha na stronie MSZ.
Trudny kompromis w Brukseli i zakulisowe naciski
Takie rozwiązanie ma skończyć przedłużające się i trudne dla Wspólnoty pod względem wizerunkowym negocjacje w sprawie przedłużenia wymierzonych w Rosję sankcji indywidualnych. W czerwcu państwa UE zgodziły się jednomyślnie na przedłużenie o rok, zamiast o sześć miesięcy, sankcji gospodarczych uderzających w poszczególne sektory rosyjskiej gospodarki.
W pracach nad przedłużeniem sankcji indywidualnych największe zaskoczenie wywołała Francja, która w zeszłym tygodniu niespodziewanie zaczęła zabiegać o wykreślenie z listy Usmanowa, urodzonego w Uzbekistanie oligarchy związanego z Putinem. Słowacja domagała się także zniesienia sankcji na Fridmana, rosyjskiego magnata ubezpieczeniowego. Ambasadorowie państw UE postanowili wówczas przedłużyć sankcje o tydzień, by dać sobie więcej czasu na negocjacje.
Sankcje - zakaz wjazdu do UE i zamrożenie aktywów - nakładane są za jednomyślną zgodą wszystkich stolic UE. Jednomyślność jest wymagana także przy ich przedłużaniu.
Kim są rosyjscy magnaci? W tle dyplomatyczny handel
Usmanow jest jednym z najbogatszych Rosjan. Ogromny majątek zawdzięcza konsolidacji rosyjskiego przemysłu ciężkiego po upadku ZSRR. Po pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę w 2022 r. UE zamroziła jego aktywa, w tym luksusowy jacht Dilbar. Powodem były jego bliskie relacje z rosyjskim przywódcą.
W sprawie Usmanowa na Francję miał naciskać Azerbejdżan, który w zamian zaoferował zwolnienie aresztowanych w tym kraju Francuzów.
Rekordowe rozszerzenie sankcji w cieniu kontrowersji
W UE trwają jednocześnie zabiegi o rozszerzenie listy sankcyjnej o blisko 1,6 tys. osób i podmiotów związanych z rosyjskim kompleksem zbrojeniowym, produkującym broń na potrzeby wojny przeciwko Ukrainie. Takie rozszerzenie byłoby największym w historii UE. Można się jednak spodziewać, że cieniem na tym historycznym kroku położy się zdjęcie sankcji z dwóch oligarchów zbliżonych do Putina.
Jestem absolwentem ekonomii na Wydziale Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego. Od lat tworzę treści o tematyce prawnej i gospodarczej. Doświadczenie zdobywałem w redakcjach takich serwisów jak bankier.pl czy gazeta Fakt. Przez kilka lat pełniłem funkcję redaktora naczelnego portalu biznesinfo.pl. W mojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i praktyczne podejście do prawa.
