Forsal logo

"Mgła wojny" ma znów zawisnąć nad "strefą śmierci". Francuzi testują brudne sztuczki przeciw dronom

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
44 minut temu
[aktualizacja 20 minut temu]
Rosyjski dron zwiadowczy
"Mgła wojny" ma znów zawisnąć nad "strefą śmierci". Francuzi testują brudne sztuczki przeciw dronom/Agencja TASS
Linia frontu w Ukrainie zastygła między innymi z powodu przejrzystości pola walki – drony dostrzegają niemal każdy ruch, a każda próba skoncentrowania większych sił grozi ich szybkim wykryciem i ostrzałem. Francuskie Dowództwo Walki Przyszłości (Commandement du combat futur, CCF), odpowiedzialne za przygotowanie wojsk lądowych do przyszłych konfliktów i rozwój nowych sposobów walki, testuje rozwiązania, które mają pozwolić ponownie "ukryć" wojska przed przeciwnikiem – nie tylko za pomocą kamuflażu, lecz także makiet, zakłóceń i fałszywych sygnałów elektromagnetycznych.

Drony stworzyły "strefę śmierci"

Dowódca CCF gen. Bruno Baratz w rozmowie z serwisem militarnym Defense News zwrócił uwagę, że ciągła obserwacja pola walki i precyzyjna broń stworzyły wzdłuż frontu twz. "strefę śmierci". To obszar, w którym przemieszczający się żołnierze i pojazdy są stale narażeni na szybkie wykrycie i ostrzał.

– Znaleźliśmy się w sytuacji taktycznego impasu, w której środki obronne mają przewagę nad ofensywnymi – mówi Baratz.

Generał porównuje tę sytuację do I wojny światowej, gdy artyleria i karabiny maszynowe również dawały obrońcy ogromną przewagę i utrudniały prowadzenie natarcia.

Podobne rozwiązania Ukraińcy prawdopodobnie wykorzystują już w praktyce. Podczas operacji "Vivaldi" w rejonie Łymanu mieli utrzymać przygotowania w tajemnicy, jednocześnie wykorzystując walkę radioelektroniczną do zakłócania działania rosyjskich dronów rozpoznawczych. Według ukraińskich dowódców cytowanych przez ISW pomogło to zaskoczyć przeciwnika.

Francuzi chcą oślepić i oszukać przeciwnika

Francuzi chcą ponownie wprowadzić na pole walki element niepewności. W tym celu zamierzają utrudniać przeciwnikowi rozpoznanie i tworzyć fałszywy obraz rozmieszczenia własnych wojsk.

Pomóc mają w tym między innymi makiety sprzętu wojskowego. Sam pomysł nie jest nowy – armie od dziesięcioleci wykorzystują atrapy do zmylenia przeciwnika i odciągnięcia jego uwagi od prawdziwych celów. Podczas pokazu 7. Brygady Pancernej Francuzi zaprezentowali nadmuchiwane atrapy armatohaubicy Caesar i lekkiego pojazdu opancerzonego VBL.

Francuzi chcą również tworzyć fałszywe stanowiska dowodzenia i imitować ich sygnaturę elektromagnetyczną, tak aby systemy rozpoznania przeciwnika uznały je za prawdziwe. Walkę radioelektroniczną chcą również wykorzystywać do zakłócania systemów rozpoznania przeciwnika.

AI sprawia, że coraz trudniej się ukryć

Problem w tym, że równolegle rozwijają się technologie, które coraz skuteczniej wykrywają zamaskowane i pozorowane cele. Baratz wskazuje m.in. na obrazowanie wielospektralne, wykorzystujące dane zbierane w różnych zakresach promieniowania. Pozwala ono wykrywać zamaskowany sprzęt, także ukryty pod osłoną roślinności.

Do analizy dużych ilości danych dostarczanych przez drony i inne systemy rozpoznania coraz częściej wykorzystywana jest również sztuczna inteligencja. Może ona znacznie przyspieszyć wykrywanie i identyfikację potencjalnych celów.

Tempo zmian jest przy tym tak duże, że – jak przyznaje Baratz – technologie, które jeszcze niedawno rozwijano przez lata lub miesiące, dziś potrafią zmieniać się w ciągu kilku tygodni.

Technologia rozwija się tak szybko, że nie jestem w stanie powiedzieć, jak będzie wyglądała sytuacja za rok czy dwa – zaznacza generał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
W. Rodak
Wojciech Rodak

Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora"Mgła wojny" ma znów zawisnąć nad "strefą śmierci". Francuzi testują brudne sztuczki przeciw dronom »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Bezpieczeństwo” i otrzymuj najważniejsze informacje dotyczące bezpieczeństwa w Polsce i na świecie.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj