Socjaldemokraci zapowiedzieli, że po debacie w swojej grupie parlamentarnej złożą wniosek o utworzenie parlamentarnej komisji śledczej (CPI). Informację partia przekazała agencji Keystone-ATS, potwierdzając wcześniejsze doniesienia "Sonntagszeitung".
Zakup F-35 pod lupą. Chcą powołania komisji
Komisja miałaby ustalić, czy przy zakupie amerykańskich myśliwców F-35 doszło do uchybień lub nieprawidłowości w funkcjonowaniu instytucji odpowiedzialnych za cały proces. Socjaldemokraci chcą również sprawdzić, czy osoby uczestniczące w postępowaniu przestrzegały obowiązujących zasad.
Jednym z elementów dochodzenia miałoby być sprawdzenie, czy poszczególni oferenci byli traktowani w sposób dyskryminujący. Komisja miałaby także zbadać, czy koszty zakupu oraz późniejszej eksploatacji samolotów nie zostały celowo przedstawione w sposób, który faworyzował ofertę F-35.
Socjaldemokraci chcą ponadto wyjaśnienia informacji przekazywanych przez szwajcarskie ministerstwo obrony na temat uzależnienia kraju od dostawcy samolotów. W ocenie partii należy ustalić, czy resort przekazywał w tej sprawie prawidłowe informacje.
Przetarg na szwajcarskie F-35 budzi wątpliwości
Sprawą zajmuje się senator Franziska Roth, która specjalizuje się w polityce bezpieczeństwa. Partia zapowiedziała, że będzie szukać poparcia także w innych ugrupowaniach. Do utworzenia komisji śledczej wezwał także były parlamentarzysta Pierre-Alain Fridez, autor książek "Wybór F-35: rażący błąd czy skandal państwowy?" oraz "F-35, czyli historia manipulacji".
Według niego procedura była wyjątkowo skomplikowana i opierała się na 79 niejawnych kryteriach oceny. Fridez twierdzi również, że scenariusze misji wykorzystane podczas testów zostały dobrane w sposób szczególnie korzystny wyłącznie dla amerykańskiej konstrukcji.
To nie pierwszy spór o szwajcarskie myśliwce
Kontrowersje związane z zakupem samolotów bojowych nie są w Szwajcarii nowym zjawiskiem. W 2011 roku wybuchł skandal po tym, jak dziennik "Basel Zeitung" ujawnił fragmenty raportów przygotowanych przez federalną agencję uzbrojenia Armasuisse podczas przetargu na 22 nowe myśliwce. Postępowanie wygrał wówczas szwedzki Gripen NG produkowany przez firmę Saab, który pokonał francuskiego Rafale’a oraz Eurofightera Typhoona.
Decyzja nie zakończyła jednak sporu. Dwa lata później Szwajcarzy w referendum odrzucili utworzenie wartego ponad 3 mld franków funduszu, który miał pokryć koszty zakupu Gripenów. Transakcja została tym samym zablokowana, a władze w Bernie rozpoczęły przygotowania do kolejnego postępowania. Nowy program, nazwany Air 2030, zakładał zastąpienie starszych F/A-18C/D Hornet oraz F-5 Tiger.
Nowy przetarg i wybór myśliwców F-35
Kolejny przetarg ruszył w 2019 roku. Tym razem Gripen odpadł już na wczesnym etapie rywalizacji, a ostateczna decyzja nie padła również na Rafale’a ani Eurofightera. Za najlepszą ofertę dla szwajcarskiej armii uznano amerykański F-35A firmy Lockheed Martin.
Wybór amerykańskiego myśliwca również nie zakończył politycznych sporów. Jednym z głównych źródeł kontrowersji stała się różna interpretacja przez Berno i Waszyngton zapisów dotyczących "stałej ceny" zawartych w umowie. W konsekwencji szwajcarskie ministerstwo obrony musiało ograniczyć pierwotny plan zakupu 36 maszyn, aby utrzymać program w ramach założonego budżetu.
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.
