Ważne
SKRÓT:
- Zbiory zbóż ogółem spadną do 35,5 mln ton - to o 5,0% mniej niż w 2025 roku.
- Rzepak i rzepik - spadek aż o 17,3%, do 3,0 mln ton.
- Ziemniaki - zbiory niższe o 15,4% (5,9 mln ton), buraki cukrowe - spadek o 15,5% (15,7 mln ton).
- Owoce z drzew, w tym jabłka, to spadek o 16,9% - winne są wiosenne przymrozki.
- Przyczyną słabszych zbiorów były nietypowe warunki pogodowe - od suchej wiosny po przymrozki i upały.
Ile zbóż zebrano w Polsce w 2026 roku?
Główny Urząd Statystyczny opublikował tzw. przedwynikowy szacunek tegorocznych zbiorów. Wynika z niego, że rolnicy zebrali w Polsce 35,5 mln ton zbóż ogółem - to o 1,9 mln ton mniej niż rok wcześniej, czyli spadek o 5,0%.
Jeszcze większy spadek dotyczy zbóż podstawowych z mieszankami zbożowymi - czyli pszenicy, żyta, jęczmienia, owsa i pszenżyta. Tych zebrano 25,0 mln ton, czyli o 6,2% mniej niż w 2025 roku. Najmocniej ucierpiały zboża ozime, czyli te wysiewane jesienią. Ich zbiory spadły o 9,2%, do 20,7 mln ton. Zboża jare - wysiewane wiosną - poszły za to w górę o 11,4%, do 4,3 mln ton.
Powierzchnia upraw zbóż w Polsce wcale się nie zmniejszyła - wręcz przeciwnie, wzrosła do około 6,9 mln hektarów. Problemem były więc niższe plony z hektara, a nie mniejsza powierzchnia zasiewów.
Dlaczego plony pszenicy i jęczmienia spadły?
Przeciętny plon zbóż ogółem w Polsce wyniósł w tym roku 51,0 decytony z hektara, czyli o 5,4% mniej niż rok temu. Dla porównania - plon zbóż podstawowych spadł z 48,6 dt/ha do 45,7 dt/ha. Najbardziej ucierpiała pszenica ozima. Jej plon spadł z 56,5 do 52,8 decytony z hektara - to spadek o niemal 7%. Podobnie wyglądała sytuacja jęczmienia ozimego, gdzie plon obniżył się z 50,9 do 47,5 dt/ha.
Żniwa jęczmienia ozimego rozpoczęto już pod koniec czerwca. W sierpniu opady deszczu lokalnie opóźniały prace żniwne, ale do końca miesiąca zbiory zakończono na terenie całego kraju.
Rzepak i ziemniaki - dlaczego te zbiory spadły najmocniej w tym roku?
Największy spadek wśród głównych upraw dotyczy rzepaku i rzepiku. Tegoroczne zbiory to 3,0 mln ton, czyli o 17,3% mniej niż rok temu. Powód? Rzepak ozimy przezimował gorzej niż w poprzednim roku, a powierzchnia jego uprawy zmniejszyła się o 8,4%, do około 1,0 mln hektarów.
Podobnie wygląda sytuacja ziemniaków. Zbiory spadły o 15,4%, do 5,9 mln ton. Warunki wegetacji od momentu sadzenia aż do czerwca były niekorzystne. Dopiero opady w czerwcu i kolejnych miesiącach poprawiły stan plantacji, zwłaszcza odmian później sadzonych.
Buraki cukrowe zanotowały niemal identyczny spadek - o 15,5%, do 15,7 mln ton. Powierzchnia ich uprawy też się zmniejszyła, o 6,5%. Mimo to kampania cukrownicza, która ruszyła w trzeciej dekadzie sierpnia, przebiega bez zakłóceń, zgodnie z harmonogramem.
Czy jabłek i innych owoców będzie mniej w sklepach?
Zbiory owoców z drzew to jeden z najbardziej dotkliwych spadków w tym roku - 16,9% mniej niż rok wcześniej, czyli 3,5 mln ton. Największy wpływ miały tu przymrozki pod koniec kwietnia, które uszkodziły kwiaty i młode zawiązki owoców.
Produkcja jabłek - najważniejszego owocu w polskim sadownictwie - spadła o 17,7%, do ponad 3,1 mln ton. Gruszek zbierze się mniej o 10,8% (70,2 tys. ton), a śliwek o 3,3% (114,0 tys. ton). Wiśni będzie mniej o 10,1%, a czereśni aż o 16,9%.
Fale upałów pod koniec czerwca powodowały stres termiczny roślin i większy niż zwykle opad zawiązków owoców. W rejonach z niedoborem opadów dodatkowym problemem było drobnienie owoców.
Owoców z krzewów i plantacji jagodowych zbierze się mniej o 7,8% - łącznie niespełna 0,5 mln ton. Największy spadek dotyczy malin – aż 24,4% mniej niż rok temu. Z kolei porzeczek czarnych będzie więcej o 6,6%, co wynika z rosnącej od kilku lat powierzchni plantacji.
Co z warzywami? Tu spadek jest najmniejszy
Produkcja warzyw gruntowych spadła najmniej spośród wszystkich analizowanych upraw - o 4,0%, do 3,9 mln ton. Wiosną warunki były trudne - niedostateczne opady, niska wilgotność gleby i przymrozki w trzeciej dekadzie kwietnia opóźniały wzrost roślin.
Sytuację poprawiły opady w czerwcu i lipcu. Dzięki temu zbiory kapusty mają wynieść około 533 tys. ton, cebuli 574 tys. ton, a marchwi 520 tys. ton. Produkcja pomidorów w gruncie to szacunkowo 213 tys. ton.
Jakie warunki pogodowe wpłynęły na tegoroczne zbiory?
Cały sezon rolniczy 2025/2026 charakteryzował się nietypowym rozkładem opadów i temperatur. Zima była wyjątkowo sucha - w grudniu opady wyniosły zaledwie 37,3% normy, a w styczniu 47,4% normy. Marzec i kwiecień też przyniosły deficyt wody - odpowiednio 28,6% i 30,2% normy opadów.
Taka sucha wiosna utrudniała start wegetacji wielu roślin. Sytuację pogorszyły jeszcze przymrozki pod koniec kwietnia, które uszkodziły kwitnące już sady.
Lato przyniosło poprawę - czerwiec, lipiec i sierpień miały opady zbliżone do normy lub nawet ją przekraczające (sierpień: 116,9% normy). To pomogło częściowo odbudować kondycję upraw, ale nie zrekompensowało strat poniesionych wcześniej w sezonie.
Spadek zbiorów w Polsce - pytania i odpowiedzi (FAQ)
O ile spadną zbiory zbóż w Polsce w 2026 roku?
Zbiory zbóż ogółem wyniosą około 35,5 mln ton, czyli o 5,0% mniej niż w 2025 roku.
Która uprawa odnotowała największy spadek zbiorów?
Największy spadek dotyczy rzepaku i rzepiku - aż 17,3% mniej niż rok wcześniej.
Dlaczego zbiory jabłek są niższe niż rok temu?
Główną przyczyną były przymrozki pod koniec kwietnia, które uszkodziły kwiaty i młode zawiązki owoców w sadach.
Czy warzyw w tym roku będzie znacznie mniej?
Nie, spadek produkcji warzyw gruntowych jest najmniejszy spośród analizowanych upraw i wynosi 4,0%.
Czy powierzchnia upraw zbóż w Polsce się zmniejszyła?
Nie, powierzchnia upraw zbóż wzrosła do około 6,9 mln hektarów. Niższe zbiory wynikają głównie ze słabszych plonów z hektara.
Skąd pochodzą te wszystkie dane oraz czy są wiarygodne?
Dane pochodzą z przedwynikowego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego, opublikowanego 30 września 2026 roku na podstawie lustracji pól przeprowadzonej przez rzeczoznawców terenowych oraz danych satelitarnych. Są to oficjalne dane statystyczne.
Źródło: Główny Urząd Statystyczny
W redakcji Infor.pl dzieli się wiedzą opartą na przygotowaniu zawodowym radcy prawnego oraz doświadczeniu z kancelarii prowadzonej od 2017 roku. Jego droga zawodowa związana z prawem zaczęła się jednak już w 2012 roku – po ukończeniu studiów na kierunku prawo na Krakowskiej Akademii rozpoczął pracę w kancelarii (choć jako stażysta zdobywał doświadczenie prawnicze już od 2010 roku), by następnie w latach 2014–2016 odbyć aplikację w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Krakowie i zdać państwowy egzamin zawodowy na radcę prawnego w 2017 roku. Szczególny nacisk kładzie na zagadnienia z zakresu prawa cywilnego, gospodarczego, autorskiego, nowych technologii oraz obrotu nieruchomościami, a także prawa pracy i ubezpieczeń społecznych. Z Krakowem związany jako mieszkaniec od 2007 roku, co przekłada się także na dobrą znajomość lokalnego kontekstu. Prywatnie pasjonuje się motoryzacją – zarówno światem samochodowym, jak i motocyklowym (od kilku lat motocyklista) oraz kinematografią. Miłośnik Włoch.

