ABB zatrudnia w Krakowie ponad 2 tys. osób. Początkowo o wyborze Polski decydowały przede wszystkim koszty oraz dostęp do wykwalifikowanych pracowników.
ABB zdało sobie sprawę, że różne działania usługowe, czy to finansowe, czy dotyczące na przykład IT, może wykonywać w Polsce, gdzie są utalentowani ludzie, ale za jedną czwartą ceny – mówił Wużyk.
Do Polski przenoszono więc procesy z takich krajów jak Finlandia, Norwegia, Niemcy czy Szwajcaria. Początkowo krakowscy pracownicy obsługiwali oddzielnie procesy charakterystyczne dla poszczególnych krajów. Z czasem ABB zaczęło je standaryzować i łączyć. Zamiast kilku różnych rozwiązań pojawiały się procesy globalne, obejmujące m.in. finanse, zakupy czy HR.
Standaryzacja pozwoliła zwiększyć skalę działalności przy mniejszej liczbie pracowników, ale jednocześnie zmieniła charakter krakowskiego centrum. Część ustandaryzowanych procesów mogła zostać przekazana do innych lokalizacji, m.in. do Indii. W Krakowie pojawiały się natomiast zadania wymagające bardziej zaawansowanych kompetencji technicznych.
Kraków już nie tylko „shared services”
Dziś ABB Business Services w Krakowie nie jest już typowym centrum usług wspólnych, w którym realizuje się przede wszystkim dużą liczbę prostych transakcji. Ten obszar nadal stanowi około 40 proc. działalności, ale pozostałe 60 proc. obejmuje zarządzanie bardziej złożonymi procesami oraz usługami realizowanymi przez zewnętrznych podwykonawców.
Zmianę dobrze widać także w strukturze zatrudnienia. Jak mówił Wużyk, początkowo centrum było organizacją bardzo juniorską, która dzięki dużej liczbie pracowników obsługiwała ogromną liczbę transakcji. Dziś coraz więcej osób zajmuje się kontrolą i zarządzaniem procesami, podczas gdy ich wykonanie może znajdować się w innych lokalizacjach.
Krakowskie centrum ma przy tym także własne zaplecze badawczo-rozwojowe i techniczne. To właśnie tutaj powstawało m.in. oprogramowanie do ładowarek samochodów elektrycznych ABB. W Krakowie rozwijane są również inteligentne czujniki wykorzystywane w przemyśle oraz aparatura i systemy do monitorowania promów i statków.
Centrum badań, rozwoju i wdrożeń liczy około 200 osób, ale – jak podkreślał przedstawiciel ABB – jego rozwiązania mają wpływ na działalność firmy szerzej niż tylko w Krakowie. Podobnie jest z usługami wspólnymi: procesy standaryzowane w krakowskim centrum są często wdrażane także w innych lokalizacjach ABB.
AI jako partner, nie tylko narzędzie
Jednym z tematów konferencji ASPIRE „Man vs Machine” była sztuczna inteligencja. Paweł Wużyk zwracał uwagę, że jego pierwsze skojarzenia z AI były podobne do doświadczeń wielu użytkowników – szybsze tłumaczenie dokumentów, przygotowanie prezentacji czy modyfikacja zdjęć. W ABB podejście do sztucznej inteligencji wykracza już poza traktowanie jej jako kolejnego narzędzia.
Zaczęliśmy rozpoznawać albo przyznawać sztucznej inteligencji prawo udziału w naszym procesie twórczym. Nie chodzi tutaj o użytkowanie AI jako narzędzia, a jako partnera w procesie twórczym – mówił.
Firma prowadzi szkolenia związane z wykorzystaniem AI, a technologia już dziś wpływa na sposób wykonywania części procesów. Wużyk przestrzega jednak przed określaniem obecnego etapu mianem rewolucji.
Na razie mamy ewolucję, rewolucja jeszcze nie nadeszła, ona się rodzi – ocenił wiceprezes ABB Business Services.
Krzysztof Ratnicyn