Wspólna inicjatywa Niemiec i Francji
Berlin i Paryż podjęły wspólną inicjatywę tuż przed wizytą komisarza ds. handlu Marosza Szefczovicza w Pekinie, które będą kulminacyjnym punktem dialogu, zainicjowanego przez KE w marcu br., pomiędzy UE a Chinami na temat rosnącego deficytu w handlu na niekorzyść Europy. Efekty tych rozmów mają podsumować przywódcy państw UE na szczycie w Brukseli 15 i 16 października.
W swoim liście, adresowanym do szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, Merz i Macron zwrócili uwagę, że UE ma pełen wachlarz dostępnych instrumentów handlowych: od dialogu z partnerami handlowymi po bardziej systematyczne i szybsze stosowanie środków ochrony handlu. Docenili też zaangażowanie von der Leyen w tej sprawie.
„To jednak już nie wystarcza” - ocenili w piśmie przekazanym dziennikarzom w poniedziałek. Według nich UE potrzebuje nowych instrumentów prawnych, które zostaną wdrożone „w sposób sprawny i pozbawiony nadmiernej biurokracji”.
UE potrzebuje nowego instrumentu ochrony rynku
Merz i Macron uważają, że „potrzebny jest instrument, który umożliwi nam reagowanie na sytuacje, w których państwa trzecie celowo dążą do podważenia równych warunków konkurencji i uczciwych zasad rynkowych za pomocą środków politycznych lub gospodarczych, prowadzących do poważnych i systemowych zakłóceń na naszym rynku wewnętrznym”.
By zrealizować ten cel, KE powinna dysponować narzędziem, który - według obu przywódców - „pozwoli na zdecydowaną i systemową reakcję - w tym uruchomienie procedury w drodze tzw. odwróconej większości kwalifikowanej - oraz na zastosowanie skutecznych środków, aż po natychmiastowe odcięcie dostępu do rynku wewnętrznego w razie konieczności”.
Stanowisko Komisji Europejskiej
Rzecznik KE Olof Gill powiedział, że KE z zadowoleniem przyjmuje francusko-niemiecką inicjatywę. - Stanowi ona cenny wkład w toczącą się debatę na temat tego, w jaki sposób UE może najlepiej reagować na ryzyka geoekonomiczne oraz globalne nierównowagi makroekonomiczne - podkreślił.
Według Gilla list jest zgodny z podejściem przewodniczącej KE do partnerów handlowych, w tym Chin.
KE dysponuje obecnie instrumentem ochrony przed gospodarczym wymuszeniem (po ang. Anti-Coercion Instrument, ACI), którego pomysł narodził się w odpowiedzi na groźby celne Stanów Zjednoczonych w trakcie pierwszej prezydentury Donalda Trumpa. Ta „handlowa bazuka” w praktyce jest jednak postrzegana jako trudna do wykorzystania, ponieważ jest to procedura wieloetapowa, na koniec której państwa UE podejmują decyzję większości kwalifikowaną, co oznacza co najmniej 15 stolic „za”. Odwrócona większość oznaczałaby, że to KE podejmowałaby decyzję o np. odcięciu dostępu do unijnego rynku, a państwa mogłyby ją odrzucić większością kwalifikowaną, a więc zebrać sprzeciw 15 państw.
Francusko-niemiecka inicjatywa jest wskazywana jako dowód na zmianę podejścia Berlina do Chin. Do tej pory Niemcy były postrzegane jako największy hamulcowy zaostrzenia unijnej polityki wobec Pekinu ze względu na własny eksport do Chin.
W mediach pracuje od ćwierćwiecza. Absolwent Politechniki Warszawskiej. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w Agencji Informacyjnej Boss. Później były dzienniki ekonomiczne, Nowa Europa, Prawo i Gospodarka i Puls Biznesu. Z Inforem związany od 2008 r. Redaktor i wydawca strony głównej redakcji Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl). Zajmuje się tematyką motoryzacji, transportu, budownictwa, surowców, makroekonomii, a także technologii, demografii, pracy oraz polityki i bezpieczeństwa.

