Forsal logo

ESG: mniej raportowania, więcej dla biznesu

Artykuł partnerski
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
dzisiaj, 02:00
ESG: mniej raportowania, więcej dla biznesu
ESG: mniej raportowania, więcej dla biznesu/Materiały prasowe
„ESG po korekcie. Jak dziś odpowiedzialnie prowadzić biznes?” – tak brzmiał temat dyskusji podczas piątej edycji konferencji Business PRECOP, w której przedstawiciele świata biznesu, finansów, nauki i organizacji zajmujących się zrównoważonym rozwojem rozmawiali o tym, co dalej z ESG po ograniczeniu obowiązków raportowych.

Debata w Katowicach pokazała, że zmiana regulacyjna przesuwa środek ciężkości z raportowania i spełniania wymogów na zarządzanie ryzykiem, dane, inwestycje i decyzje biznesowe. Panel podzielono na trzy sesje. W pierwszej części uczestnicy: Michał Okuń, dyrektor działu strategii biznesowej i ESG w Alior Banku, Jan Domanik, director of strategy, chief sustainability officer w Polskim Funduszu Rozwoju (PFR) oraz Irena Pichola, prezes zarządu i przewodnicząca Komitetu Sterującego Forum Odpowiedzialnego Biznesu i Chapter Zero Poland, rozmawiali o tym, jak zmieniło się podejście firm do ESG po ograniczeniu obowiązków raportowych.

ESG w świecie finansów

Michał Okuń podkreślał, że brak danych ESG nie oznacza automatycznie odmowy finansowania ani gorszych warunków kredytowych. Jednocześnie, jak wskazywał, firmy powinny zbierać i analizować dane dotyczące klimatu, kwestii społecznych i ładu korporacyjnego, ponieważ pozwalają one lepiej ocenić ryzyka związane z prowadzeniem biznesu. Jeśli przedsiębiorstwo potrafi je zidentyfikować, ma konkretne cele i planowane inwestycje, bank może indywidualnie ocenić, czy takie podejście powinno znaleźć odzwierciedlenie w warunkach finansowania.

W ten sposób dane związane z ESG mogą stać się elementem oceny biznesowej. Michał Okuń wskazywał przy tym, że nie chodzi o tworzenie kolejnego formalnego obowiązku. Kluczowe jest ustalenie, w jaki sposób ryzyko klimatyczne, społeczne czy związane z ładem korporacyjnym może przełożyć się na wzrost kosztów albo inne materialne konsekwencje dla organizacji.

W swojej strategii na lata 2025‒2027 Alior Bank zapisał finansowanie zrównoważonej transformacji klientów biznesowych i jednocześnie utrzymanie w perspektywie 10 lat maksymalnego limitu ekspozycji kredytowych kwalifikowanych jako te z wysokim ryzykiem ESG na poziomie do 1 proc.

Szeroka zmiana perspektywy oznacza, że ESG, które przez ostatnich kilka lat w wielu przedsiębiorstwach zostało mocno związane z raportowaniem, ma ponownie stać się elementem zarządzania. W dyskusji opisywano problem, jaki zaistniał w poprzednich latach: firmy zaczęły tworzyć wyspecjalizowane zespoły, które zbierały dane i przygotowywały raporty, podczas gdy temat ESG coraz bardziej oddalał się od zarządów i zasadniczych decyzji biznesowych.

Jan Domanik obserwował podobne zjawisko w przedsiębiorstwach, z którymi współpracuje PFR. Kilka lat temu kwestie zrównoważonego rozwoju trafiały bezpośrednio do zarządów i rad nadzorczych, ponieważ były postrzegane jako nowe możliwości inwestycyjne i rozwojowe. Następnie zostały w dużej mierze delegowane do wyspecjalizowanych zespołów, a uwaga przesunęła się na raportowanie i spełnianie wymogów regulacyjnych. Teraz te kwestie wracają na poziom zarządczy, ponieważ dane zaczynają być wykorzystywane do identyfikowania konkretnych zagrożeń oraz nowych możliwości biznesowych.

PFR oczekuje np. od firm jasnego, zrozumiałego planu biznesowego dotyczącego transformacji. Jeśli przedsiębiorstwo planuje inwestycję np. w energetykę odnawialną, istotne są nie tylko deklaracje dotyczące jej zielonego charakteru, lecz także kwestie źródeł surowców, technologii, local contentu czy wpisania projektu w szerszy system energetyczny.

W praktyce oznacza to odejście od podejścia, w którym przedsiębiorstwo może przyjść do instytucji finansującej z dobrze przygotowanym dokumentem i oczekiwać, że sama obecność w nim odpowiednich wskaźników ESG okaże się wystarczająca. Znacznie ważniejsze jest to, czy zarząd rozumie własny biznes i potrafi odpowiedzieć na pytanie, jakie ryzyka i szanse wynikają z transformacji.

Ten wątek mocno wybrzmiał także w wypowiedzi Ireny Picholi. Jej zdaniem jednym z największych wyzwań jest dziś odejście od języka samego raportowania i pokazanie związku między zrównoważonym rozwojem a konkurencyjnością przedsiębiorstwa. Pichola przywoływała dane z „Business Breakthrough Barometer” WBCSD (World Business Council for Sustainable Development, Światowa Rada Biznesu na rzecz Zrównoważonego Rozwoju), według których 92 proc. liderów 500 firm z 50 krajów dostrzega bezpośredni związek między zrównoważonym rozwojem a przewagą konkurencyjną.

Jak przekonywała, właśnie takim językiem warto dziś rozmawiać o ESG z zarządami. Nie jako o dodatkowym zestawie obowiązków, lecz o obszarze, który może mieć wpływ na pozycję konkurencyjną, koszty działalności, relacje z klientami, inwestycje czy dostęp do kapitału. Jednocześnie wskazywała, że nadal istnieje problem niewystarczającego zaangażowania w to części zarządów i rad nadzorczych.

Koniec z mało zrozumiałymi tabelami

Uczestnicy pierwszej rundy byli zgodni co do tego, że kolejnym etapem rozwoju idei ESG powinno być przełożenie deklaracji na konkretne działania. Michał Okuń mówił wprost o potrzebie większej liczby inwestycji i realnych zmian zamiast kolejnych obietnic. Jego zdaniem zmęczenie ESG, które można obserwować na rynku, jest w dużej mierze efektem tego, że przez lata powstawały kolejne plany i deklaracje, za którymi nie zawsze szły rzeczywiste działania organizacyjne.

W dyskusji przywoływano obraz wielostronicowych tabel, których sens biznesowy bywał trudny do uchwycenia nawet w samej organizacji. Racjonalne jest przywrócenie ESG jego biznesowego znaczenia.

To właśnie w tym kierunku podążano w kolejnej rundzie panelu. Tomasz Michalak, partner w EY, zwracał uwagę, że pierwsza fala raportowania związanego z CSRD (Corporate Sustainability Reporting Directive) oznaczała dla przedsiębiorstw proces uczenia się. Raporty stawały się z czasem bardziej przejrzyste, regulatorzy i twórcy standardów reagowali na doświadczenia. Jednocześnie problemem pozostawała ich objętość. W podobnym tonie wypowiadał się Piotr Glen, sekretarz Komisji ds. Zrównoważonego Rozwoju SGH i dyrektor Centrum Zrównoważonego Rozwoju SGH, który zwracał uwagę na to, że najważniejszym rezultatem całego procesu nie powinien być sam raport. Ważniejsze są dane, ich źródła, właściciele oraz mechanizmy kontroli. Jako przykład podał przygotowywany przez SGH pierwszy kompleksowy raport zrównoważonego rozwoju. W jego ocenie jednym z najważniejszych efektów pracy nad nim jest możliwość uporządkowania wiedzy o danych. Drugim są mechanizmy kontroli – czyli odpowiedź na pytanie, kto dane dostarczył, jak zostały policzone i w jaki sposób je zweryfikowano. Trzecim natomiast pozostaje wykorzystanie informacji przez zarząd do podejmowania decyzji biznesowych.

To podejście korespondowało z wcześniejszą wypowiedzią przedstawiciela Alior Banku. Jeśli dane ESG mają wpływać na decyzje kredytowe, inwestycyjne czy strategiczne, muszą być wiarygodne. W niektórych firmach funkcjonują już nawet wewnętrzne funkcje „kontrolingu ESG”, które pozwalają patrzeć na dane nie tylko z perspektywy raportowania, ale również ich znaczenia dla biznesu.

Plan transformacji zamiast deklaracji

Ważnym elementem drugiej rundy były również plany transformacji. Zofia Roguska, project manager w dziale rozwoju nowych strumieni biznesowych ORLEN, mówiła o nich jako o „powieści drogi” – dokumencie, który powinien pokazywać nie tylko cel, lecz także kolejne etapy dojścia do niego.

Ostatnia część panelu dotyczyła komunikacji środowiskowej i ryzyka greenwashingu. Aleksandra Robaszkiewicz, dyrektorka ds. relacji korporacyjnych Lidl Polska, mówiła o konieczności współpracy działów komunikacji, corporate affairs, marketingu i prawnego przy weryfikacji komunikatów środowiskowych. Z kolei Justyna Przybył, dyrektorka ds. odpowiedzialnego rozwoju biznesu Grupy Agora, zwracała uwagę na podwójną rolę grupy – jako spółki giełdowej, która musi uwzględniać ryzyko greenwashingu w komunikacji korporacyjnej, oraz jako wydawcy i firmy medialnej, która uczestniczy w obiegu informacji dotyczących klimatu.

Krzysztof Ratnicyn

26 lutego 2025 r. Komisja Europejska przedstawiła pakiet uproszczeń w obszarze zrównoważonego rozwoju, tzw. Omnibus I. Jego celem było zmniejszenie obciążeń dla przedsiębiorstw. Pakiet objął projekty dwóch dyrektyw. Jedna, tzw. stop-the-clock, odraczała terminy. Drugi projekt zawierał zmiany merytoryczne. Dotyczyły one m.in. dyrektywy o sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju (CSRD).

Dyrektywa stop-the-clock została opublikowana 16 kwietnia 2025 r., a ustawa wdrażająca ją w Polsce 28 lipca 2025 r.

Zmiany merytoryczne opublikowano 26 lutego 2026 r. jako dyrektywę 2026/470. Państwa członkowskie UE mają dokonać jej transpozycji do prawa krajowego do 19 marca 2027 r. Ministerstwo Finansów po prekonsultacjach postanowiło wdrożyć dyrektywę w dwóch etapach. W pierwszym wdrożono opcję umożliwiającą zwolnienie z raportowania za 2025 i 2026 r. jednostek z pierwszej fali, które znajdą się poza nowym zakresem jednostek zobowiązanych do sporządzania sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju. 13 marca 2026 r. została opublikowana w Dzienniku Ustaw ustawa z 27 lutego 2026 r. o zmianie ustawy o rachunkowości zawierająca tę opcję. Natomiast 14 września 2026 r. rządowy Komitet do Spraw Europejskich przyjął w trybie obiegowym projekt ustawy o zmianie ustawy o rachunkowości oraz niektórych innych ustaw (UC155), który ma na celu wdrożenie zmian merytorycznych do sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju wynikających z pakietu Omnibus I.

Źródło: MF

Partner relacji

ea4b43b9-2529-4844-b9e7-e892c19a1dad-39273537.jpg
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Artykuł partnerski
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj