Rosyjskie nieruchomości zagrożeniem dla Szwecji
Skala problemu może być większa, niż wynika z oficjalnych danych. Badacze FOI musieli ręcznie przejrzeć około 10 tys. nazwisk właścicieli mieszkających za granicą. Co więcej, wykorzystane rejestry nie obejmują nieruchomości należących do cudzoziemców mieszkających już w Szwecji. Nie wiadomo więc, ile takich obiektów jest w rzeczywistości.
Sprawą interesuje się również Säpo, czyli szwedzka policja bezpieczeństwa odpowiadająca m.in. za kontrwywiad i ochronę państwa. Służba już wcześniej wskazywała nieruchomości należące do Rosjan jako potencjalne zagrożenie. Nieruchomość położona w pobliżu bazy wojskowej lub infrastruktury krytycznej może ułatwiać obserwację takich obiektów, śledzenie ruchów wojska czy przygotowanie sabotażu.
Najlepiej pokazuje to przypadek wyspy Muskö pod Sztokholmem. Szwedzkie wojsko chce przejąć należącą do obywatela Rosji nieruchomość położoną w pobliżu bazy marynarki wojennej Muskö. Siły zbrojne wskazują m.in. na zagrożenie ze strony dronów. Według wojska przejęcie terenu ułatwiłoby ochronę bazy.
– Rosja prowadzi wojnę hybrydową przeciwko Szwecji i innym państwom. Nieruchomości mogą być wykorzystywane do sabotażu, szpiegostwa albo innych działań destabilizujących Szwecję – ostrzega Peter Hultqvist, były minister obrony i obecny rzecznik socjaldemokratów ds. obronności.
Finlandia zablokowała takie zakupy. Szwecja pracuje nad tym od dziewięciu lat
Finowie rozwiązali ten problem znacznie szybciej. Tamtejszy minister obrony Antti Häkkänen szacował, że w kraju znajduje się około 3,5 tys. nieruchomości należących do Rosjan. W lipcu 2025 r. weszły w życie przepisy zakazujące obywatelom Rosji i Białorusi kupowania nieruchomości. Zakaz nie jest jednak absolutny – wyjątki dotyczą m.in. osób posiadających stałe prawo pobytu w Finlandii.
Szwecja nie ma podobnego mechanizmu. Prace rozpoczęły się już w 2017 r., gdy ministrem obrony był Hultqvist. Od tego czasu przeprowadzono dwie analizy i przygotowano propozycje zmian, ale projekt ustawy wciąż nie trafił do parlamentu.
– Ostatnie lata nie zostały pod tym względem najlepiej wykorzystane – przyznaje Hultqvist.
Obecny minister obrony Pål Jonson tłumaczy opóźnienie tym, że dotychczasowe propozycje nie obejmowały wystarczająco wielu możliwych sytuacji. Rząd chce przygotować przepisy na tyle szczelne, by rzeczywiście ograniczyć zagrożenie związane z takimi transakcjami. Na ich wejście w życie Szwedzi będą jednak musieli jeszcze poczekać.
Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.
