Umowa ramowa opiewa na 1,86 mld euro i przewiduje dostawę kilku tysięcy zestawów Piorun. Przedstawiciele polskiego MON zadeklarowali, że umowy wykonawcze będą ogłoszone w ciągu najbliższych dni. Podkreślili też, że aż 80 proc. z tego zamówionego sprzętu trafi do polskiej armii. Pozostała część zostanie przekazana Litwie, Łotwie i Norwegii.
Rekordowe zamówienie na Pioruny. Ukraińcy komentują sukces Polski
Kontrakt podpisano w zakładach MESKO w Skarżysku-Kamiennej. Porozumienie zawarła Agencja Uzbrojenia z firmą MESKO, a oprócz samych zestawów obejmuje ono również szkolenie personelu oraz pakiety logistyczne. Zakup części uzbrojenia przez państwa europejskie zostanie sfinansowany w ramach unijnego programu SAFE.
Militarnyi podkreśla, że jest to największa dotychczas umowa dotycząca Piorunów. Ukraiński portal zwraca również uwagę na nietypową formę porozumienia. Jak powiedział minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz, jest to pierwszy tego rodzaju kontrakt, w którym po stronie zamawiającej występuje konsorcjum państw sojuszniczych, a nie firm.
Ukraińscy analitycy zaznaczają, że skala zamówienia ma znaczenie nie tylko dla polskiej armii. Pioruny są już używane przez kilka państw europejskich, a zainteresowanie systemem rośnie wraz z doświadczeniami wojny w Ukrainie, gdzie broń tego typu jest z powodzeniem wykorzystywana przeciwko Rosjanom. Broń była wykorzystywana m.in. do zwalczania rosyjskich śmigłowców Ka–52 oraz samolotów Su–25.
Polska broń podbija świat. Czym wyróżnia się system Piorun?
Piorun waży 16,5 kg, z czego 10,5 kg przypada na pocisk. Ma 1,596 m długości i jest wyposażony w głowicę bojową o masie 1,82 kg. System może zwalczać cele na wysokości od 10 m do 4 tys. m i w odległości od 500 do 6500 m. Polski system powstał jako rozwinięcie zestawu Grom. Prace nad Piorunem prowadzono w latach 2010–2015, a jednym z najważniejszych elementów modernizacji było znaczące zwiększenie możliwości głowicy naprowadzającej na podczerwień.
Pioruny znajdują się już na wyposażeniu kilku państw europejskich. Poza Polską system wykorzystują m.in. Estonia, Belgia, Mołdawia, Gruzja i Szwecja. Teraz lista użytkowników powiększy się o Litwę, Łotwę i Norwegię.
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.
