W zakładach MESKO S.A. w Skarżysku–Kamiennej podpisano umowę ramową na dostawę kilku tysięcy przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych Piorun. Kontrakt o wartości około 8 mld zł obejmuje dostawy dla Sił Zbrojnych RP oraz armii Litwy, Łotwy i Norwegii. Ponad 80 proc. zamówionych pocisków i zestawów startowych ma trafić do polskiego wojska, a pozostała część zostanie przekazana sojusznikom w ramach wspólnych zamówień.
Rekordowa umowa na Pioruny. Cztery państwa łączą siły
Umowę zawarły Agencja Uzbrojenia i MESKO, a więc spółka należąca do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. W ceremonii uczestniczyli między innymi wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak–Kamysz oraz sekretarz stanu w MON Magdalena Sobkowiak–Czarnecka.
Finansowanie polskiej części zamówienia ma pochodzić z europejskiego instrumentu SAFE. Dostawy wszystkich systemów są planowane do 2030 roku, a w najbliższych tygodniach mają pojawić się szczegóły dotyczące umów wykonawczych i harmonogramu realizacji.
– Przedmiotem porozumienia są nie tylko same pociski i mechanizmy startowe, lecz także symulatory oraz pakiety szkoleniowe i logistyczne. To pierwsza umowa tego rodzaju, w której konsorcjum tworzą państwa, a nie firmy – podkreślił Kosiniak–Kamysz.
Szef MON zwrócił uwagę, że kontrakt ma znaczenie nie tylko dla polskiej armii, ale również dla krajowego przemysłu zbrojeniowego.
– To produkt eksportowy Rzeczypospolitej. To najlepsza marka ze Skarżyska-Kamiennej, z województwa świętokrzyskiego, z Polski, jaką dzisiaj możemy dostarczać do Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej i naszych sojuszników. Kontrakt na osiem miliardów złotych, największy historyczny kontrakt na zakup Piorunów – powiedział szef MON.
Piorun hitem eksportowym. Europejskie armie chcą polskiej broni
Rosnące zainteresowanie systemem Piorun potwierdza Magdalena Sobkowiak–Czarnecka. Jak podkreśliła, podczas rozmów dotyczących mechanizmu SAFE przedstawiciele wielu państw Unii Europejskiej pytali o możliwość zakupu polskich zestawów przeciwlotniczych.
PPZR Piorun to przenośny system przeciwlotniczy bardzo krótkiego zasięgu. Jest przeznaczony do zwalczania nisko lecących celów, takich jak samoloty, śmigłowce, pociski manewrujące i drony.
System może razić cele znajdujące się w odległości do 6,4 km i na pułapie do 4 km. Cały zestaw waży około 16,5 kg, z czego sam pocisk ma masę 10,5 kg. Piorun może być obsługiwany przez jednego żołnierza.
Ukraina sprawdziła Pioruny w boju. Teraz produkcja rośnie
Piorun zyskał rozgłos podczas wojny w Ukrainie. Broń była wykorzystywana m.in. do zwalczania rosyjskich śmigłowców Ka–52 oraz samolotów Su–25. System znajduje się już na wyposażeniu kilku europejskich armii, w tym Estonii, Szwecji i Belgii. Pojawił się również w wojsku amerykańskim. Do grona użytkowników dołączyła teraz Litwa, która wcześniej korzystała ze starszych systemów Grom.
Rosnący popyt wymusza zwiększenie możliwości produkcyjnych MESKO. Według Kosiniaka–Kamysza moce zakładu są obecnie 2,5 raza większe niż na początku kadencji obecnego rządu. Spółka rozbudowuje linie produkcyjne i wzmacnia łańcuchy dostaw, aby sprostać zarówno potrzebom polskiej armii, jak i kolejnym zamówieniom zagranicznym.
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.
