Szybkie pociągi będą też luksusowe
Topowe linie lotnicze ścigają się w wyposażeniu pierwszej klasy. Oferują rozkładane fotele, rozbudowany system rozrywki pokładowej i wyżywienie – jak w dobrej klasy restauracji. Do tej ligi wchodzi też kolej, która tradycje luksusu ma znacznie dłuższe (by wspomnieć choćby o Orient Expressie).
Intercity przymierza się do zamówienia pierwszych 20 pociągów high-speed. Poza prędkością (co najmniej 320 km/h) tabor ma spełniać odpowiednie warunki. Obecnie trwa dialog konkurencyjny, w którym udział biorą czterej producenci:
- Alstom
- Siemens
- Talgo
- Hitachi wraz z Pesą.
– Umówione zostały pierwsze terminy spotkań technicznych. Na nich omawiane będą oczekiwania PKP Intercity, możliwości technologiczne i techniczne dostawców. Ten proces potrwa do końca roku. Następnie – na podstawie tych spotkań – powstanie ostateczna specyfikacja, która znajdzie się w przetargu – mówi w rozmowie z „Forsalem” Adam Wawrzyniak, członek zarządu PKP Intercity.
Jaka będzie strefa „Grand”?
– W ramach tego projektu zdecydowaliśmy się omówić z wykonawcami strefę „Grand”. To będzie coś więcej niż pierwsza klasa. Przewidujemy, że w pociągu znajdzie się kilka miejsc tego typu. Chcemy zobaczyć, co jest dzisiaj dostępne na rynku (jeśli chodzi o kwestie premium – red.) i w oparciu o wynik tego dialogu podejmiemy decyzję, czy zdecydujemy się na tę strefę, czy nie. Czegoś takiego na polskiej kolei jeszcze nie było – mówi nam Adam Wawrzyniak.
Pierwsze pociągi zostaną dostarczone Intercity nie szybciej niż w 2031 roku. Mają jeździć na liniach dużych prędkości. Pierwsza z nich obejmie tylko niewielki odcinek od granic Warszawy do Portu Polska i zostanie otwarta w 2032 roku. Prawdopodobnie do Łodzi „igrek” dojedzie nieco później. W kolejnych latach linia KDP ma zostać przedłużona do Wrocławia i Poznania.
Nie tylko high-speed. Intercity zna już wygląd „piętrusów”
Znacznie wcześniej, bo wiosną 2029 roku, na tory wyjadą pierwsze „piętrusy”. To pociągi Coradia Max, które Intercity zamówiło w firmie Alstom. Podstawowe zamówienie składa się z 42 pociągów piętrowych, ale przewoźnik może domówić kolejne 30. Ich produkcja rozpocznie się na przełomie roku w Chorzowie i Nadarzynie. Jak będą wyglądały?
– Uzgodniliśmy już księgi wizualne pojazdów. Obecnie wykonawca – czyli Alstom – przeszedł do fazy projektowania i niedługo będzie rozpoczynał produkcję. Te pociągi będą powstawały w Polsce: pudła w Chorzowie, a wózki w Nadarzynie. Jeżeli chodzi o wygląd, to zobaczą Państwo zdecydowaną odmianę we wnętrzach PKP Intercity. Te pociągi potraktowaliśmy zupełnie inaczej – mówi nam Adam Wawrzyniak.
Jak dodaje, chodzi zarówno o kolorystykę, jak i o wyposażenie.
Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.
Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".
