Forsal logo

Komisja Europejska proponuje ograniczenie praw nowych członków i limit dla Ukrainy

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
54 minut temu
Ursula Von der Leyen, Wołodymyr Zełenski
Ursula Von der Leyen, Wołodymyr Zełenski/PAP Archiwalny
Ukraina oraz inne państwa kandydujące do Unii Europejskiej mogą wejść do Wspólnoty na zupełnie nowych, znacznie twardszych zasadach. Komisja Europejska przedstawiła przełomowy projekt, który zakłada możliwość ograniczenia prawa głosu nowych członków nawet przez pierwsze 15 lat, a także rygorystyczne limity dla ukraińskiego rolnictwa. Sprawdź, co dokładnie zmienia się w unijnej polityce rozszerzenia.

Komisja Europejska zaproponowała we wtorek, by po przyjęciu nowych państw Unia Europejska miała możliwość ograniczenia ich członkostwa w ciągu 15 pierwszych lat, w tym prawa głosu. Ukraina może z kolei zostać odcięta od dopłat rolnych i rynku zbytu dla m.in. zboża.

Propozycja jest elementem "przeglądu polityk przed rozszerzeniem", który dotyczy przygotowania Wspólnoty na dołączenie kolejnych państw. Wśród kandydatów najbliżej wstąpienia do UE jest Czarnogóra, która jeszcze w tym roku może zakończyć negocjacje akcesyjne. Na wejście do UE czeka też pięć innych państw Bałkanów Zachodnich, a także Ukraina i Mołdawia.

Bat na łamanie zasad. 15 lat pod specjalnym nadzorem

Zaproponowana w dokumencie „instytucjonalna klauzula bezpieczeństwa", która umożliwi ograniczenie praw nowych członków UE, ma być używana w momencie, gdy nowe państwo zacznie łamać unijne zasady, w szczególności w odniesieniu do wartości zapisanych w art. 2 Traktatu o UE (praworządność i demokracja).

Reakcja UE miałaby być proporcjonalna do naruszenia. Wśród przewidywanych przez KE odpowiedzi znalazło się zawieszenie praw do głosowania w Radzie UE czy odmowa dostępu do określonych obszarów współpracy w ramach UE.

Koniec z paraliżem decyzji. Bruksela wyciąga wnioski z przeszłości

Mechanizm ten przypomina procedurę z art. 7 Traktatu o UE, który został uruchomiony w przeszłości wobec Polski i Węgier, a który zawiera tzw. opcję atomową polegającą na zawieszeniu prawa do głosowania. Konstrukcja tego mechanizmu uniemożliwiła jednak w praktyce podjęcie konkretnych kroków wobec obu państw ze względu na wymaganą wśród pozostałych stolic jednomyślność.

Dlatego KE zaproponowała, by w przypadku procedury stosowanej wobec przyszłych nowych członków Wspólnoty wprowadzona została tzw. odwrócona większość kwalifikowana lub wzmocniona większość kwalifikowana. Odwrócona większość kwalifikowana oznaczałaby, że przeciwko nałożeniu kary na nowe państw musiałoby zagłosować co najmniej 55 proc. państw stanowiących 65 proc. ludności UE (obecnie 15 z 27). Unijna „superwiększość" podnosi odsetek państw UE do 72 proc. (20 z 27).

Klauzula mogłaby zostać aktywowana w ciągu 15 lat od momentu wejścia nowego państwa do UE.

Cięcia w dopłatach i limity na zboże. Twarde warunki dla Ukrainy

Propozycja KE przewiduje też, że w traktatach akcesyjnych poszczególnych krajów kandydatów mogą zostać zapisane sektorowe klauzule ochronne, które wykraczałyby poza standardowe, stosowane wcześniej także wobec Polski okresy przejściowe.

W przypadku Ukrainy - jak napisano w dokumencie - wysoka wydajność sektora rolnego może oznaczać ograniczenie unijnych dopłat dla rolników oraz dostępu do rynku dla wrażliwych produktów rolnych. Jednocześnie KE zadeklarowała wsparcie dla Ukrainy w odzyskaniu dostępu do jej tradycyjnych rynków eksportowych w państwach trzecich.

Członkostwo krok po kroku i reformy wewnątrz UE

W odpowiedzi na wspólny apel Francji i Niemiec KE zaproponowała także koncepcję tzw. stopniowego członkostwa, które umożliwi integrację krajów kandydatów z poszczególnymi unijnymi politykami jeszcze przed oficjalnym przystąpieniem do UE.

Chodzi m.in. o dostęp do programów unijnych takich jak Horyzont Europa czy Erasmus, współpracę z agencjami UE, np. Frontexem przy ochronie granic, czy integrację z wybranymi częściami wspólnego rynku, co zrobiła Czarnogóra, dołączając do jednolitego obszaru płatności w euro. Warunkiem dołączenia państw kandydujących do UE miałoby jednak być pełne dopasowanie się do UE w tym zakresie.

KE zapowiedziała też, że będzie dążyć do usprawnienia sposobu podejmowania decyzji w UE, co ma według niej oznaczać odejście od jednomyślności na rzecz głosowania większością. KE będzie zachęcać państwa członkowskie do częstszego stosowania większości kwalifikowanej tam, gdzie traktaty już na to pozwalają, np. w negocjacjach akcesyjnych, gdy otwierane są kolejne klastry.

Na publikację przeglądu przez KE czekała Ukraina. UE wstrzymała się bowiem z otwarciem kolejnych klastrów negocjacyjnych z tym państwem do momentu zaprezentowania przez KE zmian w polityce rozszerzenia.

Tych zmian domagali się też szefowie państw i rządów, którzy omówią propozycję KE na szczycie 15 i 16 października w Brukseli.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Kasper Starużyk

Jestem absolwentem ekonomii na Wydziale Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego. Od lat tworzę treści o tematyce prawnej i gospodarczej. Doświadczenie zdobywałem w redakcjach takich serwisów jak bankier.pl czy gazeta Fakt. Przez kilka lat pełniłem funkcję redaktora naczelnego portalu biznesinfo.pl. W mojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i praktyczne podejście do prawa.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj