Z najnowszego badania Opinia24 przeprowadzonego dla Tavex wynika, że 26% osób rozważających inwestycję odkłada decyzję, a niemal taki sam odsetek obawia się, że kupi kruszec w nieodpowiednim momencie cenowym. Jak zatem rozwiać te obawy?
Kupujemy złoto: jak uniknąć napięcia i braku pewności dobrego momentu na zakup
Po miesiącach rekordów, gwałtownych korekt i ponownych wzrostów odpowiedź na pytanie: czy to dobry moment na zakup złota? – stała się jeszcze trudniejsza. Każda większa zmiana ceny może uruchamiać dwa przeciwstawne mechanizmy: obawę przed przegapieniem okazji oraz strach, że zakup zostanie dokonany na szczycie.
Dodatkowe napięcie może przynieść zaplanowane na 15–16 września posiedzenie amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Decyzje Fed dotyczące stóp procentowych oraz komunikaty na temat inflacji i dalszej polityki pieniężnej należą do czynników, które mogą wpływać na notowania dolara i złota. Dla osób obserwujących rynek oznacza to kolejną serię prognoz, często prowadzących do jeszcze większej niepewności.
Przy dużej zmienności naturalnie rośnie potrzeba znalezienia idealnego momentu na zakup. Problem w tym, że taki moment można rozpoznać dopiero z perspektywy czasu. - Osoba, która próbuje trafić dokładnie w dołek cenowy, może przez wiele miesięcy odkładać decyzję albo podjąć ją impulsywnie pod wpływem kolejnego wzrostu. Dlatego pierwszym krokiem nie powinno być przewidywanie ceny na najbliższy tydzień, ale określenie celu inwestycji, jej horyzontu i roli złota w całym portfelu – mówi Tomasz Gessner, główny analityk Tavex.
Obawy nie znikają nawet wtedy, gdy zainteresowanie zaczyna przekształcać się w konkretne działanie. Wśród 407 badanych, którzy szukali ofert z zamiarem zakupu, ale ostatecznie nie sfinalizowali transakcji, prawie 31% zatrzymała zbyt wysoka cena. 26% odłożyło decyzję, a 24% nie było pewnych, czy to właściwy moment. Kolejne bariery dotyczyły bezpieczeństwa transakcji, przechowywania złota, wysokości marży i dodatkowych kosztów oraz braku potrzebnych informacji.
Kupujemy złoto. Wybór sprzedawcy:. Cena przyciąga uwagę, ale o wyborze decyduje bezpieczeństwo
Badanie pokazuje, że osoby zainteresowane złotem nie kierują się wyłącznie jego bieżącym kursem. Dla niemal 90% ankietowanych ważnym kryterium wyboru sprzedawcy jest bezpieczeństwo transakcji. Cena lub wysokość marży ma znaczenie dla 89% badanych, natomiast wiarygodność firmy – dla 87%.
Niewiele mniej osób zwraca uwagę na jasne informacje o kosztach, dostawie i warunkach zakupu – wskazuje je 85% respondentów. Dla 84% istotna jest możliwość sprawdzenia autentyczności złota, dla 83% – jakość obsługi klienta, a dla 82% – długość obecności firmy na rynku.
Cena może sprawić, że klient zacznie porównywać oferty, ale sama nie wystarczy, aby podjął decyzję. - W przypadku fizycznego złota równie kluczowe są renoma producenta (ze szczególnym uwzględnieniem akredytacji LBMA) oraz wysoka płynność inwestycji, gwarantująca szybką i bezproblemową odsprzedaż. Im więcej niewiadomych pozostaje po stronie klienta, tym większe prawdopodobieństwo, że odłoży on zakup, nawet jeśli wcześniej był nim zdecydowanie zainteresowany – wyjaśnia Szymon Janicki, ekspert Tavex.
Znaczenie ceny i towarzyszących jej emocji widać również w rzeczywistych zachowaniach klientów. Porównanie pierwszych półroczy 2025 i 2026 roku wskazuje na wzrost zainteresowania fizycznym złotem o 5,72%. Analiza poszczególnych kwartałów pokazuje jednak, że nie był to równomierny trend. Popyt wyraźnie reagował na wydarzenia geopolityczne, zapowiedzi zmian w polityce handlowej USA oraz gwałtowne wahania notowań kruszcu.
W drugim kwartale 2025 roku kluczowy okazał się kwiecień. Zapowiedzi Donalda Trumpa dotyczące nowych ceł na import z niemal wszystkich państw zwiększyły obawy przed wojną handlową, czemu towarzyszyły osłabienie dolara i spadki na rynkach finansowych. W tej sytuacji część inwestorów ponownie zwróciła się ku złotu, traktując je jako bezpieczną przystań w okresie podwyższonej niepewności.
W 2026 roku najsilniejsze zainteresowanie przypadło natomiast na pierwszy kwartał. W styczniu napięcia geopolityczne zbiegły się z kolejnymi zapowiedziami podwyższenia ceł przez prezydenta USA – tym razem wobec Europy. Cena złota wzrosła wówczas do rekordowego poziomu niemal 5400 USD za uncję. Niepewność oraz kolejne wzrosty notowań mogły wzmacniać wśród inwestorów efekt FOMO, czyli obawę przed przegapieniem okazji, co przełożyło się na bardzo wysoki popyt na fizyczny kruszec.
Inny mechanizm można było zaobserwować w marcu, kiedy cena złota przeszła znaczącą korektę, spadając nawet w okolice 4100 USD za uncję. Tym razem do zakupów skłaniała nie obawa przed dalszymi wzrostami, lecz przekonanie, że spadek ceny stworzył okazję do wejścia na rynek lub uśrednienia ceny wcześniejszych zakupów.
Kupujemy złoto: Jak nie dać się sparaliżować zmienności i zakończyć taransakcje
Dane pokazują więc, że inwestorzy reagują zarówno na gwałtowne wzrosty, jak i na korekty. W pierwszym przypadku zakupy może napędzać obawa przed przegapieniem dalszego ruchu cenowego, w drugim – chęć wykorzystania spadku. Niezależnie jednak od sytuacji rynkowej finalizacja transakcji nadal zależy od tego, czy sprzedawca potrafi zapewnić klientowi poczucie bezpieczeństwa, przejrzyste warunki i pełną informację o produkcie.
Próba przewidzenia krótkoterminowych zmian ceny nie powinna zastępować przygotowania podstawowego planu inwestycyjnego. Przed zakupem warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań: jaki jest cel zakupu złota i planowany horyzont inwestycji, jaką część oszczędności można przeznaczyć na złoto bez naruszania poduszki finansowej, jaki jest pełny koszt zakupu, w tym marża, dostawa i ewentualne przechowywanie, w jaki sposób można sprawdzić pochodzenie i autentyczność produktu, jakie są warunki późniejszej odsprzedaży, czy lepszy będzie zakup jednorazowy, czy rozłożenie go na kilka etapów.
Rozłożenie inwestycji w czasie nie gwarantuje zysku, ale może ograniczyć presję związaną z koniecznością wskazania jednego „idealnego” momentu. Pozwala również podejmować decyzję spokojniej, na podstawie wcześniej przyjętego planu, a nie wyłącznie pod wpływem bieżących nagłówków i krótkoterminowych zmian kursu.
Największym ryzykiem nie zawsze jest sama zmiana ceny. Bywa nim podjęcie decyzji bez zrozumienia produktu albo całkowita rezygnacja z działania pod wpływem nadmiaru sprzecznych prognoz.- Odpowiedzialna komunikacja o złocie nie powinna obiecywać konkretnego wyniku. Powinna dawać inwestorowi informacje, które pozwolą mu świadomie ocenić koszty, ryzyko i bezpieczeństwo zakupu – podsumowuje Tomasz Gessner, główny analityk Tavex.
Dziennikarz z zawodu i zamiłowania. Zajmuje się tematyką gospodarczą, prawną i finansową, szczególnie nowymi technologiami, i komunikacją oraz mediami. Poza dziennikarstwem zajmuje się fotografią, jeździ na nartach i uwielbia Hiszpanię. Z marką INFOR związany wcześniej, zaczynał przygodę z dziennikarstwem w Gazecie Prawnej. Od kwietnia 2026 r. już jako dziennikarz internetowy przygotowuje i publikuje artykuły na portalu Forsal.pl.
