Forsal logo

Mit rynku nieruchomości: kawalerki sprzedają się od ręki. Polski rynek nieruchomości zmienia się diametralnie

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
36 minut temu
Rynek nieruchomości w Polsce wyraźnie uległ zmianie. Kawalerki nie są już pewniakiem, a programy dopłat mocno przemeblowały rynek. Popularność zyskują działki budowlane, choć i one rządzą się nowymi prawami.
Rynek nieruchomości w Polsce wyraźnie uległ zmianie. Kawalerki nie są już pewniakiem, a programy dopłat mocno przemeblowały rynek. Popularność zyskują działki budowlane, choć i one rządzą się nowymi prawami./Forsal.pl
W 2026 r. na rynku wtórnym mieszkań pojawiło się nieco więcej błyskawicznych transakcji niż rok temu, ale to wciąż rzadkość. Obecnie 11,8 proc. pośredników deklaruje, że średni czas sprzedaży kawalerki wynosi u nich mniej niż miesiąc – informuje portal ogłoszeniowy Nieruchomosci-online.pl. Większe mieszkania i działki to już zupełnie inny obraz.

Przeszliśmy ewolucję nieruchomości od pędu do stabilizacji. Dziś tylko co dziesiąty agent ekspresowo sprzedaje kawalerki. W 2023 r., gdy ruszał program Bezpieczny Kredyt 2%, aż 25 proc. biur nieruchomości deklarowało, że średni czas sprzedaży kawalerek z rynku wtórnego wynosi u nich mniej niż 30 dni.

Nieruchomości na rynku wtórnym, nie tylko kawalerki

Rok 2026 znów przyniósł wzrost liczby błyskawicznych transakcji na rynku wtórnym, jeśli chodzi o najmniejsze mieszkania, ale to wciąż rzadkość – obecnie 11,8 proc. pośredników deklaruje, że średni czas sprzedaży kawalerki wynosi u nich mniej niż 30 dni. Jak pokazywały wyniki cyklicznego badania nastrojów przeprowadzanego przez Nieruchomosci-online.pl, w 2024 r. (wygaszenie programu) odsetek ten wciąż był wysoki, ale spadł już do 18 proc. W 2025 r. doszło natomiast do tąpnięcia – już tylko 8,5 proc. agentów odpowiadało, że średni czas życia oferty kawalerek to w ich przypadku mniej niż miesiąc.

– Tegoroczny wynik pokazuje, że rynek kawalerek powoli budzi się z ubiegłorocznego marazmu. Rynek stał się też bardziej zrównoważony i przewidywalny. Patrząc na to z perspektywy ostatnich lat, wyraźnie widać, z jaką anomalią mieliśmy do czynienia w 2023 r. Kawalerki schodziły wtedy na pniu, bo kupujący działali pod presją uciekającego czasu i rosnących cen. Teraz tej presji nie ma, kupujący odzyskali czas – komentuje Rafał Bieńkowski.

Rynek nieruchomości odmieniony gdy większe mieszkania bardziej odporne na rynkowe wstrząsy niż kawalerki

Jak pokazują dane Nieruchomosci-online.pl, w kategorii mieszkań większych niż kawalerki błyskawicznych transakcji jest znacznie mniej – w 2026 r. 2,7 proc. agentów odpowiada, że średni czas sprzedaży takich lokali wynosi u nich mniej niż 30 dni. W 2025 r. deklarowało to 1,3 proc. pośredników, w 2024 r. 2,5 proc., a w 2023 r. – 3,7 proc.

To pokazuje, że rynki małych i większych mieszkań rządzą się innymi mechanizmami. Segment kawalerek jest czuły na programy dopłat, stopy procentowe i nastroje inwestorów, dlatego to tu dochodzi do nagłych skoków i spadków sprzedaży. Małe lokale generują duże zainteresowanie, bo trafiają w potrzeby szerokiej i dynamicznej grupy: kupują je single, osoby o niższych dochodach szukające pierwszego M, inwestorzy. - Segment większych mieszkań wykazuje większą odporność na rynkowe wstrząsy. Osoby kupujące większe mieszkanie, często już dla rodziny, działają w spokojniejszym rytmie i potrzebują więcej czasu na podjęcie tak ważnej decyzji finansowej –komentuje ekspert Rafał Bieńkowski.

Nieruchomości budowlane, działki pod dom nie lubią szybkiego tempa

Bardzo szybkie transakcje pozostają rzadkością również na rynku nieruchomości gruntowych oraz domów jednorodzinnych. Ekspresowe transakcje na rynku działek to rzadkość. Z badania Nieruchomosci-online.pl wynika, że w 2026 r. zaledwie 0,9 proc. pośredników deklaruje średni czas sprzedaży domu poniżej 30 dni. W poprzednich latach wskaźnik ten utrzymywał się na zbliżonym poziomie: w 2025 r. wynosił 0,6 proc., w 2024 r. – 0,7 proc., a w 2023 r. – 1,4 proc.

Niewielkie wahania tempa transakcji widoczne są także w segmencie gruntów budowlanych. Sprzedaż działki w mniej niż miesiąc wskazuje obecnie 2,2 proc. pośredników w obrocie nieruchomościami (wobec 1 proc. w 2025 r., 1,1 proc. w 2024 r. oraz 2 proc. w 2023 r.). Utrzymujący się niski udział szybkich sprzedaży w tych kategoriach wynika m.in. z dłuższego cyklu decyzyjnego nabywców, konieczności bardziej szczegółowej weryfikacji stanu technicznego budynków oraz przeznaczenia planistycznego gruntów.

Najnowsze dane pokazują, jak głęboką przemianę przeszedł polski rynek nieruchomości w ciągu ostatnich trzech-czterech lat. Od kompletnej gorączki spowodowanej Bezpiecznym Kredytem 2%, poprzez wyhamowanie, aż po obecną stabilizację – mówi Rafał Bieńkowski, z portalu ogłoszeniowym Nieruchomosci-online.pl.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Bartosz Biskupski
Bartosz Biskupski

Dziennikarz z zawodu i zamiłowania. Zajmuje się tematyką gospodarczą, prawną i finansową, szczególnie nowymi technologiami, i komunikacją oraz mediami. Poza dziennikarstwem zajmuje się fotografią, jeździ na nartach i uwielbia Hiszpanię.  Z marką INFOR związany wcześniej, zaczynał przygodę z dziennikarstwem w Gazecie Prawnej. Od kwietnia 2026 r. już jako dziennikarz internetowy przygotowuje i publikuje artykuły na portalu Forsal.pl.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMit rynku nieruchomości: kawalerki sprzedają się od ręki. Polski rynek nieruchomości zmienia się diametralnie »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj